Biskupi do wiernych w sprawie smogu

Biskupi do wiernych w sprawie smogu

14
PODZIEL SIĘ

Jeździć autobusami, ubierać się cieplej i zakręcać kaloryfery. Biskupi Metropolii Wrocławskiej włączają się do akcji antysmogowych. List do wiernych podpisał także biskup świdnicki Ignacy Dec. W Świdnicy od stycznia do marca 2017 roku normy zanieczyszczenia powietrza pyłami były przekroczone przez 36 dni. W styczniu i lutym blisko czterokrotnie.

„Jako mieszkańcy województwa dolnośląskiego nie możemy udawać, że problem smogu nas nie dotyczy, tym bardziej, że niektóre z naszych miast znajdują się w niechlubnej czołówce najbardziej zanieczyszczonych miejscowości w Polsce” – napisali w liście do wiernych Dolnego Śląska biskupi Metropolii Wrocławskiej, który będzie odczytany w najbliższą niedzielę, 10 grudnia we wszystkich kościołach archidiecezji wrocławskiej, diecezji legnickiej i diecezji świdnickiej.

Arcybiskup Józef Kupny metropolita wrocławski oraz biskup Ignacy Dec biskup świdnicki i biskup Zbigniew Kiernikowski biskup legnicki opublikowali 5 grudnia br. list do wiernych Dolnego Śląska w sprawie troski o jakość powietrza. Duchowni podkreślają w słowie, że zwiększona emisja pyłów i szkodliwych gazów zagraża zdrowiu i życiu ludzi. „Szczególnie narażonymi grupami są dzieci oraz seniorzy, a także osoby z chorobami układu krążenia i układu oddechowego” – piszą na wstępie biskupi. Jak dalej czytamy w liście, główną przyczyną zanieczyszczeń jest emisja niebezpiecznych substancji chemicznych z indywidualnego ogrzewania budynków. Jednocześnie biskupi doceniają pozytywne działania polityków, samorządowców i różnego rodzaju organizacji, zmierzające do eliminowania przyczyn zanieczyszczenia powietrza.

Podkreślają również, że od każdego zależy czy powietrze, którym mieszkający w miastach oddychają będzie służyło zdrowiu i życiu czy będzie przyczyną chorób wcześniejszej umieralności. „Papież Franciszek w ‘Laudato Si’ zachęca do prostych czynności, jak: korzystanie z komunikacji zbiorowej czy cieplejsze ubranie się zamiast odkręcania kaloryferów, gdyż wielkie cele osiąga się małymi krokami” – piszą biskupi. Treść listu dostępna jest na stronie  www.diecezja.swidnica.pl

W Świdnicy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nie prowadzi pomiaru zanieczyszczeń powietrza w czasie bieżącym. Wyniki pomiarów ze stacji manualnej, umieszczonej przy ul. Folwarcznej, podawane są w miesięcznych raportach z dużym opóźnieniem. W tej chwili ostatni raport, obejmujące wyłącznie zanieczyszczenia pyłami PM 10, dotyczy października 2017.

Najwyższe przekroczenia, nawet czterokrotne, pomiary ze stacji wykazały w lutym 2017 roku. Przez 17 dni poziom pyłów sięgał od 61 do 176 µg/m3. Wyniki pomiarów świdnickiej stacji znajdziesz TU. Radni apelowali do władz miasta o sfinansowanie zakupu automatycznej stacji do pomiaru zanieczyszczeń powietrza, jednak taka decyzja nie zapadła.

W Świdnicy około połowa mieszkań ogrzewana jest indywidualnymi piecami. Do dziś nie podano wyników ankiet, przeprowadzonych przez MZEC na zlecenie Urzędu Miejskiego, które miały określić dokładna liczbę palenisk. Dzięki dotacji z programu KAWKA około 600 mieszkań zostanie przyłączonych do miejskiej sieci ciepłowniczej.

/Wykorzystano informacje rzecznika prasowego Kurii Świdnickiej, raporty WIOŚ oraz informacje z archiwum/
opr. red.

 

  • oloderay

    Wody GEOTERMALNE !!! Jedyne słuszne rozwiązane. Toruń ma doświadczenie, więc może pomogą.

  • henryk

    Czy to nie jest zdjęcie z Ul.Przechodniej od strony Teatralnej?

  • henryk

    Te zewnętrzne kominy i rury wentylacyjne to jakaś plaga w Świdnicy.

    • Natalia

      to nie plaga Swidnica jest starym miastem i budynki wiekowe i co sie dziwisz……

    • Maciej Miłosz

      Może zacznij walczyć z tym zamiast z normalnym parkowaniem? W końcu swoją misją komuś pomożesz zamiast utrudniać życie.

      • Swidniczanin

        Mądrze prawisz.

  • Misza

    Tak długo jak maksymalna kara będzie wynosić 500zł a procedura będzie trwać miesiącami ludzie nie przestaną palić syfem.

    • Natalia

      Nic to nie da ludzie sa za biedni czy to tak trudno pojac . Juz dawno powinno byc to rozwiazane ale jak ?.

      • luka_l

        – dofinansować bardziej ekologiczne piece
        – podpiąć pod miejskie ogrzewanie
        – kontrolować składy węgla (mokry węgiel dymi)
        – uczyć ludzi palić ekonomicznie i ekologicznie (np. od góry)

        • Natalia

          jak maja za co kupic wegiel , kraina zasobna w bogactwa tylko nie dla rodakow kuriozum……..

    • Robert Apoco

      Karać biednych ludzi za to że na węgiel ich nie stać ? Państwo zamiast dotować ekologię to ciśnie nas akcyzami za opał i gdzie tu logika ? Gaz to luksus węgiel drogi więc pozostaje przysłowiowy kalosz w piecu ….

      • Misza

        Jeśli kogoś nie stać na opał niech zwróci się do mopsu. Niech zrobi zbiórkę publiczną. Niech idzie do pracy.
        Czy trucie wszystkich w pobliżu usprawiedliwia biedę? Co z osobami które zachorują na raka bo mają sąsiada którego „nie stać”.
        Mamy pewne standardy w społeczeństwie.

  • mieszkaniec

    Ignacy to się od lat dołącza do akcji, brakiem ogrzewania w katedrze, ale już zabudowania obok są ogrzewane, bo para z komina ino bucha, na szczęście mają nowoczesne, gazowe ogrzewanie 🙂

    • Swidniczanin

      W katedrze jest ogrzewanie olejowe ino olej musi być żeby działało. I więcej jak 8st tam nie będzie.