Strona główna 0_Slider Zbadali ostatnią tragedię obozu Gross-Rosen. Co odkryli śledczy?

Zbadali ostatnią tragedię obozu Gross-Rosen. Co odkryli śledczy?

0

Zakończono kolejny etap prac archeologicznych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej na terenie niemieckiego obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Do tej pory odnaleziono szczątki 92 ofiar – chorych i wycieńczonych więźniów, niezdolnych do marszu, których przed ewakuacją obozu zagłady wrzucono do rowu przeciwlotniczego i zasypano ziemią. Na miejscu natrafiono też na puszki po chemikaliach. Podejrzewano, że to cyklon B.

We wrześniu 2017 roku podczas prac porządkowo-archeologicznych prowadzonych na terenie muzeum Gross-Rosen mających odsłonić i zakonserwować szczelinę przeciwlotniczą, w jej wnętrzu odnaleziono szczątki ludzkie. – Z posiadanych materiałów historycznych, pozyskanych przez Muzeum Gross-Rosen, wynika, iż rów przeciwlotniczy stał się miejscem złożenia szczątków zamordowanych więźniów w końcowym okresie działania obozu. Informacja ta pochodziła od byłego więźnia pochodzenia belgijskiego, który sprawował funkcje lekarza obozowego rewiru. Według jego relacji, w rowie przeciwlotniczym umieszczono ciała co najmniej 300 osób – tłumaczy Katarzyna Książek-Żurowska, prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu. Okoliczności śmierci więźniów i utworzenia masowego grobu są obecnie przedmiotem śledztwa IPN.

W wyniku prac przeprowadzonych w dniach 4-8 września i 19-31 października 2017 roku ujawniono szczątki 64 osób. Poza szczątkami ludzkimi ujawniono szereg (ponad 300) artefaktów stanowiących wyposażenie obozowe lub będące rzeczami osobistymi osób, których szczątki odkryto. Są to miski, kubki, łyżki, termometr, okulary, a także dziurkacz biurowy, gaśnica, taczka itp. – wylicza Książek-Żurowska.

IPN podsumował właśnie kolejny etap prac, które odbywały się od 3 do 14 kwietnia 2018 roku. – Znaleziono zwłoki kolejnych 28 osób, a zatem łącznie w trakcie prac ujawniono szczątki 92 osób. W toku prac prowadzonych w kwietniu dokonano całkowitego odkrycia rowu przeciwlotniczego. Podobnie jak w trakcie poprzednich etapów prac archeologicznych, także i teraz znaleziono artefakty z wyposażenie więźniów obozowych – mówi prokurator. Ludzkie szczątki znalezione w zbiorowej mogile trafią do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu. Tam zostaną przeprowadzone oględziny i sekcje zwłok.

Podczas wykopalisk znaleziono również metalowe skorodowane puszki zawierające granulat. – Zachodziło podejrzenie, że mogą być to środki używane do dezynfekcji, w tym cyklon B. To znalezisko zostało zabezpieczone przez straż pożarną, która po analizie stwierdziła, że substancje znajdujące się w puszkach nie są już szkodliwe dla ludzi i środowiska. Znalezisko zostanie poddane dalszym badaniom, które określą dokładnie jaka substancja znajduje się w puszkach – wyjaśnia Książek-Żurowska.

***

Obóz powstał w 1940 roku na terenie ówczesnej III Rzeszy w Gross-Rosen, dzisiejszej Rogoźnicy. – Początkowo obóz stanowił filię KL Sachsenhausen. Umieszczani w obozie więźniowie wykonywali pracę w miejscowym kamieniołomie granitu. Jak wynika z dokumentacji obozowej, pierwszy transport przybył tam 2 sierpnia 1940 roku. Początkowo obóz nie był samodzielny, dopiero od 1941 roku obóz uzyskał status samodzielnego obozu koncentracyjnego – mówi prokurator Książek-Żurowska.

Warunki życia w obozie, takie jak prymitywne baraki mieszkalne, brak bieżącej wody czy kanalizacji, ciężka, wielogodzinna praca w kamieniołomie, głodowe racje żywnościowe, brak należytej opieki lekarskiej, nieustanne maltretowanie i terroryzowanie więźniów, zarówno przez załogę SS, jak i więźniów funkcyjnych, powodowały dużą śmiertelność. Gross-Rosen był postrzegany jako jeden z najcięższych obozów koncentracyjnych. W obozie działał piec krematoryjny.

W Gross-Rosen więziono 125 tysięcy osób. Szacunkowa liczba ofiar obozu wynosi około 40 000. W obliczu nadchodzącego frontu rosyjskiego, nastąpił jeden z najtragiczniejszych okresów w dziejach tego obozu, jakim była jego ewakuacja. Miała ona miejsce w początkach 1945 roku. Z zimna, głodu, wycieńczenia, jak i w wyniku egzekucji zginęło wiele tysięcy więźniów.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

fot. Instytut Pamięci Narodowej