Strona główna 0_Slider Szczepienia w szpitalu. Nie dla wszystkich wystarczyło szczepionek. Dyrektor wyjaśnia i przeprasza

Szczepienia w szpitalu. Nie dla wszystkich wystarczyło szczepionek. Dyrektor wyjaśnia i przeprasza

7

Część osób z tzw. grupy “0”, umówiona na szczepienia przeciwko Covid-19 na 13 stycznia 2021 roku, po odstaniu w kolejce, odeszła z kwitkiem. Zaskoczył ich także tłok i długi czas oczekiwania. Dyrektor placówki wyjaśnia i przeprasza.

Szczepienia w świdnickim szpitalu dla pracowników placówki i osób z tzw. grupy “0”, a więc farmaceutów, personelu przychodni zdrowia  rozpoczęły się 30 grudnia 2020 roku i do wczoraj nikt nie składał zastrzeżeń do organizacji. Wczoraj jednak dla części osób zabrakło szczepionek. – Byliśmy umówieni na konkretny dzień i godzinę, otrzymaliśmy rano potwierdzenie. Zaskoczyła nas liczba oczekujących osób. Skoro były zapisy na godzinę, jak to się stało, że w holu szpitala kolejka zakręcała wielokrotnie. Było co najmniej 100 osób jednocześnie – ocenia jeden z uczestników. Na szczepienia przyszli m.in. farmaceuci i personel przychodni zdrowia. – Staraliśmy się zachowywać dystans, wszyscy pilnowali maseczek, ale nie było szans, żeby przestrzegać wyznaczonych odległości. Co chwilę wychodziłam na zewnątrz. Nie chorowałam dotychczas i bardzo boję się Covidu – mówi inna oczekująca.  Około 13.30 oczekujący usłyszeli informację, ze zostało tylko kilka szczepionek i dzisiaj dla wszystkich nie wystarczy. – Zaskoczyło mnie to, bo przecież szczepienie było umówione i potwierdzone. Czy tak trudno przeliczyć, ile ma się szczepionek i ile osób ma przyjść? Pani pielęgniarka stwierdziła, że przyjeżdżały z oddalonych miejscowości osoby nie umawiane na dzisiaj, ale nie mogła im odmówić i szczepiła. Zaskoczyło nas także to, że jest tylko jedna osoba do obsługi. O 14.30 szczepionki się skończyły. Oceniam, że w kolejce było jeszcze co najmniej sto osób. Po dwóch godzinach czekania z niczym wróciłam do pracy – mówi jedna z osób.

O komentarz do wczorajszej sytuacji, a także z pytaniami o organizację szczepień zwróciliśmy się do dyrektora Grzegorza Kloca:

“Nie wiem, skąd to info o 2 godz. – wg moich informacji oczekiwanie trwało najwyżej godzinę i wynikało ono głównie z faktu zgłaszania się osób niekoniecznie w wyznaczonych godzinach. Szczepienia były planowane do godz 15 – zakończyły się o 14. 30. Logistyka jest bardzo trudna (na koniec dnia zaszczepiliśmy łącznie 1349 osób), bo niestety część zdeklarowanych osób nie zgłasza się w wyznaczonym terminie, a część zgłasza przed deklarowanym terminem mimo otrzymania info od szpitala. Priorytetem dla zespołu szczepiącego (w naszym szpitalu jest jeden taki zespół) jest to, aby nie zmarnowała się żadna dawka szczepionki i dlatego wszyscy uprawnieni zgłaszający się nawet poza wyznaczonymi godzinami byli szczepieni. Na wyszczepienie ostatniej dostawy mieliśmy max 4 dni. Faktem jest, że o 14.30 szczepionki się skończyły i dla części oczekujących osób zabrakło. I te osoby pragnę przeprosić za zaistniałe nawet nie zawinione przez nas niedogodności. Podana przez Panią liczba 100 osób wg przekazanych mi informacji jest mocno przesadzona. Złożyliśmy zamówienie na kolejna dostawę i osoby te najprawdopodobniej będą zaszczepione w najbliższy weekend – zostaną o tym poinformowane. Co do dużej liczby oczekujących jednocześnie, to wynikła ona z czynników, o których już wcześniej napisałem, a w kwestii niezachowywania dystansu pragnę zwrócić uwagę, że w tej chwili szczepimy grupę “0”, która z definicji powinna być najbardziej świadoma konieczności zachowania określonych odległości i innych środków ostrożności w czasie pandemii. Realne możliwości szpitala w egzekwowaniu ich respektowania przez osoby nie będące pracownikami mimo działań z naszej strony są jednak ograniczone. Nie mniej podejmiemy kroki, aby w kolejnych dniach ograniczyć prawdopodobieństwo powtórzenia się takiej sytuacji.”