Strona główna 0_Slider “Nie winię pielęgniarki ani punktu szczepień” – mówi pacjentka, która w Świdnicy...

“Nie winię pielęgniarki ani punktu szczepień” – mówi pacjentka, która w Świdnicy dostała dwie różne szczepionki przeciwko COVID-19

7

Może będę miała lepszą ochronę – mówi dzisiaj pacjentka, która w Punkcie Szczepień Powszechnych w Świdnicy omyłkowo otrzymała dwa różne preparaty szczepionki przeciwko COVID-19. Jak już informowaliśmy, powinna była otrzymać drugą dawkę Moderny, a zamiast tego została zaszczepiona Pfizer/Biontech.

Jak się pani czuje?

– Dobrze. Objawy miałam inne niż po pierwszej dawce, ale były to objawy stricte poszczepienne. Wczoraj delikatnie podwyższona temperatura, ból głowy, ale to jest normalne. Zresztą lekarz mnie uprzedził, że tak się może dziać, a dzisiaj jest już naprawdę bardzo, bardzo dobrze.

— Jakieś kroki zamierza pani podjąć w związku z tą sytuacją?

– Nie. Nie winię w żaden sposób pani pielęgniarki. Nie chciałabym, żeby były wyciągnięte konsekwencje wobec niej, bo robi bardzo dobrą pracę. Mogło zdarzyć się i się zdarzyło. Fakt jest taki, że – jak mi lekarz tłumaczył – to jest ta sama generacja tej szczepionki i nic nie powinno się dziać.

– Jak to się wydarzyło? Czy wie pani, jak mogło dojść do pomyłki?

– Wydaje mi się, choć nie jestem pewna, że ten punkt szczepił Pfizerem. Może zostałam źle przekierowana na jedno z dwóch stanowisk. Nie wiem, co poszło nie tak.

— Czy podawała pani kartę?

– Tak, podawałam tą główną kartę. Pielęgniarka zerknęła, zmierzyła mi temperaturę, wszystkie czynności, takie jak przy pierwszym szczepieniu, zostały wykonane. Spytała się o samopoczucie, nie było tak, że nic nie zrobiła. Wszystko było dobrze.

– Przestraszyła się pani na początku?

– No tak, każdy by się przestraszył. U nas nie jest popularne szczepić się dwoma szczepionkami. Lekarz mnie uspokajał, że w innych krajach jest takie szczepienie, jest w Anglii, jest w Niemczech. Nie ma na tę chwilę żadnych dziwnych skutków ubocznych, więc myślę, ze wszystko będzie w porządku, może nawet będzie lepsza odporność.

– Czy po tej sytuacji inne osoby mogą się bać?

Na pewno nie! Szczepienie jest potrzebne i musimy się szczepić. Jeżeli będzie konieczność przyjęcia trzeciej dawki, bo takie informacje się pojawiają, czy będzie potrzeba przyjęcia znów dwóch dawek, na pewno się zdecyduję i przyjdę do tego punktu, bo jest tu bardzo miła obsługa, bardzo dobra obsługa. Nie poczułam się w żaden sposób zlekceważona, nie próbowano sprawy zamieść pod dywan. Od samego początku było zainteresowanie i pomoc. Nie mogę złego słowa powiedzieć.

Rozmawiała Agnieszka Szymkiewicz