Strona główna 0_Slider Nadzór budowlany zawiadamia prokuraturę w sprawie zdewastowanego gmachu dawnego szpitala

Nadzór budowlany zawiadamia prokuraturę w sprawie zdewastowanego gmachu dawnego szpitala

24

Z uwagi na nieodpowiedni stan techniczny oraz wynikające z tego naruszenie przepisów prawa budowlanego Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego złożył do świdnickiej prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Zgromadzenie Sióstr Św. Elżbiety Prowincji Wrocławskiej, które jest właścicielem zdewastowanego budynku dawnego szpitala przy ulicy Westerplatte. Samo Zgromadzenie, po raz pierwszy od lat, wreszcie zabrało głos w sprawie niszczejącego gmachu. – Żadnej z Sióstr, a szczególnie tym, które pracowały tam przez wiele lat, nie jest łatwo przyjąć fakt, jak bardzo obiekt został zniszczony przez miejscowych i okolicznych ludzi – stwierdzono w oświadczeniu.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Siostry zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Świdnicy 28 sierpnia 2019 roku. – Zgromadzenie Sióstr Św. Elżbiety Prowincji Wrocławskiej nie utrzymuje obiektu (…) w odpowiednim stanie technicznym, a obiekt podlega postępującej degradacji technicznej. Obiekt nie jest dostatecznie zabezpieczony przed dostępem osób trzecich. Obiekt jest nieużytkowany, teren lokalizacji obiektu nie jest dozorowany. Mając zatem na uwadze stwierdzony nieodpowiedni stan techniczny przedmiotowego obiektu budowlanego i wynikające z tego naruszenie przez właściciela obowiązków wynikających z art. 61 Prawa budowlanego, złożenie zawiadomienia uznano za zasadne – tłumaczy Barbara Rajca, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Na tak stanowczy krok zdecydowano się w efekcie długotrwałych i w większości bezowocnych próbach wpłynięcia na elżbietanki, którym nakazano usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości dotyczących stanu technicznego budynku dawnego szpitala. Lista zastrzeżeń jest bardzo długa. Do 30 czerwca 2019 roku Siostry miały zająć się: uzupełnieniem brakującego pokrycia dachu wykonanego z blachy stalowej, naprawą lub wymianą istniejącego pokrycia dachu z blachy stalowej, naprawą lub wymianą uszkodzonych i nieszczelnych obróbek blacharskich na dachu budynku, gzymsach i attykach, naprawą lub wymianą nieszczelności i uszkodzenia rynien dachowych i rur spustowych.

Z kolei do 30 czerwca 2021 roku PINB nakazał: wykonanie izolacji pionowej i poziomej, naprawę lub wymianę uszkodzonej stolarki okiennej i drzwiowej – uszkodzonych przeszkleń okien i niezamkniętych skrzydeł okiennych osuszenie zawilgoconych stropów, ścian budynku w miejscach niezadaszonych, osuszenie zawilgoconej elewacji budynku, osuszenie zawilgoconych elementów więźby dachu (deskowanie, krokwie, belki poziome, murłaty), naprawę lub wymianę skorodowanych biologicznie drewnianych elementów konstrukcyjnych, naprawę lub wymianę uszkodzonych drewnianych elementów konstrukcji dachu tj. nadpalonych i zwęglonych na skutek pożaru, wymianę odspojonego tynku na elewacji, zbicie luźnego tynku na elewacji, osuszenie zawilgocenia oraz usunięcie zasolenia ścian fundamentowych i posadzki betonowej w przyziemiu budynku, naprawę zarysowań, spękań i uszkodzeń ścian konstrukcyjnych, uzupełnienie ubytków spoinowania i wykruszenia materiału w ścianach nośnych zewnętrznych i wewnętrznych, usunięcie z pomieszczenia kotłowni i szybu windowego wody gruntowej, usunięcie zagrzybienia oraz glonów aerofitycznych na ścianach wewnętrznych oraz sufitach, naprawę lub wymianę uszkodzonych stropów na skutek występujących: zawilgoceń, zarysowań tynku oraz drobnych pęknięć i lokalnych ubytkach tynku, usunięcie osmolenia lica komina, usunięcie osmolenia elewacji budynku, usunięcie osmolenia, łuszczeniu się farby na suficie w zaadoptowanych pomieszczeniach na poddaszu, usunięcie osmolenia posadzki, naprawę lub wymianę nadpalonej posadzki, usunięcie osmolenia ścian wewnętrznych, usunięcie osmolenia powłok malarskich, naprawę bądź wymianę ugiętego stropu nad zaadaptowanymi pomieszczeniami.

Zgromadzenie Sióstr Św. Elżbiety od tej decyzji wniosło jednak odwołanie. Identyczna sytuacja miała miejsce wobec wszystkich dotychczasowych działań administracyjnych ze strony nadzoru budowlanego, podejmowanych od 3 lat. Każdy nakaz natychmiast jest kontrowany odwołaniem. Jedynym zauważalnym efektem stosowania się do poleceń PINB było wyburzenie wszystkich budynków znajdujących się na szpitalnym terenie, za wyjątkiem zabytkowej altany z czerwonej cegły oraz głównego gmachu szpitala, a także – po wielokrotnych interwencjach służb nadzoru – zabezpieczenia wejścia do budynku poprzez zamurowanie okien i drzwi, co nastąpiło dopiero pod koniec sierpnia 2019 roku.

