Trzymana na łańcuchu i głodzona mała Inka odzyskała siły

Trzymana na łańcuchu i głodzona mała Inka odzyskała siły [FOTO]

0
PODZIEL SIĘ

Niespełna dwuletnia Inka dotychczasowe życie spędziła prawdopodobnie na łańcuchu. Świadczył o tym wytarty pasek sierści na szyi małej suczki, która bardzo wychudzona i w złym stanie trafiła do świdnickiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. Troskliwa opieka pracowników instytucji sprawiła, że Inka odzyskała siły. Teraz czeka na nowy, kochający dom.

Mała Inka została przyjęta do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Świdnicy w połowie sierpnia. – Średniej wielkości suczka trafiła do nas bardzo wychudzona i zapchlona. Ktoś ją prawdopodobnie podrzucił do Świdnicy i zostawił. Wytarty pasek sierści na jej szyi wskazuje, że była trzymana na łańcuchu – mówi Adrianna Kaszuba, zastępca kierownika świdnickiego schroniska.

Dzięki opiece pracowników instytucji Inka odzyskała siły. – Suczka po odrobaczeniach i odpchleniach trochę przytyła. Zaczęła prawidłowo funkcjonować i już nawet mniej łapczywie rzuca się na jedzenie. Na początku, bowiem musieliśmy jej dawkować pożywienie, ponieważ była tak bardzo chuda i wygłodzona, że jadła za dużo – tłumaczy Adrianna Kaszuba. Inka nie jest już tak łapczywa, ale nadal, jak zauważa zastępca kierownika schroniska, jedzenie stanowi dla niej najwyższą wartość.

Suczka jest bardzo uległym i przyjacielskim psem, który czeka na nowy, kochający dom i odpowiedzialnego właściciela. – Nie stwarza żadnych problemów i jest urocza. Ze względu jednak na to, że dotychczasowe życie spędziła na dworze, ma problemy z zachowaniem czystości i lepiej, by trafiła do domu z ogródkiem, gdzie będzie miała zapewnione swobodne wyjście na podwórko – dodaje.

Tekst: AN
Zdjęcia: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Świdnicy, Patrycja Królik