Strona główna 0_Slider Świdnickie wiewiórki mają się znakomicie

Świdnickie wiewiórki mają się znakomicie [FOTO]

7

Nie przejmują ani remontami parków, ani spacerowiczami. Czarne i rude wiewiórki można spotkać w całej Świdnicy, m.in. przy ul. Sikorskiego.

Nie zawsze te budzące sympatię zwierzęta chciały mieszkać w Świdnicy. Około 2002 roku społecznik i wielki orędownik rewitalizacji świdnickich parków Zdzisław Chlebicki, wówczas szef zespołu ekologicznego Towarzystwa Regionalnego Ziemi Świdnickiej mówił, że wiewiórek nie ma od co najmniej 20 lat.  – Nie wiemy dokładnie, dlaczego 20 lat temu z naszych parków zniknęły wiewiórki – mówił w rozmowie z Gazetą Wrocławską. – Jest kilka hipotez: mogły je wybić kuny, ich naturalny wróg, mogła to być jakaś epidemia albo, co byłoby najsmutniejsze, wiewiórki zostały wybite kamieniami przez ludzi.

Społecznik nie wierzył, że wiewiórki mogłyby same przywędrować na powrót do Świdnicy.
– Zastawialiśmy się, jakby to zrobić – mówił pan Zdzisław. – Zbieramy informacje, gdzie się tylko da: rozmawialiśmy z wrocławskim ogrodem botanicznym, z Polską Akademią Nauk w Krakowie, nadleśnictwem. Padła propozycja, żeby wiewiórki odłowić w lesie i umieścić w parkach.

Tych planów Zdzisław Chlebicki nie zdążył zrealizować. Zmarł w 2004 roku, a o wiewiórkach nikt więcej nie wspominał. Tymczasem zwierzaki same, po wielu latach, uznały, że jednak mają w Świdnicy warunki do życia. Można je spotkać na terenach zielonych praktycznie w całym mieście. Nie są to jednak na wpół oswojone “Baśki”, jakie urzędują np. w Szczawnie Zdroju. Świdnickie wiewiórki nie spoufalają się z ludźmi, ale są wdzięcznym obiektem dla fotografów.

/asz/
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński