To była personalna nagonka?

To była personalna nagonka?

24
PODZIEL SIĘ

– Jeśli nie jesteś karnym żołnierzem, ślepo wykonującym polecenia, nie ma dla ciebie miejsca – bez owijania w bawełnę radny Tadeusz Grabowski ocenia relacje prezydenta Świdnicy, jego zastępcy Waldemara Skórskiego i części urzędników z dyrektorem świdnickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Przyjęty w środę przez Komisję Rewizyjną Rady Miejskiej protokół z kontroli specjalnej komisji RM nie zostawia suchej nitki na sposobie nadzorowania ośrodka i relacjach z podwładnym. Pojawia się zapis mówiący wprost o znamionach mobbingu.

Edmund Franczak

Kontrola, prowadzona przez zespół złożony z radnych Andrzeja Dziedzica, Roberta Garsteckiego, Władysława Wołosza i Rafała Ząbczyka pod przewodnictwem Tadeusza Grabowskiego trwała od 4 kwietnia do 16 czerwca 2013 roku. – Zakończyła się dopiero teraz, bo czekaliśmy na ostateczne wyniki spraw w sądzie i przed Komisją Orzekającą Regionalnej Izby Obrachunkowej – tłumaczy przewodniczący. Impulsem do przeprowadzenia kontroli przez radnych były wyniki innej kontroli, którą w OSiR-ze przeprowadził Urząd Miejski, a efektem której stało się zawieszenie w pełnieniu obowiązków dyrektora Edmunda Frączaka, próba jego zwolnienia i zarzuty o „liczne nieprawidłowości”. – Mieliśmy obawy, że chodzi o zwykłe, personalne rozgrywki z „nieposłusznym” dyrektorem, wobec którego w świetle kamer i bez udziału radnych oraz samego zainteresowanego wytoczono bardzo poważne oskarżenia. Dlatego Komisja Rewizyjna uznała, że trzeba skontrolować wykonywanie działań statutowych przez OSiR i sprawowany w tym zakresie nadzór przez prezydenta – tłumaczy Grabowski. Kontrola objęła lata 2010-2012.

Wynik długotrwałej kontroli komisji radnych, jest pozytywny dla sposobu realizacji zadań przez ośrodek sportu, a druzgocący dla prezydenta, jego zastępcy Waldemara Skórskiego i urzędników departamentu nadzorującego OSiR. Wioski sformułowano w oparciu o analizę wszystkich dostępnych dokumentów, wyników kontroli UM i audytu, faktur, korespondencji, a także rozmów z prezydentem, zastępcą, dyrektorem departamentu edukacji i kultury, inspektorem wydziału kontroli UM, a także dyrektorem OSiR-u, główną księgową, p.o. dyrektora i zastępcą kierownika basenu.

Komisja RM nie wykazała żadnych nieprawidłowości w realizacji zadań statutowych OSiR-u. Lista uchybień dotyczących kontroli nad jednostką jest długa. Po pierwsze w statucie OSiR-u w ogóle nie znaleziono jednoznacznego zapisu, kto ma placówkę z ramienia UM nadzorować. Brak jest także precyzyjnego zapisu o dodatkowej działalności gospodarczej. Komisja wskazała również na stosunek zastępcy prezydenta, Waldemara Skórskiego, do Edmunda Frączaka, które nosiły znamiona zastraszania i naruszania autonomii kierownika placówki. Jako przykład wskazano oficjalne pismo, wysłane przez Skórskiego do dyrektora: „Pozwoli Pan, że dla Pana dobra powstrzymam się od komentarza w sprawie pisma (…) z dn. (…). Jednocześnie radzę, żeby nie wysyłał Pan więcej pism takiej treści kwestionujących polecenia i zalecenia przełożonych”. Zdaniem komisji ton pisma jest niedopuszczalny. Kolejnym przykładem ma być kwestionowanie decyzji dyrektora, który podwyższył opłaty wynajmującemu korty tenisowe. Zastępca prezydenta nakazał powrót do poprzednich, niższych stawek, mimo że od dyrektora cały czas wymagano poprawiania wyników finansowych ośrodka. Komisja wylicza jeszcze nakaz zorganizowania imprezy, na którą OSiR-owi nie przekazano żadnych środków. – Zastępca prezydenta Waldemar Skórski zaprzeczył podczas rozmowy z naszą komisją wszystkim zarzutom o niewłaściwe relacje z dyrektorem – mówi Grabowski.

Komisja podkreśla także fakt, że zarzut o brak dbałości o zwiększanie efektywności finansowej placówki rozmija się z działaniami samego prezydenta. Przykładem jest umarzanie należności za wynajmowane w OSiR-ze pomieszczenia i obiekty. W latach 2010-2012 dyrektor umorzył należności na kwotę 9,7 tysiąca złotych, a prezydent na kwotę ok. 34 tysięcy złotych. Komisja wskazała także na niekorzystne zasady odpłatności za obiekty. Od 2012 roku kluby sportowe otrzymały o 500 tysięcy złotych więcej dotacji na to, by mogły płacić za wynajem (wcześniej nie płaciły nic). Równocześnie zwiększono o taką kwotę plan przychodów OSiR-u. Tymczasem do kasy placówki z tego tytułu wpłynęło tylko 150 tysięcy. „Doprowadzono do wypływu środków budżetowych poza obiekty ŚOSiR i pośrednio do niewykonania przez jednostkę zaplanowanych przychodów” – czytamy w sprawozdaniu.

