Strona główna 0_Slider Świdniczanin oskarżony o milionową szkodę. Ruszył proces

Świdniczanin oskarżony o milionową szkodę. Ruszył proces

18

Przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu rozpoczął się proces Sławomira Mazurka, pochodzącego ze Świdnicy byłego prezesa Stawów Milickich. Został oskarżony o niegospodarność, która doprowadziła do powstania szkody w wysokości 1,2 miliona złotych. Były prezes nie przyznał się do postawionych przez prokuraturę zarzutów.

Przypomnijmy. Śledztwo trwało od początku 2016 roku. Prokuratura uważa, że prezes spółki akcyjnej Stawy Milickie Sławomir Mazurek od 15.10.2012 do 31.03.2015 roku doprowadził do zawarcia niekorzystnych i niezasadnych umów na kwotę co najmniej 1 196 000 zł.  Sprawa dotyczy m.in. umów z architektami zatrudnionymi do opracowania dokumentacji projektowo kosztorysowej centrum rekreacyjnego na terenie Stawów. Wynagrodzenie dla nich opiewało w sumie na kwotę blisko 1,4 mln zł. Biegli powołani w tym śledztwie ocenili, że pracę można było wykonać za kwotę wielokrotnie niższą. Jak informuje Gazeta Wrocławska, prezes zatrudnił trzy osoby, polecone przez swojego, znajomego architekta  Waldemara S.. W tym gronie znalazła się m.in. partnerka życiowa Waldemara S.

W innym przypadku prezes  zawarł umowę z doradcą niezgodnie z regulaminem udzielania takich zamówień,  co skutkowało wypłaceniem bezzasadnie  kwoty ponad 30 tys. zł za niewykonane zlecenie. Ponad 76 tys. zł za niewykonane działania informacyjne i promocyjne oraz dodatkowo 18 tys. zł za niewykonane opracowanie biznesplanu inwestycji – budowy przetwórni ryb  trafiło do innej prywatnej firmy. Oskarżenie obejmuje jeszcze nieprawidłowości związane z wydaniem 45 tysięcy złotych przy realizacji projektu realizowanego ze środków unijnych. Byłemu prezesowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Sławomir Mazurek w wydanym w 2016 roku oświadczeniu przekonywał, że nie działał na szkodę Stawów Milickich, a za całą sprawą stoi donos skonfliktowanego z nim byłego pracownika spółki. W kwietniu 2016 roku zrezygnował z funkcji prezesa Stawów Milickich.

/opr. red./