Po wielokrotnych – dotychczas bezskutecznych – próbach skontaktowania się ze Zgromadzeniem i prośbach o przedstawienie ich planów dotyczących terenu dawnego szpitala, Siostry wreszcie zajęły stanowisko w tej sprawie. Jak wskazują, smuci je aktualny stan szpitala, jednak winą za to obarczają mieszkańców, państwowe instytucje niewyrażające zgody na wyburzenie gmachu, redakcję portalu Swidnica24.pl – winną śledzenia losów szpitala, w którym rodziły się kolejne pokolenia świdniczan, a także starostwo powiatowe, które miało przekazać Zgromadzeniu budynek wyeksploatowany i będący już wówczas w złym stanie. – Jeżeli to był tak tragiczny stan – mogły go nie przejmować – kwituje wicestarosta Zygmunt Worsa.

zdjęcie z 14 sierpnia 2019 roku

Pełne stanowisko Sióstr Elżbietanek:

Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety ubolewa nad faktem nieustannej dewastacji szpitala, który został przez Siostry wybudowany ok. roku 1929. Żadnej z Sióstr, a szczególnie tym, które pracowały tam przez wiele lat, nie jest łatwo przyjąć fakt, jak bardzo obiekt został zniszczony przez miejscowych i okolicznych ludzi.

Jeśli chodzi o zabezpieczenia budynku, to przez 8 lat starałyśmy się, na miarę naszych możliwości wykonać to, na co było nas stać. Był czas, że obiekt był pilnowany przez stróży (ok. 5 lat) i to również nie przyniosło efektywnego zabezpieczenia budynku. Kiedy 3 lata temu zwróciłyśmy się do Firm Ochroniarskich w Świdnicy o pomoc w ochronie obiektu, dostałyśmy informację, iż najmniej wyniesie nas to 35 tys. zł. miesięcznie. Nie było nas stać na takie pieniądze. W związku z powyższym starałyśmy się zakładać ogrodzenia i siatkę, zabezpieczać okna i drzwi.

Wszystko jednak jest nieustannie niszczone, nie wspominając o pożarze, który miał miejsce  w październiku 2017 r. i zniszczył część dachu. Przecież wszystkie te działania niszczycielskie nie są spowodowane działalnością Zgromadzenia. Siostry jedynie ponoszą kolejne koszty związane z naprawą ogrodzeń itp. Uprzątnięcie gruzów jest bardzo kosztowne i na chwilę obecną nie dysponujemy takimi funduszami. W ostatnim czasie wydałyśmy kolejne pieniądze, ok. 30.000,00 by zakupić pustaki i cement, aby zamurować okna i drzwi na poziomie piwnic i półpiętra, by utrudnić wejście do szpitala, aby nikomu nic się nie stało.

Zdajemy sobie sprawę, że mieszkańcy Świdnicy ubolewają nad tą całą sytuacją. Proszę jednak przyjąć, że nam jest również ogromnie przykro z istniejącej sytuacji. Smutno jest nam także, że informacje przekazywane przez świdnica24.pl ukazują Siostry w złym świetle. Jesteśmy pewne, że w życiu chodzi bardziej o to, by rozwiązywać trudne problemy, a nie źle pisać o innych.

Starałyśmy się przez 8 lat podejmować wiele rozmów z Inwestorami, którzy mogliby coś pięknego na tym terenie stworzyć. Wszystkich jednak przeraża ten zdewastowany budynek. Większość Inwestorów chce wyburzenia szpitala. Jednak do tej pory żadna Instytucja w naszym kraju nie wyraziła na to zgody (Postanowienie nr 289/2017 Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu odmawiające uzgodnienia rozbiórki; Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Postanowieniem z dnia 23.07.2018 r. odmówiło rozbiórki szpitala, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, dnia 10 kwietnia 2019 r. doręczył Wyrok Rzeczypospolitej Polskiej i odmówił uzgodnienia rozbiórki obiektu).

W związku z powyższym dalej szukamy rozwiązań i prowadzimy wiele rozmów, aby ten teren mógł na nowo służyć innym i by mógł cieszyć mieszkańców. Pragniemy zaznaczyć, że Inwestorzy, którzy przybywali do nas z Polski i  z zagranicy przez ostanie 4 lata, rezygnowali twierdząc, że remont tak zniszczonego szpitala jest nie opłacalny.

​Warto również zauważyć w całej tej sytuacji, że szpital który Siostry wybudowały został w 1949 r. bezprawnie przejęty i upaństwowiony. Przez ponad 60 lat był w zasobie Powiatu Świdnica. Budynek był eksploatowany i został już w niedoskonałym stanie przekazany Zgromadzeniu.

Niegdyś efektowny i tętniący życiem, a od kilku lat popadający w ruinę szpitalny budynek, został wybudowany w latach 1927-29 przez zakon św. Elżbiety. Po wojnie został elżbietankom odebrany i aż do 2010 roku funkcjonował tu szpital powiatowy. W roku 2011 zgromadzenie sióstr św. Elżbiety odzyskało swoją własność. W dawnym szpitalu miał powstać Dom Seniora. Z planów nic nie wyszło, a budynek zaczął ulegać coraz większej dewastacji. W 2017 roku dzieła zniszczenia dopełnił pożar poddasza i dachu.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl