Pali się nieczynny szpital w Świdnicy

Pali się nieczynny szpital w Świdnicy [FOTO/VIDEO]

32
PODZIEL SIĘ

Około 12.30 straż pożarna została zaalarmowana o dymie wydobywającym się z poddasza dawnego szpitala powiatowego przy ul. Westerplatte. W tej chwili widać już płomienie wydobywające się na zewnątrz. Na miejsce dojeżdżają kolejne zastępy strażackie.

Aktualizacja: W akcji bierze udział 16 zastępów straży pożarnej z powiatu świdnickiego, z Dzierżoniowa i Wałbrzycha. Pali się 3/4 poddasza. – Akcja jest bardzo trudna, ponieważ dach pokryty jest blachą. Wszystko wskazuje na to, że doszło do podpalenia – mówi Jacek Kurczyński, rzecznik PSP w Świdnicy. Gaszenie pożaru może zająć jeszcze wiele godzin.

Aktualizacja 15.30: Nadal trwa akcja gaśnicza. Jak informuje Jacek Kurczyński z PSP, udało się ugasić miejsce, w którym najprawdopodobniej wybuchł pożar. W środku nie znaleziono ludzi. Nadal trwa gaszenie zarzewi pożaru w innych miejscach poddasza. Podczas akcji zasłabł jeden ze strażaków, udzielana jest mu pomoc lekarska.

Zdjęcie Adam Łukaszewski

Najnowsze zdjęcia, fot. Dariusz Nowaczyński:

Dogaszanie pożaru, relacja Artur Ciachowski:

Szpital został wybudowany w latach 1927-29 przez zakon św. Elżbiety. Po wojnie został elżbietankom odebrany i aż do 2010 roku funkcjonował tu szpital powiatowy. W 2011 siostry odzyskały swoją własność i rozpoczęły poszukiwania najemcy. Wówczas nie myślały o sprzedaży. – Pewnie tak byłoby najprościej, ale w naszym charyzmacie najważniejsza jest pomoc potrzebującym, a wraz ze sprzedażą nie miałybyśmy żadnego wpływu na cel, w jakim szpital byłby wykorzystany – mówiła Swidnica24.pl w 2011 roku siostra Elżbieta z Domu Prowincjonalnego we Wrocławiu. – Chcemy, by powstał tu Zakład Opieki Długoterminowej lub Dom Seniora. Nasze plany są zbieżne z potrzebami miasta i powiatu, gdzie nie ma takich placówek. Chcemy więc znaleźć najemcę i w umowie określić jasno przeznaczenie budynku.

Nie doszło ani do najmu, ani do sprzedaży, choć pojawił się inwestor, z którym nawet podpisano przedwstępną umowę. Do jej finalizacji nie doszło. W tej chwili nie ma żadnych informacji o tym, czy znalazł się nowy nabywca.

/red./
Zdjęcia mk, Dariusz Nowaczyński

  • Domino

    Chytry dwa razy traci.

  • henryk

    Zasadności tego zwrotu powinna przyjrzeć się prokuratura.Obiekt ten był od wojny utrzymywany ze środków publicznych i siostry powinny te koszty zwrócić.

    • Wiktor Lis

      siostry to ogólnie powinny po tyłku dostać teraz bo obiekt jest całkowicie zdewastowany i niezabezpieczony przed dostępem osób postronnych. Tylko, że w Polsce zakonnic nikt oczywiście nie ruszy. A wiecie czy podatki od tej nieruchomości są płacone ?

      • henryk

        I za akcję straży i innych służb również powinny zabulić.

        • pisfan

          rozumiem krytycyzm wobec właścicielek, ale nie bardzo jednak rozumiem ten hejt…
          czy też tak heniu będziesz pieprzyć, gdy – nie daj Boże! – będziesz potrzebował pomocy?

          • henryk

            To nie hejt ale rzeczywistość.

          • pisfan

            ale póki co rzeczywistość jest taka, że „usługi” straży i innych służb są bezpłatne…

          • Czytelnik

            Usługi staży , tak nie do końca sa bezpłatne , bo gdyby ująć podpalacza albo jego zleceniodawcę , staż wystawi rachunek . Tak jak rodzicom których dzieci podpaliły stolarnie , rachunek chyba wyniósł 800 tyś zł .

          • Obserwator

            A na jaką pomoc liczysz od tych sióstr ??? Żałosny jestes.

          • pisfan

            czytaj ze zrozumieniem – komentarz dotyczy opłat za „za akcję straży i innych służb”
            i kto tu jest żałosny..?

  • pisfan

    siostrzyczki nie mogły sprzedać/wynająć budynku, to teraz będą mogły sprzedać działkę w atrakcyjnej lokalizacji…

  • Grzegorz Jasiński

    Ewidentnie komuś bardzo zależy na tym gruncie, a budynek tylko przeszkadza. Za szybko to się zapaliło, za szybko rozprzestrzeniło, a straż a to wody szukała (zamiast z hydrantu studzienki w ulicy otwierać próbowali), a to sie rozglądała, a to telefony odbierała. Gdy w końcu uruchomili podnośnik to już płomień pięknie wychodził ponad dach.
    Teraz trzeba poczekać ze 3 lata az się do końca zawali… i developer będzie mógł skrzydła rozwijać.

    A ludźmi, którzy to Kościołowi oddali, powinien zająć się prokurator.

    • konrad

      To oni ślepi byli przecie hydrant stoi obok ronda nowy bodajże 120.

    • piotr

      Te studzienki w ulicy to są właśnie hydranty jakbyś nie wiedział

    • Obiektywny

      A brzozy tam nie było

  • sąsiad z przeciwka

    no to deweloper z sąsiedztwa juz zaciera ręce, nie mógł kupić kawałka to teraz bedzie miał okazje całość..i piękne osiedle powstanie – Chwała Bogu

  • Marcin M. Drews

    A swoją drogą cóż za korzystny zbieg okoliczności! Najpierw właściciel występuje o pozwolenie na rozbiórkę, a teraz ktoś szpital podpala. Jak gdyby zrobił właścicielowi przysługę… Ale oczywiście to na pewno czysty przypadek! 🙂

    • Obiektywny

      Tia i jeszcze jakaś brzoza się tam kręciła podobno zapałki miała.

  • Kamila

    Nie zdziwiłabym się gdyby w podpalenie zamieszane były dzieci, które w ostatnim czasie nagminnie biegały po całym obiekcie. Cieszmy się że to tylko tak się skończyło.

  • Natalia

    Jaka piekna dzialka ile kasy bedzie …to ile to juz lat? jak siostrzyczki dostaly w prezencie taki problem . Ale sie oplacalo.

    • Obiektywny

      One nie dostały w prezencie tylko odzyskały swoje. Miasto użytkowało szpital i już tam była tragedia, miasto nie remontowało .

  • Małgorzata Wądrzyk

    Gdyby pingwiny nie odebrały nimy swojej własności,może szpital byłby wyremontowany.Odebrały,nic nie zrobiły i niszczał.Szkoda,to był piękny budynek.

    • nmisiek

      A kto niby miałby wyremontować ten budynek i do jakich celów go dostosować?

    • Obiektywny

      Gdyby miasto dbało to remont szpitala byłby dawno, szpital funkcjonował a warunki były fatalne, kto tam leżał i pracował ten wie, a robale chodziły po pacjentach i personelu i odwiedzajacych. Taki był szpital zadbany, miasto przestało dbać bo na ukończeniu był Latawiec.

      • Maciek Mackowski

        nabierz powietrza bo się zacietrzewisz trollu internetowy

  • Stany Lubiński

    To jest masakra taki zabytek zniszczyć to jest wina siostrzyczek za takie zaniedbania tam chodził kto chciał .Powiny zapłacić za akcje służb i odbudowę i odebrać im budynek

    • nmisiek

      Własność to odbierali za komuny, dekretem Bieruta.

    • Obiektywny

      Raz im zabrano i budynek już był w fatalnym stanie. Gdyby miasto dbało to remont szpitala byłby dawno, szpital funkcjonował a warunki były fatalne, kto tam leżał i pracował ten wie, a robale chodziły po pacjentach i personelu i odwiedzajacych. Taki był szpital zadbany, miasto przestało dbać bo na ukończeniu był Latawiec.

  • nmisiek

    Nie pierwszy i nie ostatni to pustostan, który płonie i którym nikt nie chce się zająć. Zakonnice nie są bogate i nie stać ich na remont dlatego szukały kogoś, kto chciałby to uczynić. Normalka, jak wszędzie. Najlepiej byłoby to sprzedać, ale sądzę, że szum byłby większy niż wtedy, gdy go odzyskały.

  • tak jest

    Standardowy scenariusz.
    Przekazano ziemię i budynek za darmo.
    Wartość została obniżona poprzez zaniedbanie i dewastacje.
    Przypadkowo budynek się spalił
    Właściciel nie będzie miał wyjścia i będzie zmuszony to sprzedać.
    Kupiec zrobi łaskę i to kupi.
    Ze względów bezpieczeństwa reszta zostanie zburzona.
    Żeby teren nie zarastal zostanie zagospodarowany.
    Wszyscy zadowoleni!

  • Pepe Reina

    No i sie doczekały. Budynek pomógł ubogim, ale i ubodzy pomogli mu spłonąć – taka karma. Za @disqus_G9DJh1ZQiP:disqus : Chytry 2 razy traci

  • Waldi

    To jest właśnie Polska. Budynek oddano zakonowi choć z góry wiadomo było, że popadnie w ruinę. Bo i skąd zakonnice miały by pozyskać środki na remont. Same chęci nie wystarczą. No może do wybrukowania piekła. Własność własnością, ale przy zwrocie takiego obiektu władze powinny patrzeć na dobro społeczne i rozstrzygnąć komu tak naprawdę taki obiekt oddać czy nawet sprzedać. Przecież zakonnicom, jak pokazuje życie, taki budynek jest zbędny. Patrząc na sytuację, to rzeczywiście komuś może zależeć by obiekty wyburzyć i odzyskać plac. Zakonowi? Pewnie nie. Ale okoliczności stały się sprzyjające.