Radni skrytykowali również wyniki kontroli Urzędu Miejskiego, stwierdzając, że podczas poprzednich dwóch kontroli nie wykazano usterek i uchybień, zawartych w raporcie z 2012 roku, a ich znaczna część dotyczyła spraw z poprzednich lat. „Wówczas nie zostały one wykazane jako błędy” – czytamy w sprawozdaniu. Komisja uznała, że wyniki kontroli UM nie mogły stanowić podstawy do ukarania dyrektora naganą ani nie mogą stanowić podstawy do zwolnienia Edmunda Frączaka. Komisja wskazała też na liczne błędy audytu zewnętrznego, przeprowadzonego przez firmę OTREK, natury zarówno formalnej, jak i związanej z niewłaściwym zastosowaniem przepisów prawa. Zdaniem radnych, wnioski z audytu są pozbawione jakiegokolwiek uzasadnienia, a także sugerują  niegospodarność dyrektora, której nie udowodniono.

Komisja nie zostawiła  suchej nitki na sposobie przekazania opinii publicznej za pośrednictwem mediów informacji o sytuacji w OSiR-ze. Podczas konferencji prasowej 31 maja prezydent i jego zastępca przedstawili „kalendarium”, które zdaniem komisji miało zdyskredytować dyrektora Frączaka. Dyrektorowi na podstawie jednej kontroli postawiono szereg zarzutów. Komisja informuje, że żaden z nich nie został potwierdzony przez Komisję Orzekającą przy RIO, a sąd wydał 18 listopada prawomocny wyrok, uchylający kare nagany dla dyrektora.

W szeregu wniosków pokontrolnych i uwag speckomisja wnioskuje m.in.  o uzupełnienie statutu, OSiR-u, wprowadzenie regularnych kontroli, uregulowanie relacji między dyrektorem jednostki a urzędnikami, w szczególności zastępcą prezydenta Waldemarem Skórskim i respektowanie autonomii kierownika placówki.

Za przyjęciem protokołu było 4 członków Komisji Rewizyjnej, jeden się wstrzymał, jeden był na nie. Sprawozdanie z kontroli zostanie przedstawione całej radzie podczas najbliższej sesji.

– Oczekuję, że prezydent Wojciech Murdzek zachowa się w świetle faktów po prostu przyzwoicie – mówi Tadeusz Grabowski. – Spodziewam się, ze rzetelnie odpowie na to, jak zamierza zrealizować zawarte w protokole postulaty. Chciałbym także, by z równą mocą, jak przedstawiano świdniczanom zarzuty wobec dyrektora OSiR-u, powiedziano za pośrednictwem mediów, że żaden się nie potwierdził. Jestem przekonany, że przeproszenie Edmunda Frączaka w tej sytuacji to po prostu zwykły gest dobrze wychowanych ludzi.

asz

Stanowisko zastępcy prezydenta Waldemara Skórskiego:

Świdnica, 22 listopada 2013 r.

Do dobrej tradycji realizowanej w poprzednich kadencjach Rady Miejskiej należało to, że protokół pokontrolny z kontroli Komisji Rewizyjnej przedstawiany był kontrolowanym jednostkom oraz Prezydentowi Miasta Świdnicy, co pozwalało na uniknięcie niektórych pomyłek czy niewłaściwych interpretacji faktów. Skądinąd tego rodzaju zwyczaje panują na każdym szczeblu kontrolnym, od Najwyższej Izby Kontroli poczynając, kończąc na regionalnych i lokalnych organach kontrolnych. Zgodnie z tą zasadą przeprowadzona została kontrola w OSiR-ze przez inspektora kontroli wewnętrznej, której elementem było także złożenie obszernych wyjaśnień przez samego dyrektora.

Niestety, w tej kadencji Rady Miejskiej te dobre praktyki i obyczaje zostały zaniechane, a osoby i instytucje kontrolowane przez Komisję Rewizyjną nie mają możliwości odnieść się do treści protokołu, zanim zostanie on upubliczniony. Niedawno mieliśmy do czynienia z protokołem dotyczącym kontroli w Muzeum Dawnego Kupiectwa, gdzie brak uprzedniego sprostowania skutkował przyjęciem zapisów odległych od faktów i od specyfiki jednostki. Mamy teraz do czynienia z podobną sytuacją, dokumentem pełnym przemilczeń i niewłaściwie wyciąganych wniosków. Uwzględniając polityczny aspekt działania niektórych członków Komisji Rewizyjnej, trudno nie zauważyć, że brak trzymania się tych procedur jest najprawdopodobniej ich celowym działaniem, a na pewno świadczy o złej woli w dochodzeniu do prawdziwych ustaleń. Wyrazem dezaprobaty dla takich działań niektórych członków jest fakt, że przewodniczący Komisji Rewizyjnej głosował przeciwko przyjęciu protokołu.

Niezależnie od tego, że Komisja Rewizyjna zrezygnowała z wieloletniej tradycji i dobrego obyczaju w procesie kontrolnym, Prezydent Miasta Świdnicy przedstawi swoje stanowisko w tej sprawie podczas sesji Rady Miejskiej w dniu 29 listopada 2013 r.

 Waldemar Skórski

Zastępca Prezydenta Świdnicy