Strona główna 0_Slider Gmach przy Kliczkowskiej znajdzie kupca?

Gmach przy Kliczkowskiej znajdzie kupca?

5

Miejscy urzędnicy po raz kolejny próbują sprzedać zabytkowy budynek przy ulicy Kliczkowskiej 34. Od trzech lat gmach stoi pusty, tym samym nie przynosząc ani złotówki do budżetu miasta. Czy tym razem znajdzie się chętny, który przejmie budynek za co najmniej 1,9 mln złotych?

Dawniej urzędowała w nim dyrekcja Świdnickiej Fabryki Urządzeń Przemysłowych. Po latach nieużytkowania, niszczejący budynek dostał swoistą drugą szansę po tym, jak w 1999 roku narodził się pomysł utworzenia w Świdnicy niepublicznej szkoły wyższej. Jej siedziba miała się mieścić właśnie w opuszczonym gmachu. Plan ten doczekał się realizacji. Po trwającym ponad rok kapitalnym remoncie, dzięki któremu udało się przywrócić budynkowi dawny wygląd i dostosowano go do potrzeb przyszłej uczelni, Wyższa Szkoła Technologii Teleinformatycznych rozpoczęła rekrutację na pierwszy rok akademicki 2001/2002.

Kilka lat później zaczęły pojawiać się pomysły sprzedaży gmachu. Budynek miała przejąć uczelnia, dotychczas dzierżawiąca go od miasta. W marcu 2007 roku miejscy radni dali zielone światło na przejęcie budynku przez WSTT. Pomysł ten nie doczekał się jednak realizacji. W 2012 zapadła decyzja o zmianie nazwy uczelni, która stała się Wyższą Szkołą Techniczno-Ekonomiczną, a po kilku latach – w styczniu 2015 szkoła wyniosła się z ulicy Kliczkowskiej. Gmach ponownie opustoszał.

Miesiąc po opuszczeniu budynku przez uczelnię do prezydent Beaty Moskal-Słaniewskiej, która właśnie objęła urzędowanie po wygranych wyborach, zwrócił się właściciel niepublicznej szkoły, od wielu lat z powodzeniem funkcjonującej w Świdnicy, z wnioskiem o wydzierżawienie obiektu na 15 lat z możliwością wykupu po latach pięciu. Wskazywał na to, że szkoła cieszy się coraz większym powodzeniem, zyskuje nowych uczniów, a wynajmowana siedziba jest za ciasna. Nowy gmach pozwoliłby zwiększyć liczbę klas, co dałoby pracę kolejnym nauczycielom. Mimo pozytywnych opinii radnych i urzędników, władze miasta odrzuciły propozycję. Pismo podpisał wiceprezydent Marek Suwalski. Tłumaczył, że obiekt zostanie wystawiony na sprzedaż w przetargu i gdyby nie znalazł się chętny, to wtedy może będzie szansa na wynajęcie.

W maju 2015 roku, w pierwszym przetargu na sprzedaż budynku przy Kliczkowskiej 34 cenę wywoławczą ustalono na blisko 2,5 mln złotych. Chętnych jednak zabrakło, więc procedurę powtórzono w styczniu 2016 roku – z podobnym efektem. Brak zainteresowania powtarzał się także podczas czterokrotnych rokowań, w których cenę obniżono do poziomu 1,3 mln złotych. Od kilku miesięcy oferta sprzedaży gmachu widnieje na stronie Urzędu Miejskiego, z ceną wywoławczą ustaloną na 2 mln 120 tys. złotych. Teraz urzędnicy zdecydowali się ogłosić kolejny przetarg. Chętni do jego przejęcia z rąk miasta będą musieli zapłacić co najmniej 1,9 mln złotych. Licytację zaplanowana na 17 grudnia. Wtedy też dowiemy się, czy budynek znajdzie nabywcę.

Przypomnijmy, ostatni najemca gmachu – Wyższa Szkoła Technologii Teleinformatycznych – wpłacał do kasy miasta co miesiąc 6 726,32 złotych. To oznacza, że przez minione 3 lata świdnicki budżet mógłby z samego tylko czynszu wzbogacić się o około 250 tys. złotych. Zamiast tego miasto musi ponosić koszty związane z utrzymaniem i zabezpieczaniem budynku.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl