Strona główna 0_Slider Wiceprezydent stracił nadzór nad miejskimi inwestycjami

Wiceprezydent stracił nadzór nad miejskimi inwestycjami

21

Markowi Suwalskiemu, pierwszemu zastępcy prezydent Świdnicy, nie podlegają już dwa wydziały odpowiedzialne za miejskie inwestycje. Nadzór nad nimi przejęła sama Beata Moskal-Słaniewska.

Zarządzeniem prezydent Świdnicy nr 120-60/2018 z 16 lipca 2018 roku dokonano zmian w regulaminie organizacyjnym Urzędu Miejskiego. Zgodnie z nimi, wiceprezydentowi przestały podlegać Wydział Inwestycji Miejskich oraz Wydział Dróg i Infrastruktury Miejskiej.

Pierwszy z wydziałów odpowiada za budowę, przebudowę, modernizację i remont obiektów kubaturowych oraz infrastruktury technicznej, a także za realizację zadań inwestycyjnych i remontowych w ramach “inicjatyw lokalnych”. Drugi z nich zajmuje się m.in. planowaniem rozwoju sieci drogowej na terenie miasta, koordynacją prac, opracowaniem projektów planów finansowania drogowych inwestycji, a także odpowiada za utrzymanie nawierzchni dróg, chodników i ścieżek rowerowych.

Do wspomnianego zarządzenia dołączono jedynie krótkie uzasadnienie wprowadzonych zmian. – W związku z potrzebą uregulowania spraw wewnętrznych Urzędu w zakresie organizacji i zasad funkcjonowania konieczne jest wydanie niniejszego zarządzenia – stwierdziła w nim Beata Moskal-Słaniewska. Zwróciliśmy się do świdnickiego magistratu o przedstawienie bardziej szczegółowego uzasadnienia.

Marek Suwalski został powołany na stanowisko wiceprezydenta Świdnicy w grudniu 2014 roku. Była to pierwsza decyzja kadrowa nowej prezydent. 59-letni świdniczanin, członek SLD, był w latach 1992-96 kierownikiem w ABK Nieruchomości Świdnickie, w latach 1996-2010 głównym specjalistą ekonomicznym w MZEC Świdnica, a w 2010-14 głównym specjalistą w Przedsiębiorstwie Utylizacji Odpadów. Podczas sprawowania swojej funkcji wielokrotnie zabierał głos w sprawie realizowanych przez miasto inwestycji: przebudowy stadionu miejskiego, planowanej modernizacji basenów letnich, czy też rewitalizacji Parku Centralnego.

W dalszym ciągu podlegają mu wydziały: gospodarki przestrzennej i architektury, gospodarki odpadami, transportu, geodezji i gospodarki nieruchomościami, gospodarki mieszkaniowej oraz biuro ochrony środowiska.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

  • Wiktor Lis

    Czyli podpadziocha ???

    • JAcenty

      Chodziło widocznie o to, że tylko zabierał głos zamiast zabierać się do roboty…

      • Perun

        O, totototo:)

  • Karo

    Może wiedza o działalności wydziałów była niewygodna dla kilku osób ?

    • Mariola

      No on chyba dużo wiedział….

  • Pawel

    A może po 4 latach BMS przejrzała na oczy i zobaczyła fatalny stan dróg, 0 remontów oraz dramatycznie prowadzone inwestycje.

    • Karo

      Być może. Szkoda, że 3,5 roku tego nie widziała, co by oznaczało, że się nie interesowała.

    • henryk

      W moim przekonaniu ruch nie trafiony a raczej niekompletny.Od początku należało wyrzucić największego szkodnika,Macieja Glebę razem z jego kompanami, którzy stworzyli sobie prywatę na mieniu gminy a zatrudnić młodych,zdolnych i myślących ludzi.

  • BA

    No tak, zwykle nie komentuję w ten sposób, ale BMS będzie się teraz zajmować rzeczami, na których się nie zna i nie ma najmniejszego wykształcenia w tym kierunku (specjalistyczne kierunki techniczne)

    • henryk

      Można nie mieć wykształcenia ale mieć wiedzę i zdolności.Często u wielu poziom wykształcenia znacznie przerasta poziom intelektualny.

    • antek

      Tak dla przypomnienia. Pewna radna naszego miasta “pracowała” w Komisji Budżetu i Finansów Komisji Spraw Społecznych i Bezpieczeństwa. Ciekawy jestem czy jako inż. elektryk miała odpowiednie kwalifikacje by zajmować się takimi sprawami? 🙂

      • BA

        Myślę że spoko, bo po politechnice jest się dobrym matematykiem i sprawy budżetu nie są trudne, natomiast po filologiach niestety tak.
        Człowiek techniczny spokojnie daje radę np. z kulturą, ale człowiek kultury nie poradzi sobie z techniką (wyjątki tylko potwierdzają tezę)

        • JAcenty

          No nie wiem, ja widząc taki ‘techniczny’ komentarz z trudnością zachowuję kulturę…

          • BA

            Drogi Jacenty, gdybyś nie był tak uprzedzony, to nie napisałbyś takiego komentarza. Przebiegnij myślami i przeanalizuj pod tym kątem, swoich znajomych, przyjaciół, ludzi kultury. Zdziwisz się . Mam pytanie: co rozumiesz pod nazwą wysokiej kultury?

          • JAcenty

            To taki rodzaj wydarzenia, na które idąc ubieramy się na wyjściowo. Tak na przykład jak na koncert Świdnickiej Orkiestry Kameralnej. Pamiętasz taki twór? Nasz ulubiony poseł pięknie ją zaorał…

          • BA

            Fajnie że to napisałeś, bo potwierdziła się moja diagnoza o Twoim naprawdę sporym i coraz bardziej widać, że bezpodstawnym ( w Twoich wypowiedziach ujawniają się na to dowody-nie bezpośrednio, ale właściwie jasno) uprzedzeniu do byłego prezydenta. Po pierwsze prawda jest zupełnie inna, a nawet przeciwna do Twojej diagnozy. Orkiestra powstała w 2010 z inicjatywy “oddolnej” i miasto z przyjemnością ją wspierało. Dlaczego dalej się potoczyło, jak się potoczyło o to trzeba spytać jej szefa pana Birulę. Murdzek z całą pewnością nie zaorałby fajnej , kulturalnej inicjatywy. Po prostu wcale go nie znasz, albo wydaje Ci się, że znasz. Przykra jest ta Twoja niesprawiedliwość.

  • Politolog z Katowic

    O rany…..Ja bym doradzał prezydentcę wzorem Donalda Tuska, który chyba w 2011 roku wprowadził się mieszkać do Sejmu ażeby nadzorować jego pracę to Beata MS powinna wprowadzić się do UM, zawsze to blisko ludzi, jej hasło i można kontrolować te działy.Nawet po 16:00 będąc bliżej UM, już jej wierny wachmistrz Soroka fotograf narobi zdjęć, wstawi na facebook, gazeta, portal jej, wydaje mi się, że tylko ś24 i pewna gazeta będą sceptyczne wobec tego zamieszkania, ale może by spróbować? Jest pewna analogia pomiędzy Tuskiem a Beatą MS, obydwoje mieli słabe opozycje, Beata MS wygrała tutaj los na loterii, trochę Sieńko, Solecki wchodzą w te buty, reszta to odnoszę wrażenie to radni, którzy też by chcieli być w tej “tęczowej koalicji” z prezydentką, ale już miejsca zabrakło. Szkoda dla nich.

    • BA

      zgadzam się w pełni, że BMS wygrała los na loterii

      • Politolog z Katowic

        Jeden radny, który opuścił Front Jedności Narodowej wokół BMS to nieco za mało by nasza Cesarzowa otrząsneła się ze swojego uwielbienia.
        Zawsze jej propagandziści rzucą, że radny Jaśkowiak jest młody, niedoświadczony, a stare wygi z Wspólnoty go zbajerowały.
        Dużo ryzykuje bo chyba jego ojciech jest pracownikiem UM, ale chyba coś wie skoro opuszcza szeregi tej dziwnej koalicji?
        Skupiłbym się na innych radnych:
        Żurek- on zawsze jest skazany na bycie radnym koalicji rządzącej, jego koalicji, jest jak Miś Yogi, któremu wystarczy wyjadanie koszyków z jedzeniem turystom i żeby tylko MKS dostawał pieniądze. Tyle.
        Grudziński-3 kadencje tego radnego dietetycznego, nie pamiętam jego wystąpień ani interpelacji, uczy się, ale chyba za długo. Może dobry w biznesie? a może biznes jest tylko pochodną jego układów z polityki? Nie wiem.
        Protasiuk-ohydna postać kilku Rad Miejskich, czy Solidarność czy SLD on zawsze jest albo wiceprezydentem albo na tej synekurze w MBP, z każdym się dogada widać. Czuć jego obecność na Armii Krajowej nawet jak go w radzie nie ma, czuć, że rządzi nawet choć wtedy gdy jest w opozycji (fikcyjnej jak w kadencji 2008-2010, wszedł za zmarłego Edwarda Marciniszyna).

  • Mareczek

    Klasyczne odcięcie od wpływu ma to co się dzieje i co ma się dziać. Tzw. brak zaufania.

  • Jolanta Pałac

    Zabieg marketingowy przed wyborami. I tyle.