Strona główna 0_Slider Dyrektorzy wystawiają oceny za nauczycieli. Problemy z Radami Pedagogicznymi

Dyrektorzy wystawiają oceny za nauczycieli. Problemy z Radami Pedagogicznymi

12

Dyrektorzy czterech świdnickich liceów i techników zdecydowali się na wystawienie ocen końcowych uczniom klas maturalnych zamiast strajkujących nauczycieli. Kuratorium oświaty próbuje tłumaczyć, że są do tego uprawnieni.

I Liceum Ogólnokształcące

Do 26 kwietnia rozstrzygną się losy maturzystów. Jeśli nie będą mieli wystawionych ocen końcowych oraz nie uda się przeprowadzić klasyfikacyjnych Rad Pedagogicznych, matura stanie pod znakiem zapytania. Na razie w kilku szkołach problemem okazało się samo wystawienie ocen.

W części liceów i techników powiatu świdnickiego nauczyciele zdążyli z wystawieniem ocen jeszcze przed rozpoczęciem strajku. Problem pojawił się w czterech placówkach w Świdnicy. Już 16 kwietnia kuratorzy oświaty odpowiadali na pytania, płynące ze szkół w całej Polsce: Co robić w tej sytuacji? Prawo oświatowe przewiduje jedno rozwiązanie, informuje Portal Oświatowy: Śródroczne i roczne, a w szkole policealnej – semestralne, oceny klasyfikacyjne z zajęć edukacyjnych ustalają nauczyciele prowadzący poszczególne zajęcia edukacyjne, a śródroczną i roczną ocenę klasyfikacyjną zachowania – wychowawca oddziału po zasięgnięciu opinii nauczycieli, uczniów danego oddziału oraz ocenianego ucznia (art. 44h ust. 1 ustawy o systemie oświaty). Wobec powyższego obowiązek ten powinien wypełnić nauczyciel, któremu powierzono prowadzenie zajęć w zastępstwie. Nie ma jednak mowy, co robić, gdy zastępstwa nie można – jak w przypadku strajku większości nauczycieli w placówce – ustanowić.

Dyrektor ma obowiązek nadzorowania, by oceny klasyfikacyjne uczniów były ustalone zgodnie z obowiązującymi przepisami. Dolnośląski kurator oświaty uznał, że dyrektor może sam wystawić oceny, choć ustawa o tym nie mówi.

Zdecydował się na to m.in. Jacek Iwancz, dyrektor II LO im. Stefana Banacha w Świdnicy. – Oceny końcowe zostały wystawione na podstawie ocen, które uczniowie uzyskali w ciągu roku szkolnego – mówi dyrektor. – Ryzyko podważenia oceny w tej sytuacji istnieje, ale dla nas ważniejsze jest dobro ucznia. Zdecydowałem się na taki krok, by uspokoić nastroje i otworzyć drogę do klasyfikacji uczniów – mówi dyrektor I LO Robert Kaśków i dodaje, że w przypadku klasyfikacji obowiązuje sztywna zasada – uchwała Rady Pedagogicznej będzie ważna tylko wtedy, gdy podejmie ją co najmniej połowa nauczycieli. Na quorum na razie w I LO nie ma co liczyć. Uchwał nie udało się na razie podjąć w żadnej ze szkół.

Dyrektorzy zapowiadają wyznaczenie kolejnych terminów. – Kolejny termin w naszej szkole to 24 kwietnia. Wydaje mi się, że to wystarczający czas, by dać szansę rządowi i związkom na zawarcie porozumienia – mówi dyrektor Kaśków. Uczniowie powinni być sklasyfikowani najpóźniej 26 kwietnia, by móc przystąpić do matury 6 maja 2019 roku.

Agnieszka Szymkiewicz