Strona główna 0_Slider Sprzedaż działki za pół ceny w prokuraturze już czwarty rok

Sprzedaż działki za pół ceny w prokuraturze już czwarty rok

4

Po raz kolejny zostało przedłużone śledztwo w sprawie podejrzeń o narażenie Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdnicy na straty przy sprzedaży atrakcyjnego gruntu. Spółdzielcy w 2016 roku zarzucili prezesowi sprzedaż działki w centrum Osiedla Młodych za pół ceny.

Dwie osoby podpisały się pod zawiadomieniem do prokuratury, dotyczącym podejrzenia niegospodarności przez prezesa. – Zawiadomienie dotyczy działań prezesa, które miałyby narazić spółdzielnię na znaczną stratę majątkową poprzez sprzedaż gruntu po zaniżonej cenie – informował o treści prokurator Marek Rusin.

Transakcja przez wiele tygodni budziła kontrowersje. Były wiceprezes i były świdnicki radny Janusz Solecki nie zgodził się na złożenie podpisu pod umową z wybranym w przetargu kontrahentem. Jak przekonywał, Spółdzielnia działkę sprzedała po zaniżonej o połowę cenie.  Twierdził, że doszło do wielu błędów przy przygotowaniu przetargu na sprzedaż gruntu. Wskazuje także w obszernych wyjaśnieniach, które opublikował na swoim blogu, że Spółdzielnia zrezygnowała z oferty developera, który chciał za ten grunt zapłacić 1,2 miliona złotych. Tymczasem ostatecznie teren do przetargu wystawiono za 600 tysięcy złotych netto. Janusz Solecki o swoich wątpliwościach powiadomił Radę Nadzorczą w lipcu 2016 (przetarg był w lutym, on sam rozpoczął pracę w kwietniu) i odmówił sygnowania swoim podpisem umowy sprzedaży gruntu.

Prezes i Rada Nadzorcza nie kryli oburzenia takim zarzutem i przekonywali, że to swoim postępowaniem wiceprezes mógł narazić spółdzielnię na straty. Janusz Solecki został najpierw pozbawiony funkcji, a później zwolniony z pracy. Od tej decyzji odwołał się do sądu i wygrał. Tuż po zwolnieniu Soleckiego na stanowisko wiceprezesa powołany został Ryszard Kuc. W listopadzie 2016 Spółdzielnia podpisała umowę sprzedaży terenu z firmą Dabro-Bau.

Budynki na kupionej od Spółdzielni działce stoją od dawna, a sprawa w prokuraturze nadal się toczy. Powołana przez prokuraturę biegła sporządziła opinię, przesłuchani zostali wszyscy świadkowie. Jak tłumaczy prokurator rejonowy Marek Rusin, pojawiły się nowe dokumenty i opinia wymaga kolejnego uzupełnienia. – Uzupełnioną opinię powinniśmy otrzymać w lipcu tego roku – mówi Rusin. Prokuratura Rejonowa wystąpiła do Prokuratury Okręgowej o zgodę na przedłużenie postępowania i taką otrzymała. Nowy termin zakończenia śledztwa to 20 listopada 2020.r