Świdnicki poseł podpisał zawetowaną ustawę, ale „rozumie prezydenta”

Świdnicki poseł podpisał zawetowaną ustawę, ale „rozumie prezydenta”

23
PODZIEL SIĘ

Polska Razem Jarosława Gowina „ze zrozumieniem przyjęła weto prezydenta do Ustawy o Sądzie Najwyższym”. Krytyczne argumenty podniesione przez Głowę Państwa są zbieżne z zastrzeżeniami, jakie nasza partia podnosiła na forum koalicyjnym wobec projektu ustawy – czytamy w oficjalnym komunikacie. Tymczasem świdnickich poseł Wojciech Murdzek, który do Sejmu dostał się m.in. dzięki wsparciu partii Gowina, był wśród 49 posłów, którzy zgłosili projekt ustawy.

Posłowie partii Gowina lub z nią sympatyzujący dziś piszą o zrozumieniu dla weta prezydenta, a tak tłumaczą swoje głosowanie za ustawą o Sądzie Najwyższym: Parlamentarzyści Polski Razem – Zjednoczonej Prawicy zagłosowali za ustawą w poczuciu odpowiedzialności za przyszłość zjednoczonej prawicy i jej dalszej służby na rzecz państwa polskiego. Jest oczywiste, że podział w koalicji na tle tak ważnych ustaw musiałby doprowadzić do przedterminowych wyborów. 

– Ustawa o SN dopełnia całości zmian w sądownictwie. Zmiany te uważam osobiście za konieczne, mam nadzieję na dobry, ostateczny kształt ustawy po przejściu całego procesu legislacyjnego – odpowiadał poseł Murdzek na pytania Swidnica24.pl o powody złożenia podpisu pod projektem kontrowersyjnej ustawy. Podczas burzliwego posiedzenia Sejmu świdnicki poseł ostro wypowiadał się w obronie projektu

Nie odpowiedział nam na kolejne pytanie – co sądzi o wetach prezydenta Andrzeja Dudy. Natomiast dzisiaj tak odpowiada, pytany o stanowisko Polski Razem:  Przyjmuję również stanowisko prezydenta ze zrozumieniem, co nie przeczy temu co poprzednio napisałem. Prezydent jasno mówi o koniecznej naprawie wymiaru sprawiedliwości.

/asz/

 

  • JAcenty

    Gość jest żałosny. Tyle komentarza. Wypowiedź pana Murdzka nie zasługuje na jakikolwiek komentarz.

  • Bolesław Marciniszyn

    Wystąpienie W. Murdzka w Sejmie dotyczące Sądu Najwyższego i KRS to żenada i kompromitacja , to typowy konformista , który podpisze wszystko co mu każą !!!!

    • Wiktor Lis

      Ja myślę że to wcale nie chodzi o to, że ktoś mu coś kazał ale o to, że facet nie ma swoich poglądów I jak wiatr zawieje tak robi…

      • darek

        Kazał nie kazał ale dobrze wie dzięki komu dostaje „michę” …żenada.

    • Stanislaw Kotelko

      Prezes każe – sługa musi!

  • nmisiek

    „Nie chcem ale muszem”. Bo inaczej przedterminowe wybory. Wszak suweren jest za wami.

  • Obserwator

    Halsuj, pan, halsuj, trzeba się szybko ustawić d*pą do wiatru:)

  • Andrzej Komorowski

    PANIE MURDZEK TAK TRZYMAĆ- OPOZYCJA JEST ŻAŁOSNA

    • YES

      to nie opozycja -to mordy zdradzieckie-słuchaj pana naszego 🙂

  • mieszkaniec

    no cóż, ten człowiek już dawno nie miał kręgosłupa moralnego, sprzeniewierzył zapisy Konstytucji i tyle, nie ma co dyskutować, trzeba przy wyborach pamiętać, a zapominalskim przypominać, kim on jest

  • antek

    Właśnie inż. W. M. rozpoczął spadanie na cztery łapy

  • Wiktor Lis

    Ależ asekuracja ze strony pośliny Murdzka. ZERO ODWAGI CYWILNEJ

  • Młody

    Że te zero moralne ma jeszcze czelność się odzywać w tym temacie .

  • Franek

    Pożytki, jakie płyną z ulicznych spotkań totalnej opozycji,
    to nie tylko spora porcja humoru i absurdu. Wiele się bowiem można
    z owych spotkań dowiedzieć o autentycznym obrazie polskiego sądownictwa.

    Na imprezie zorganizowanej w Opolu oczywiście pod hasłem „Wolne sądy” , występowało przed tłumkiem
    parę osób. Wśród nich sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wiceprezes
    Sądu Okręgowego w Opolu, która kilkoma szczerymi zdaniami mogła wprawić
    w konsternację zebranych.

