Strona główna 0_Slider Dworzec noclegownią dla bezdomnych? “Pasażerowie tylko przemykają”

Dworzec noclegownią dla bezdomnych? “Pasażerowie tylko przemykają”

8

Ponad 21 mln złotych pochłonęła przebudowa dworca Świdnica Miasto wraz z budową centrum przesiadkowego. Po sześciu latach od otwarcia zmodernizowanego obiektu podróżni mają szereg uwag dotyczących jego stanu. – Podróżni dosłownie przebiegają przez halę, w której unosi się smród, a ławki okupują godzinami śpiący mężczyźni – skarży się jeden z mieszkańców i pyta, czy w tej sprawie jakiekolwiek działania podejmują strażnicy miejscy, których siedziba także znajduje się w dworcowym gmachu.

Obiekt dużym nakładem finansowym został odrestaurowany, a tymczasem podróżni dosłownie przebiegają przez halę, w której unosi się smród, a ławki okupują godzinami śpiący mężczyźni – twierdzi jeden z podróżnych, regularnie korzystający z usług Kolei Dolnośląskich. – Dla podróżnych praktycznie nie ma tam już warunków na spokojne oczekiwanie na pociąg. Odrestaurowany obiekt zamiast być wizytówką miasta, stał się noclegownią. Odstrasza nie tylko mieszkańców, ale także turystów – dodaje. Zapewnia przy tym, że próbował interweniować u strażników miejskich, jednak nie przyniosło to większego efektu.

Świdniccy strażnicy i urzędnicy zapewniają jednak, że nieustannie prowadzone są działania w zakresie utrzymania ładu i porządku w obrębie Centrum Przesiadkowego. Jak wylicza Magdalena Dzwonkowska ze świdnickiego magistratu, w okresie od 1 stycznia do 28 lutego 2019 roku patrole straży dokonały tam 149 kontroli, 24 razy podejmowano interwencje w związku ze stwierdzeniem naruszenia przepisów prawa. Za nieobyczajne wybryki 5 razy stosowano pouczenie, trzykrotnie nałożono mandaty karne, a raz skierowano wniosek do sądu. Mandaty nakładano także za spożywanie na dworcu alkoholu (trzykrotnie), za palenie tytoniu w miejscu niedozwolonym (1 raz), a także za zakłócanie ładu i porządku (cztery razy). Zdarzały się też przypadki przekazane policji oraz pogotowiu ratunkowemu.

Ponadto, każdego dnia dokonywany jest obchód centrum przesiadkowego celem sprawdzenia stanu czystości pomieszczeń poczekalni, toalet i peronów. Obchodu dokonuje osobiście komendant Straży Miejskiej lub inna wyznaczona przez niego osoba – tłumaczy Dzwonkowska. Nie zawsze strażnicy mogą jednak podjąć się interwencji. – Obecne uregulowania prawne nie pozwalają na usuwanie osób bezdomnych z poczekalni centrum, jeżeli nie naruszają one prawa. Ich wygląd i zapach nie ma na to żadnego wpływu – dodaje rzecznik świdnickiego Urzędu Miejskiego.

W takiej sytuacji podróżni pytają, czy nie warto zastanowić się nad zamykaniem dworcowej poczekali w godzinach nocnych. – Żadne pociągi wtedy nie jeżdżą, a służby i ekipy sprzątające miałyby zdecydowanie mniej pracy. Może warto chociaż zdemontować część ławek znajdujących się na uboczu, które są regularnie zajmowane przez bezdomnych – proponuje mieszkaniec.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl