Strona główna 0_Slider Łatają Waryńskiego. Mieszkańcy skarżą się na brak miejsc parkingowych

Łatają Waryńskiego. Mieszkańcy skarżą się na brak miejsc parkingowych

36

Żeby było lepiej, czasami musi być trochę gorzej, ale żeby aż tak? – irytują się zmotoryzowani mieszkańcy Osiedla Młodych. Trwa wyczekiwana od lat naprawa nawierzchni ulicy Waryńskiego. Kierowcy skarżą się jednak, że z uwagi na remont stracili kilkadziesiąt miejsc parkingowych. Sugerują przy tym, by prace wykonywać etapami.

Mieszkańcy osiedla wielokrotnie wskazywali na konieczność przeprowadzenia remontu nawierzchni ulicy Waryńskiego. Prośby o załatanie licznych dziur i naprawę rozsypującej się nawierzchni przeznaczonej na miejsca parkingowe doczekały się akceptacji kilka miesięcy temu. W lipcu miejscy urzędnicy ogłosili przetarg na przebudowę fragmentu ulicy o długości 218 metrów.

Realizację robót zlecono Świdnickiemu Przedsiębiorstwu Budowy Dróg i Mostów. – Przebudowany zostanie odcinek drogi od budynku nr 33 do 45. W ramach zadania zostanie usunięta istniejąca warstwa ścieralna jezdni, rozebrany będzie krawężnik, obrzeża oraz chodnik po stronie skarpy. Roboty budowlane będą obejmować wykonanie nowych przykanalików i studzienek deszczowych w celu odwodnienia jezdni oraz zatoki postojowej. Wykonany zostanie nowy chodnik z kostki betonowej, krawężniki oraz nowa warstwa ścieralna jezdni – wylicza Magdalena Dzwonkowska ze świdnickiego magistratu. Na ten cel trafi 460 tys. złotych.

Jeszcze przed rozpoczęciem prac ostrzegano, że roboty będą wiązały się z utrudnieniami dla kierowców. Największym z nich okazały się jednak nie problemy z przejazdem, a z parkowaniem. – Już wcześniej znalezienie wolnego miejsca na Osiedlu Młodych stanowiło wyzwanie, ale teraz przerodziło się to w koszmar. Czy tych prac nie można było przeprowadzić etapami, tak aby chociaż część parkingu była dostępna? – pyta jeden z mieszkańców. Jego zdaniem, na zaparkowanie auta trzeba teraz poświęcić kilkanaście minut. Część zmotoryzowanych decyduje się więc na pozostawienie samochodów za otaśmowanym terenem przeznaczonym do przebudowy, inni zaś – ignorując przepisy – parkują, gdzie tylko jest to możliwe.

Wykonanie nowej nawierzchni ulicy ma nastąpić do końca października. Zakończenie wszystkich prac powinno nastąpić do 10 grudnia 2018 roku.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

fot. Dariusz Nowaczyński

  • Grzesiek

    Co za naród 🙂 Tak źle tak niedobrze, zaraz jeszcze pan od strefy parkowania będzie latał i mierzył czy dobrze linie pomalowane…

    • Jolanta Pałac

      Tak a propos linii. Z tego co wiem, zwiększyły się wymiary miejsc postojowych. Należałoby przemalować te stare,istniejące na Osiedlu. Kreski jak dla maluchów, a teraz auta są zdecydowanie większe. Kiereszowanie blach sąsiadów stało się dość powszechne.Sama musiałam naprawiać blotnik i zderzak przejechany przez “nieznanego sprawcę”

  • weed4life

    Na Osiedlu Młodych jest mnóstwo wolnych miejsc, problemy z parkowaniem mam może kilka razy w roku przy okazji większych świąt (Boże Narodzenie itd.). Mówię oczywiście o problemach typu “nie mogę zaparkować kilka metrów od bramy”. Wtedy parkuje kilkadziesiąt metrów obok – nie widzę różnicy.

    • ja

      Pokaż gdzie są takie miejsca gdzie jest taka ulica na osiedlu
      Zwłaszcza po 21 – 22 godzinie można szukac i szukac

      • weed4life

        Przykładowo na tym odcinku widocznym na załączonym zdjęciu (środek ul. Waryńskiego). Przez cały rok ZAWSZE było sporo miejsc – z małymi wyjątkami jak niedziele i święta. Wydaje mi się, że cała kwestia braku miejsc parkingowych na Osiedlu Młodych sprowadza się do tego, że każdy chciałby zaparkować kilka metrów od domu. Jeśli trzeba przejść kilkadziesiąt metrów to już robi się problem.

        • Siostra Bernadetka

          Bzdury opowiadasz. Gdyby ludzie po nocy nie parkowali w miejscach niedozwolonych to nie wiem gdzie powinni stanąć. Dobrze że sklepy nie bronią szlabanami swoich parkingów choć wg. Zamieszczonych oznaczeń mają prawo wziąć nas na lawetę. W dzień rzeczywiście niektórzy stają na chodniku choć obok mają miejsce na parkingu. Nocą to już bez znaczenia.

          • weed4life

            Mieszkam na Osiedlu Młodych ponad dwadzieścia lat i jakoś nigdy nie musiałem parkować po nocach “w miejscach niedozwolonych”. Co więcej, nie musiałem nigdy zostawiać auta po drugiej stronie osiedla ze względu na pełne parkingi i rzekomy brak miejsc.

          • Siostra Bernadetka

            Zazdroszczę. Widać masz lepszą sytuację niż ja.

          • Cjapek

            Nie szukaj miejsca przed oknami, bo ograniczasz się zaledwie do kilku…

          • Siostra Bernadetka

            Przed moimi oknami nie ma ulic. Zauważ że tak jest w starej części osiedla.bloki są a ulic nie ma więc jakby miejsc do parkowania brak. W tej części osiedla jak i w bezpośredniej bliskości jest tragicznie.

          • Piotr Skała

            Nikt nie szuka miejsca pod oknami, ja nawet nie pcham się pod swoją bramę, ale jak nie znajdę miejsca do 100 m po jednej stronie bramy i do 100 m po drugiej stronie bramy to już chyba mogę ponarzekać, a przy tym remoncie jak zamknęli kolejną część parkingów to jest już problem, zwłaszcza jak w poniedziałek wracając z pracy około 23 na całym Waryńskiego, Dąbrowskiego i na parkingu koło wieżowców na Wyszyńskiego nie znalazłem miejsc. Dopiero pod żabką udało mi się trafić na kogoś kto opuszczał swoje miejsce parkingowe. Więc jeszcze raz proszę nie piszcie bzdur że jest kolorowo.

      • Maciej Miłosz

        Parę lat temu pracowałem popołudniami i wieczorami przy rozklejaniu plakatów, były ulice na osiedlu takie jak Waryńskiego, które były wiecznie puste. Z tego co widuję gdy czasem bywam w tej okolicy to niewiele się zmieniło. To pewnie takie same problemy z parkowaniem jak te na Zawiszowie, czyli żadne.

        • Piotr Skała

          Waryńskiego wieczorem puste??? Co za bzdury wypisujesz, chyba nie masz pojęcia która to Waryńskiego.

          • Maciej Miłosz

            Doskonale wiem, zwłaszcza w okolicach przecięcia z deptakiem. Mam kumpla, który tam mieszka więc znam te okolice wieczorami 😉 Zresztą tyle samo legend słyszałem o problemach na Zawiszowie a odkąd tam mieszkam to miałem dwa problemy z parkowaniem po godz. 22, które wiązały się z zaparkowaniem ulicę dalej.

          • Piotr Skała

            Akurat tam parkuje, ale np osoba mieszkająca po żabką lub koło tęczy to już trochę lipa, jakby miała parkować w tym miejscu

          • Maciej Miłosz

            250 metrów do Żabki. 3-5 minut, faktycznie dramat. To ja już wiem skąd te problemy z parkowaniem. Akurat pod Tęczą zazwyczaj też są miejsca.

          • Piotr Skała

            No to może parking Leroy Merlin, szybkim krokiem to może nawet 10 min. Przestań pisać bzdety. Nie każdy wraca o 14 z pracy i leży palnikiem do góry i nic nie robi. Są tacy którzy cały dzień działają, a do domu na chwilę wpadają coś zjeść. Wtedy grafik jest napięty i nie ma czasu szukać miejsc parkingowych i robić spacery z innych ulic.

          • Maciej Miłosz

            Ad absurdum, nie ma z czym dyskutować. Pytanie, czy mieszkańcy mają się wiecznie składać na tych, którzy mają inny tryb życia i nie mają czasu szukać miejsc parkingowych? Ja nie mam czasu jeździć samochodem więc czemu znowu mam dotować kierowców?

    • Cjapek

      Oczywiście, że miejsca są. Tak samo na Zawiszowie. Problem w tym, że wszyscy chcą parkować pod oknem…
      Niestety taki luksus to na prywatnej posesji.

  • Piotr Skała

    Waryńskiego i Dombrowskiego- na tych ulicach jest potężny problem z miejscami parkingowymi. Nie piszę tu o godzinach porannych i południowych. Tylko wieczornych. To że na Prądzyńskiego jest miejsce to nie oznacza że na całym osiedlu jest tak samo. Trzeba pamiętać że część osób wraca do domu wieczorem. Jak ktoś parkuje z rana lub w godzinach wczesno popołudniowych to rzeczywiście nie ma problemu. Nie jestem osobą która przed swoją bramą musi parkować. Przeważnie parkowałem właśnie w tym remontowanym miejscu i kawałek szedłem do domu. Teraz jak wieczorem wrócę to szczęście jest jak pod żabką zaparkuje, chociaż ostatnio szukałem nawet na innych ulicach. Druga sprawa jak się mam małe dzieci. Nie wyobrażam sobie w obecną pogodę parkować na innej ulicy lub na drugim końcu ulicy i biec z maluchami w deszczu do domu. Wiec nie piszcie bzdur że jest tak pięknie i kolorowo na Osiedlu Młodych z miejscami parkingowymi, bo to że się wam poszczęściło że mieszkacie w takiej części gdzie te miejsce jest lub parkujecie w tych godzinach, że jeszcze jest te miejsce to nie znaczy, że wszyscy tak mają. Ten remont jest wyczekiwany, ale sam harmonogram prac dodatkowo pogarsza sytuację z miejscami do parkowania.

    • nmisiek

      Kurcze, “nie wyobrażam sobie w obecną pogodę parkować na innej ulicy (…) i biec z maluchami w deszczu do domu.” Rusz wyobraźnię i pomyśl co ma zrobić ktoś, kto jeździ autobusami, a przystanek jest dość daleko od domu. Może biec? Może. Zatem i ty możesz.
      Mieszkamy gdzie mieszkamy, mamy takie, a nie inne warunki, a chcemy mieć to co ci, którzy mieszkają na osiedlach z apartamentami, garażami podziemnymi itd., za co dość słono zapłacili. Zasiedlając mieszkania spółdzielcze, komunalne, ba kupując nawet, nie pytamy się czy w cenie zasiedlenia/zakupu jest miejsce postojowe. A potem pretensje, że nie ma tego czy owego. A dlaczego miałoby być?

      • Piotr Skała

        Na osiedlu jest sporo miejsca żeby zrobić nowe parkingi, ale to nie jest przedmiotem tego artykułu. I w sprawie o której jest artykuł poruszony jest trochę inny problem. Doczytaj

        • Maciej Miłosz

          Nie ma bardziej infantylnego tekstu niż “doczytaj”, “przeczytaj”, “przeczytaj ze zrozumieniem” i inne manipulacje w stylu radnego F. Wiem, że byście najchętniej wszystkie boiska i trawniki przeznaczyli pod parkingi żeby najukochańszego członka rodziny widzieć z okna ale na szczęście nie jest to takie proste. Póki co musicie sobie jakoś poradzić z tym, że czasem trzeba zaparkować sto metrów od domu.

          • Piotr Skała

            Chłopcze nie pisz do mnie “byście” bo nie jestem czerwony. Jeżeli ktoś ma problem ze zrozumieniem tekstu to nie ma nic infantylnego w powiedzeni doczytaj. Ja nie mam problemu z zaparkowaniem 100m dalej pod warunkiem że jest miejsce.

        • nmisiek

          Jest sporo miejsca ale nie wszystkie są własnością miasta, które mogłoby zbudować parking dla wszystkich. Masz mieszkanie spółdzielcze? Zwróć się do spółdzielni by zbudowali parking. Masz własnościowe? To do wspólnoty. Miasto zbuduje tylko na miejskim. I bacz gdzie okna, gdzie chodniki czy inne dojścia do posesji, do śmietników i takie tam inne place zabaw, gdzie nic nie zbudujesz, a parkingów na pewno. Potem okaże się, że miejsc nie ma.

          • Maciej Miłosz

            A do tego dochodzi minimalna odległość od zabudowań i czysty rozsądek nie pozwalający budować parkingów wszędzie tam gdzie jest wolne miejsce. OSM ma jedną niepodważalną zaletę – ilość wolnej przestrzeni i zieleni. Nie można podporządkowywać wszystkiego pod samochody, Amerykanie już to przerabiali i dzisiaj wydają miliardy na załagodzenie problemu.

      • Piotr Skała

        Kolejna sprawa, masz bardzo ograniczone widzenie problemu parkingowego. Te parkingi o cały układ jezdni na osiedlu został stworzony przed 90 rokiem gdzie była znikoma ilość aut. Od tamtego momentu naprawdę niewiele się zmieniło, a samochodów trochę przybyło. Znaczy się trzeba pochylić się nad problemem i dorobić tych miejsc, zwłaszcza że jest taka możliwość.