    Diagnoza Korwin-Piotrowskiej nie brzmi korzystnie dla panów
    Rzeplińskiego, Stępnia, Zolla, Strzembosza, Żurka, czy zachwyconej pracą
    Sądu Najwyższego prezes Gersdorf. To ci ludzie bowiem rozpętali
    gigantyczną awanturę uliczną w obronie tego, by – jak powiedział
    to na czyste wyrazy prezes Rzepliński – „wszystko zostało po staremu”.
    A jak to jest „po staremu”, opowiedziała właśnie sędzia
    Korwin-Piotrowska. Oddajmy jej głos:

    „My wiemy, że jest wiele nieprawidłowości, które można było naprawić. Można było
    lepiej zorganizować sądy. Ale to nie jest tak, jak nam się wymawia, państwu się wymawia, że my sędziowie mieliśmy na to czas i nic nie zrobiliśmy. Otóż – niestety.

    Pomimo tego brzmienia konstytucji, o którym przed chwilą powiedziałam, SĄDY TAK NAPRAWDĘ PRZEZ OSTATNIE 27 LAT BYŁY ZALEŻNE OD WŁADZY WYKONAWCZEJ W TYM SENSIE, ŻE ZAWSZE MINISTER SPRAWIEDLIWOŚCI, CHOCIAŻ TAKIEGO UPRAWNIENIA NIE MA, NADZOROWAŁ SĄDY I ORGANIZOWAŁ ICH PRACE. Nigdy sędziom nie oddano odpowiedzialności za funkcjonowanie sądów. A dzisiaj nam się mówi, że to my nic nie zrobiliśmy. SĄDY, PREZESI ROBILI TO, CZEGO WŁADZA OCZEKIWAŁA, władza wykonawcza, która organizowała sądy.

    Proszę państwa – jeśli tak źle jest z tymi prezesami, a dzisiejsza władza sprawuje już dobrze ponad półtora roku swoją władzę, to dlaczego żadnego z prezesów nie odwołano na tej podstawie?”.

    No, właśnie. Dlaczego?

    • JAcenty

      Bo minister sprawiedliwości nawet jeśli chciał odwołać prezesa sądu to rozbijał się o mur Krajowej Rady Sądownictwa, która jak lwica młodych broniła prezesów. Ciekawy był przypadek w Świdnicy, gdzie jeden z prezesów dał podwyżki sędziom, czego jak się okazało nie mógł zrobić. Wyleciał za to dyrektor (no ktoś musiał), prezesa obroniła Krajowa Rada Sądownictwa. Zaraz mi wytkniesz schizofrenię, ale nie, podkreślałem że nie bronię sędziów, wiele w sądach trzeba naprawić ale nie takimi metodami. Kadencji sędziów zapisanej w Konstytucji nie da się skrócić ustawą. Minister nie może decydować, który sędzia jest cacy a który jest be. To można było zrobić inaczej, lege artis, tak aby nikt się nie przyczepił. No i oczywiście zrobić to spokojnie, bez wyzwisk na sali sejmowej. Jest w Świdnicy i okolicach więcej sędziów godnych tego aby wysłać ich na zasłużony odpoczynek. Ale ustaw zmieniających ustrój Krajowej Rady nie można na Boga pisać na kolanie. Nawet sędziów Sądu Najwyższego można było spokojnie wymienić. Wystarczyło zmienić przepisy dotyczące wieku, po którym sędzia przechodzi w stan spoczynku. Tam jest wielu sędziów w wieku, że tak powiem ‚poborowym’. Ale nie, pan minister musiał osobiście wskazywać, który sędzia zostaje. On od tego nie jest. Dobra, jak na mnie to epistołę napisałem, następny post będzie jak zwykle krótki i wredny.

      • Franek

        No widzisz …
        Można napisać merytorycznie? Można.
        Aż przyjemnie przeczytać. 🙂

        Szkoda, że nie potrafimy rozmawiać ze sobą, a wyłącznie ujadać na siebie…

        • Obi von Kenobi ;-)

          Ja z chęcią powiem kto zyskuje :
          pisiewicze(kropka)pl
          I dlatego nigdy już nie zagłosuje na PiS .

        • JAcenty

          Szkoda, że opamiętanie przychodzi w momencie, gdy nawet wspólna myśl jest za późna.

  • Gargamel

    Panie Franku ! Żal mi Pana, bo stara się Pan bardzo, ma Pan szczere intencje, ale – niestety – logiczne myślenie nie jest Pana mocną stroną. Przecież nie można zegarka naprawiać młotkiem.

    • Siostra Bernadetka

      Nie żałuj, darmo tego nie robi.

    • Nie usuwajcie konta!

      Ale też zegara na wieży kościelnej pensetką nie zreperujesz.

  • Alojzy

    „Parlamentarzyści Polski Razem – Zjednoczonej Prawicy zagłosowali za ustawą w poczuciu odpowiedzialności za przyszłość zjednoczonej prawicy ” – tj. głosujemy jak większość inaczej znikniemy w przypadku wcześniejszych wyborów. Nic tylko koryto…

  • Bolesław Marciniszyn

    Jaki trzeba mieć giętki kręgosłup aby głosić takie głupoty , to czysty koniunkturalizm , co
    w przypadku tego posła nikogo nie dziwi!!!