Strona główna Wydarzenia Marcinowice Problemy z remontami po powodzi?

Problemy z remontami po powodzi?

0

Zniszczona przez czerwcową powódź droga w Zebrzydowie doczeka się naprawy najwcześniej w przyszłym roku, mimo że pieniądze były już w tym. – Z kilku powodów, o których rozmawiałam i z wójtem gminy Marcinowic, i z radnymi, nie można było tej inwestycji wykonać – tłumaczy Sabina Cebula z zarządu powiatu. Wójt, choć nie kryje rozżalenia, chce zakopać topór wojenny.

gmina Marcinowice 3

Zdjęcie ilustracyjne

Na mieniu powiatowym 11 zadań zostało zakwalifikowanych do pomocy ze środków państwowych. Wśród nich znalazły się zniszczone przez powódź drogi w gminie Marcinowice. Powiat pozyskał promesę w wysokości 1,35 miliona złotych na drogi w Zebrzydowie, Wirach i Grodziszczu. – Decyzja przyszła bardzo późno, bo dopiero w połowie września. Nie wiedzieliśmy jaka będzie pogoda, a licząc czas na ogłoszenie przetargu, prace mogłyby się rozpocząć najwcześniej w połowie października. Tymczasem chodzi o bardzo duży odcinek, liczący 1,6 km, a wartość kosztorysowa sięgnęła 1,4 miliona złotych. Na dodatek inspektorzy służby drogowej uznali, że konieczne jest skorelowanie prac z działaniami Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej przy cieku wodnym. Problemem był także wkład własny w wysokości około 200 tysięcy złotych – wylicza Sabina Cebula. Zapadła więc decyzja o zamianie zadań. Ministerstwo wyraziło zgodę, by promesa objęła drogi w Grodziszczu (co było planowane także pierwotnie), Modlęcinie, Jugowej i Modliszowie. Gminy zadecydowały o wniesieniu za powiat wkładu własnego. – Jestem przekonany, że inwestycję w Zebrzydowie dało się zrealizować – mówi wójt Jerzy Guzik. – Nie chcę jednak już płakać nad rozlanym mlekiem. Jesteśmy po rozmowie z panią Cebulą i wiem, ze na przyszły rok będzie składany kolejny wniosek o środki na usuwanie skutków powodzi. Mam obietnicę, ze Zebrzydów będzie na pierwszym miejscu. Jako gmina zadeklarowaliśmy wniesienie wkładu własnego, choć to jest bardzo trudne, bo sami planujemy realizować wiele zadań związanych z powodzią. Nie śpię po nocach i myślę, skąd wziąć te pieniądze. Wiem już, że nie będzie żadnych umorzeń podatków, dopłat do wody czy innych ulg dla mieszkańców. Znów musimy się tłumaczyć, że dopłacamy do zadań powiatu. Jednak trudno, chcemy pozostać w dobrych kontaktach i starać się o środki na przyszły rok.

– Żałuję, ze powiatu nie stać na wnoszenie wkładu własnego przy tak wielu inwestycjach – mówi Sabina Cebula. – Wszystkie gminy nas wspierają, za co zawsze bardzo dziękujemy. Środki rządowe na usuwanie skutków powodzi są gwarantowane, więc nic nie przepadło. Droga w Zebrzydowie jest na pierwszym miejscu spośród 5 inwestycji, o które zawnioskujemy na 2014. Wniosek złożymy na dniach. Będziemy ubiegać się o 3, 65 miliona złotych.

Gmina Marcinowice złoży także własny wniosek na naprawy dróg lokalnych na kwotę 2,2 miliona złotych. Straty po powodzi w gminie zostały oszacowane na 10 milionów złotych.

asz