        • nmisiek

          A komu zabrać by zrobić parking? I kto ma go zrobić? Na tym osiedlu właścicielami działek jest spółdzielnia, miasto –
          komunalka oraz wspólnoty. I często bywa, że wspólnota ma kilka metrów wokół budynku. Spółdzielnia ma więcej ale jest pod kontrolą spółdzielców, którzy nie są skorzy do oddania działki pod parking dla mieszkańców komunalki czy wspólnot. Miasto też nie ma za wiele gruntów do dyspozycji.
          Dlatego jeszcze raz zapytam kto ma dać albo komu zabrać i kto ma budować parkingi.

        • Maciej Miłosz

          Akurat OSM to urbanistyka modernistyczna, czyli taka w dużym stopniu dostosowana pod samochody. Projektanci wzięli pod uwagę rozwój motoryzacji jednak nikt nie wziął pod uwagę tego, że niektóre miasta zaczną przebijać 1 samochód na mieszkańca, bo takiej ilości aut nie da się pomieścić nigdzie, chyba że w wymarłych centrach miast-parkingów jak Detroit czy Boston. Co ciekawe dzisiejsza urbanistyka przewiduje mniej miejsc postojowych, bo ok. 1,3 na mieszkanie. Przewiduje za to dostęp do zieleni, alternatywne środki transportu i dobrze rozwiniętą komunikację miejską. Więc akurat szukasz przyczyny nie tam gdzie trzeba.

  • YES

    to fakt -na pustej ulicy Waryńkiego hula wiatr i zmiata liście a latem na środku wylegują sie koty-od czasu do czasu przemknie menel do Żabki miejsc parkingowych po horyzont -a środkiem pustej ulicy idzie Maciej Miłosz i myśli:tak tu pusto- pewnie jeszcze na tej pustej przestrzeni można by scieżkę rowerową pie…ć 🙂

    • Piotr Skała

      A po co ścieżkę rowerową robić, przecież jak piszą wyżej wieloletni mieszkańcy osiedla, Waryńskiego jest pustą i wolną od aut ulicą, że może ją w ogóle przekwalifikować na ścieżkę rowerową, albo po całej długości deptak zrobić 😀

      • weed4life

        Jeszcze raz podkreślam, nigdy nie miałem problemu z parkowaniem na tej ulicy (oprócz wyżej wskazanych wyjątków). I tak – jestem wieloletnim mieszkańcem osiedla. Jeśli Pan – mieszkając na Waryńskiego lub w okolicy – musi parkować po drugiej stronie dzielnicy poszukując kilkanaście minut jednego miejsca parkingowego to nie wiem, może Pan szuka miejsca w poprzek, poziomo, na kilku miejscach parkingowych – wtedy rzeczywiście ciężko będzie znaleźć.

        • Piotr Skała

          Tak mam teraz z tym problem, bo zazwyczaj parkowałem w miejscu gdzie teraz jest remont, dodam, że to nie jest pod moim oknem. To chyba logiczne, że skoro zamknięto część parkingów to te osoby które tam parkowały teraz parkują gdzie indziej i nagle zaczyna brakować tego miejsca. Chyba logiczne

    • Maciej Miłosz

      Po co pisać merytorycznie skoro można od razu ad absurdum 😉 W tym stylu, na Waryńskiego są korki jak w Moskwie, nawet o 2 w nocy. Mieszkańcy podciągają swoje samochody pod balkony na linach bo nie ma gdzie zaparkować. Tłoczno tu tak, że jak ludzie biorą wdech to bloki przesuwają się o kilka centymetrów.

      • YES

        merytorycznie właśnie sie wypowiedziała część piszących mieszkańców którzy maja problem z parkowaniem ( bo taki jest ) wczesnym rankiem i wieczorem-bo o 14 to mozna swobodnie Tira zaparkować- ale (jestem tym faktem zdziwiony) jeszcze parę osób pracuje (na utrzymanie patologii) i chcieli by po powrocie z pracy zaparkowac ale nie w okolicach Rynku gdzie henryk linie wytycza- a cytując Pana:”Parę lat temu pracowałem popołudniami i wieczorami przy rozklejaniu plakatów, były ulice na osiedlu takie jak Waryńskiego, które były wiecznie puste.” wnioskuję że nie jest Pan mieszkańcem tych okolic więc Pana wypowiedź jest skrajnie nie merytoryczna 🙂 a troche więcej niż parę lat temy ulicą Waryńskiego jeździły autobusy MPK

        • Maciej Miłosz

          No tak, bo można się wypowiadać tylko o ulicy, przy której się mieszka. A że kilka razy w tygodniu jestem na Waryńskiego głównie w godzinach wieczornych to nieistotne 😉