Okiem prawnika: Przed hejtem w sieci można się bronić

Okiem prawnika: Przed hejtem w sieci można się bronić

2
PODZIEL SIĘ

Czy na obelgi, pomówienia i zwykłe kłamstwa, zamieszczane w komentarzach lub na portalach społecznych nie ma mocnych? Jak się bronić? O możliwościach prawnych w najnowszym odcinku porad prawnych pisze mecenas Paweł Zawadzki.

ZNIESŁAWIENIE I ZNIEWAGA POPRZEZ INTERNET –
ODPOWIEDZIALNOŚĆ KARNA ZA OBRAŻANIE W INTERNECIE

W dzisiejszym artykule zostaną przedstawione dwa przestępstwa będące często przedmiotem postępowań karnych, ts. przestępstwo zniesławienia oraz znieważenia, czyli tzw. przestępstwa przeciwko czci. Ze względu na rozpowszechnienie się internetu, do którego dostęp mają prawie wszystkie gospodarstwa i firmy w Polsce, bardzo często dochodzi do popełnienia przedmiotowych przestępstw za pomocą środków masowego komunikowania. W związku z tym warto na wstępie podkreślić, iż wbrew temu jak się wydaje wielu osobom, w internecie nie jesteśmy anonimowi i zidentyfikowanie autora zamieszczonych w internecie informacji, wpisu, publikacji lub komentarzy dla organów ścigania nie stanowi problemu.

Przestępstwa zniesławienia i znieważenia często są mylone, dlatego warto zdefiniować każde z nich. Zgodnie z kodeksem karnym (art. 212) zniesławienie polega na pomówieniu innej osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej, jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwość, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Osobie, która dopuszcza się tego czynu za pomocą środków masowego komunikowania – internetu, grozi: grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 1 roku, a także może być na nią nałożony obok kary obowiązek zapłacenia określonej przez Sąd kwoty pieniężnej na rzecz pokrzywdzonego, PCK lub na inny cel społeczny (nawiązka).

Drugie z omawianych przestępstw to znieważenie. Artykuł 216 kodeksu karnego stanowi, iż osoba, która znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła i dopuszcza się tego za pomocą środków masowego komunikowania podlega tak jak w przypadku zniesławienia: grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do 1 roku. Obok kary może zostać orzeczona również nawiązka.

Jak już zostało wspomniane wiele osób korzystających z internetu jest błędnie przekonana, że ,,w sieci” jest całkowicie anonimowa, dlatego pozwalają sobie na nieograniczoną wolność słowa, zniesławiając lub znieważając osoby lub instytucje. Najczęściej do przekroczeń granicy wolności słowa dochodzi na forach internetowych oraz na portalach opiniotwórczych. Wymiana z innymi użytkownikami internetu opinii, ocen lub komentarzy na temat np. polityków, dziennikarzy, warunków zatrudnienia u danego pracodawcy czy jakości świadczonych usług przez usługodawcę, jest jedną z wielu możliwości, jakie daje internet. Jeżeli wykorzystywana jest w sposób właściwy, to stanowi jak najbardziej pozytywne narzędzie, gdyż może przyczynić się np. do poprawy jakości świadczonych usług. Natomiast często bywa nadużywana, gdyż daje jednocześnie szansę ,,wylania swoich żalów” np. na byłego pracodawcę przez zwolnionego pracownika. Wtedy często dochodzi do zniesławienia lub znieważenia. Na forach lub portalach większość osób funkcjonuje pod wymyśloną nazwą użytkownika albo jako gość, które (tzw. nick) uważają za niejako zasłonę ich prawdziwych danych i przez to uważają, że mogą pozwolić sobie na więcej. Warto podkreślić, iż dla identyfikacji autora wpisu, informacji czy publikacji istotniejszy od nazwy użytkownika jest indywidualny nr IP komputera, z którego dokonano określonej czynności.

Niniejszy artykuł nie ma na celu zniechęcenia do korzystania z możliwości, jakie daje dostęp do sieci internetowej, ale uświadomienie, że nie można zamieszczać w internecie informacji bez poczucia obowiązku za to, co publikujemy. Takie korzystanie z internetu często powoduje naruszenie dóbr osobistych, a nawet wypełnia znamiona przestępstwa, za który można być pociągniętym do odpowiedzialności karnej.

Paweł Zawadzki

Paweł Zawadzki: ukończył aplikację prokuratorską w Prokuraturze Apelacyjnej w Poznaniu, a następnie zdał egzamin adwokacki. Od 4 lat jest członkiem Okręgowej Rady Adwokackiej w Wałbrzychu i prowadzi indywidualną praktykę adwokacką w Świdnicy.

  • YES

    pewnie tak samo jak przed inwigilacją w sieci…

  • xdcam

    Tu bardziej chodzi o odpowiedzialność za to co sie pisze na publicznych portalach .Na swoim prywatnym koncie twittera czy facebooka pisać mogę to co chce.Jak sie ktoś z tym nie zgadza niech nie wchodzi na ten profil.proste.