Gorączka czwartkowej nocy

Gorączka czwartkowej nocy [FOTO]

0
PODZIEL SIĘ

Po letniej przerwie do kalendarza wydarzeń świdnickiego CINEMA 3D powróciło Kino na Szpilkach. To cykliczna impreza mająca swoje stałe fanki wśród Świdniczanek. Powakacyjna edycja miała szczególny charakter ze względu na finał konkursu „Metamorfozy”, organizowanego przez Cinema 3D przy współudziale Fitness World oraz Centrum Naturhouse.

Dobra zabawa przede wszystkim

Kino na Szpilkach słynie ze swojej lekkiej formy. Dobrze czują się tu panie w każdym wieku, bo każda może znaleźć coś dla siebie. Spotkanie tradycyjnie już rozpoczęła lampka szampana, a na powitanie uczestniczki imprezy odbijały kolorową farbą swoje palce na płótnie z wizerunkiem eleganckiej damskiej „szpilki”. Powstał obraz, który będzie miał specjalne przeznaczenie już na kolejnej edycji KNS. Ale to nie koniec przygody ze sztuką tego wieczoru, gdyż jednym z głównych punktów był wernisaż Marty B. oraz Konstancji Kowalskich „Szepty Duszy” a także krótka rozmowa z artystkami, które przekonywały do realizowania własnych pasji. Nie zabrakło również stoisk partnerów wydarzenia oraz konkursów z atrakcyjnymi nagrodami, podczas których było mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy.

„Zrobiłabym to po raz drugi.”

Gwiazdą wieczoru była pani Dorota Pożoga, która podczas majowej edycji Kina na Szpilkach wygrała konkurs „Metamorfozy”. Pani Dorota przez ostatnie 3 miesiące ciężko nad sobą pracowała pod okiem dietetyka Barbary Olszewskiej z Centrum Naturhouse oraz trenera personalnego Grzegorza Dwornika z Fitness World. Zapytana o to czy warto było podjąć taki wysiłek odpowiedziała bez wahania: „Zrobiłabym to po raz drugi. Kiedy podjęłam zupełnie spontanicznie decyzję o starcie w konkursie, myślałam że to będzie jak z totolotkiem – człowiek gra, ale prawdopodobieństwo wygranej jest niewielkie. Dopiero kiedy zostałam wywołana na sali jako laureatka konkursu, uświadomiłam sobie, że to się dzieje naprawdę i że trzeba podjąć wyzwanie”. Pani Dorota rzeczywiście wygląda olśniewająco, a jej przemiana robi ogromne wrażenie. Ale po drodze zdarzały się trudne chwile: „Kiedy miałam momenty zachwiania, kiedy tak zwyczajnie nie chciało mi się podejmować wysiłku albo sięgałam po kostkę czekolady, największe wsparcie okazywali mi mąż i córka. Wciąż mnie motywowali. Zresztą mam wrażenie, że całe moje otoczenie przechodziło tę metamorfozę razem ze mną – sąsiedzi, koleżanki w pracy, rodzina, wszyscy bardzo mnie wspierali, nie kusili słodkościami, bułeczkami.” – śmieje się pani Dorota – „Dodatkowo wiedziałam, że będę musiała we wrześniu zaprezentować efekty mojej pracy, ale też będę mogła pokazać wszystkim, że bez względu na wiek i okoliczności zawsze można podjąć wyzwanie i dokonać czegoś, co wydaje się niemożliwe a przede wszystkim zrobić coś dla siebie. Bardzo motywująca jest też obserwacja efektów, kiedy widzi się, że ulubione spodnie zrobiły się trochę za luźne”. Pani Dorota zamierza kontynuować pracę nad sobą, choć nie ma już presji publicznego wystąpienia. Nie chce jednak zmarnować czasu, wysiłku i efektów, które osiągnęła. To, co na początku sprawiało trudności – jak gotowanie dla siebie czy zbieranie się na siłownię, teraz opanowała do perfekcji i zajmuje jej to niewiele czasu, który – jak sama przyznaje – każdy jest w stanie wygospodarować o ile naprawdę chce zmiany.

Gorączkowy wieczór

Ostatnim elementem wieczoru był pokaz filmu „Tulipanowa Gorączka”, którego akcja rozgrywa się w XVII wieku w Amsterdamie. Po filmie panie mogły skorzystać ze specjalnej oferty afterparty przygotowanej przez Multipub „Biała Dama”. Tymczasem organizatorzy już dziś zapraszają na listopadową edycję KNS, podczas której – jak zapowiedział Bartosz Zacharski, Specjalista ds. Kluczowych Klientów CINEMA 3D – prezentowana będzie trzecia już część filmu „Listy do M.”.

/red./