Dolnośląski Imprezownik

    3

    Nie na darmo Wrocław – stolica (z)Dolnego Śląska, nazywany jest od jakiegoś czasu „Miastem spotkań”. Na tabliczkę informującą nas o wkroczeniu na teren „Miasta spotkań” natrafić możemy chociażby idąc terminalem dla przyjezdnych na wrocławskim lotnisku im. Mikołaja Kopernika. Fakt faktem, Wrocek ciekawym i niewątpliwie klimatycznym miastem jest, stąd też trafna ksywka. Nie da się ukryć, że na tle innych Polskich miast aura, którą bez większego trudu można poczuć, jest niesamowita. Może to tylko moje subiektywne spostrzeżenia i odczucia, choć pewnie niejeden przyzna mi rację. Dużo się we Wrocławiu dzieje. Są kluby, imprezy, koncerty, festiwale, wystawy, spektakle, opery, operetki, musicale, wernisaże, pokazy uliczne etc. Tak naprawdę każdy we Wrocławiu znajdzie coś dla siebie, taki Amsterdam Europy Wschodniej, może nie w pełnej okazałości, ale mosty, mosteczki no i stale rosnąca liczba rowerzystów może faktycznie łączyć te dwa miasta. Wiadomo, renoma zobowiązuje, zatem co dziś i jutro dzieje się w 71?

    ***

    Sobota, 3 grudnia

    Nazwa: Konfrontacje Rockowe – wROCK 2011 | Koncerty

    Miejsce: Wrocław, ul. Wystawowa 1, Hala Stulecia (Hala Ludowa)

    Godzina: 16:00

    Cena: 40 – 65 zł

    Po rocznej przerwie, po licznych prośbach fanów, powraca do Wrocławia największa rockowa impreza jesieni – Konfrontacje Rockowe – wROCK 2011. W sobotę 3 grudnia w  świeżo wyremontowanej Hali Stulecia wystąpią, jak zawsze, najlepsi wykonawcy polskiej muzyki rockowej. Listę najpopularniejszych otwiera zespół, który od niedawna zarzeka się, że „nie ważne jak wysoko są…” , jednak pierwsze miejsce na liście sprzedaży ich najnowszej płyty, wskazuje bezapelacyjnie, że są jednym z najlepszych polskich zespołów. Myslovitz, bo o nich mowa, okrzyknięci czołowym polskim zespołem britpopowym, to nadal jedni z najbardziej cenionych artystów rodzimego przemysłu muzycznego. We wrocławskiej Hali Stulecia usłyszymy utwory z nowej płyty, ale na pewno zespół zagra również „Długość dźwięku samotności”, a publiczność z pamięci wyśpiewa cały tekst.

    Jej ostatnia płyta to Granda – zarówno w jej dyskografii, jak i na listach przebojów. Całkowita zmiana stylistyczna, szybkie, wesołe melodie, pokrętne teksty i kolorowy, pełen wstążek i cekinów image, zapewniły Monice Brodce miejsce na liście najlepszych polskich artystów. Na potrzeby nowej stylistyki nawet dotychczasowe piosenki, pełne melancholii i smutku, zostały na nowo zaaranżowane, co sprawia, że koncert Moniki Brodki to teraz feeria świateł, potop barw i co najważniejsze – dobra zabawa. Szybkie tempo piosenek nikogo nie pozostawi obojętnym pod sceną.

    Nie mniejszy potencjał w publiczności odnajduje każdorazowo Łąki Łan. Kolejny gość Konfrontacji Rockowych 2011 gra, jak sami mówią, „łąki funk”, a recenzenci uparcie skracają to określenie do zaledwie „funk”. Jak by tego nie nazwał, panowie w swoich kompozycjach śmieją się z rzeczywistości, dają do zrozumienia, ze cały świat to wielka łąka, a my – owady powinniśmy tylko cieszyć się z życia, tańczyć i śpiewać. Ich filozofia życiowa silnie oddziałująca na koncertową publiczność, uwiodła już wielu, a w grudniu uwiedzie po raz kolejny wrocławian.

    Dla równowagi, na liście najciekawszych nie może zabraknąć reggae. Ten gatunek na grudniowej imprezie będzie reprezentowała grupa Indios Bravos. Nakład ich pierwszej płyty, wyprodukowanej przez Kubę Wojewódzkiego, został w całości wyczerpany. Po takim początku, drzwi wytwórni stały dla nich otworem. Kolejne płyty również doczekały się bardzo dobrego odbioru, a nawet reedycji, a pozycja zespołu grającego mieszankę reggae, bluesa i rocka została na polskim rynku ugruntowana.

    Oprócz wspomnianych powyżej artystów na scenie Wrocławskiej Hali Stulecia usłyszymy także: Comę, Happysad w akompaniamencie tajemniczych gości. Kim oni będą? Przekonajcie się sami już dzisiaj.

    www.pik.wroclaw.pl

    ***

    Nazwa: Face The Music: London Elektricity & MC AD

    Miejsce: Wrocław, ul. Hubska 44-48, Browar Mieszczański

    Godzina: 21:00

    Cena: 29 – 39 zł

    London Elektricity – pod tym pseudonimem kryje się Tony Colman – współzałożyciel słynnej Hospital Records, niezwykły artysta obecny na scenie Drum’n’Bass od połowy lat 90-tych. Odegrał niemałą, a wręcz znacząca rolę w rozwoju tego właśnie gatunku. Tony jest odpowiedzialny za niejeden z utworów uznawanych za hymn Hospital’a – „Round The Corner” czy „Just One Second”. Już od wielu lat Colman rozwijał się nie tylko jako DJ, ale i producent . Mimo obszernej dyskografii (niemała liczba singli, EP’ki, remiksy, 4 albumy), London Elektricity po raz kolejny pokazał klasę swoim najnowszym albumem pod tytułem „Yikes!” (2011).
    Gdzieś pomiędzy produkcją, ekscytującym życiem DJ’a, występowaniem w najróżniejszych częściach świata i poruszaniem całej wytwórni Hospital Records (to ostatnie wspólnie z Chris’em Goss i Tom’em Kelsey) London Elektricity znajduje czas na wydawanie podcastów, dostępnych min. na londonelektricity.com, oficjalnej stronie artysty.
    MC A.D. zaczynał już w wieku 16 lat w najsłynniejszym tego czasu w Londynie pirackim radiu Eruption FM. Już na początku współpracował z takimi artystami jak DJ Zinc, Loxy i MC Rage. Nie potrzeba było dużo czasu, aby w 1997 roku wyruszył na pierwszą międzynarodową trasę koncertową. Wkrótce wyruszył też w trasę po Ameryce, po której otrzymał ofertę wspólnych występów od DJ Hype. MC A.D. na stałe współpracuje z True Playaz, Renegade Hardware i Hospitality. Jako support w Poznaniu we Wrocławiu wystąpią przed i po występie Tony’ego – Ginee K oraz Brav + DT + MacBeat z wrocławskiego kolektywu Subwena.

    Znając jakość tego rodzaju imprez, szczególnie w dawnych budynkach Browaru Mieszczańskiego, zapowiada się zacnie. Kto nie lubi od czasu do czasu mocniej tupnąć nóżką czy zarzucić biodrem? Do zobaczenia na miejscu, mnie nie zabraknie.

    ***

    Niedziela, 4 grudnia

    Nazwa: Lady Pank – Symfonicznie | Koncert

    Miejsce: Wrocław, ul. Wystawowa 1, Hala Stulecia (Hala Ludowa)

    Godzina: 18:00

    Cena: 80 – 140 zł

    „Dama Punku” kończy już 30 lat. Koncert zespołu wraz z orkiestra symfoniczna ma wydźwięk historyczny, gdyż równo 30 lat temu, piosenka napisana przez Jana Borysewicza „Mała Lady Pank” dała nazwę powstającemu zespołowi. Dokładnie 5 lat temu, gdy świętowali 25-lecie istnienia wyruszyli w trasę koncertową, a dodatkową atrakcją dla fanów formacji było wydanie albumu „Strach się bać, który także miał uwiecznić 25 lat aktywności zespołu. Dzisiaj, 5 lat później, nadal na scenie i to w jak najlepszej formie, zagrają największe przeboje zespołu w akompaniamencie Gdańskiej Orkiestry Symfonicznej, którą zespół przypisał do projektu na stałe. Ciekawe aranżacje, znakomite światło, niezapomniany wieczór! “Mniej niż zero”, “Wciąż bardziej obcy”, “Kryzysowa narzeczona”, “Zostawcie Titanica” i wiele innych, już jutro we Wrocławiu.

    ***

    Poza atrakcjami muzycznymi tradycyjnie polecam kino. Poniżej link do aktualnego repertuaru Wałbrzyskiej „Victorii”

    http://www.cinema-city.pl/index.php?module=movie&action=repertoire&cid=1091

    Dodatkowo przypominam o wystawie psów rasowych w Świebodzicach.

    Udanego łykendu

    Maja Jasnos