Głodowe pensje w świdnickim MOPS-ie. Prezydent milczy w sprawie podwyżek

Głodowe pensje w świdnickim MOPS-ie. Prezydent milczy w sprawie podwyżek

51
PODZIEL SIĘ

Gdyby nie „bucikowe”, zarabiałyby niewiele więcej ponad minimalną pensję krajową. Pracownice z kilkunasto, a nawet kilkudziesięcioletnim stażem razem z dodatkiem na buty miesięcznie dostają około 2,4 tysiąca złotych. Od lat proszą o podwyżkę. Na odpowiedź w sprawie ostatniej petycji czekają od sierpnia.

Frustracja rośnie z każdym dniem. – Przybywa nam obowiązków, stale musimy podnosić kwalifikacje, a coraz trudniej utrzymać nam własne rodziny – mówią zmęczone pracownice świdnickiego Ośrodka Pomocy Społecznej. – Coraz częściej chorujemy, nie dajemy sobie rady z rosnącą presją i nawałem pracy – dodają z żalem. Zawód pracownika socjalnego zaliczany jest do kategorii trudnych i niebezpiecznych. Wchodzą do środowisk nie tylko ubogich, ale także dotkniętych przemocą, uzależnieniami, schorzeniami psychicznymi. – Codziennie znajdujemy się w ogromnie stresujących sytuacjach, to na nas kumuluje się złość i rozżalenie osób, którym z powodu niezależnych od nas uwarunkowań musimy odmawiać zasiłków. To my jesteśmy na „pierwszej linii”, gdy natychmiast trzeba zabezpieczyć dzieci, odbierane rodzicom. Nasza praca to nie tylko wywiady środowiskowe, ale także mnóstwo codziennych problemów, w których pomagamy naszym podopiecznym. Nigdy nie wiemy, co nas spotka, czy nie zostaniemy zaatakowane, obrzucone inwektywami, ale nie to jest najtrudniejsze. Jesteśmy coraz bardziej obciążane pracą, pracowników jest po prostu za mało. Do tego dochodzą ciągłe zmiany i niemal permanentny stan kontroli, jaki od wielu tygodni trwa w MOPS-ie – wyliczają. Dodatkową frustrację wywołują decyzje, które przychodzą z Urzędu Miejskiego. – Wystarczy, że ktoś poskarży się w urzędzie, my musimy wszystko rzucać i zajmować się właśnie tą sprawą. To kompletnie reorganizuje nasz dzień, a przy tym podważa nasz autorytet. Działamy w granicach prawa i finansowych możliwości. Jeśli środki na jakiś cel są ograniczane lub zabierane, nie możemy przyznać decyzji na takie świadczenie. Tymczasem odgórnie przychodzi polecenie i my musimy je wykonać. Co myślą o nas podopieczni? Nietrudno sobie wyobrazić.

Pensje pracowników socjalnych regulowane są rozporządzeniem Rady Ministrów z 2009 roku. Wynagrodzenie w najniższej grupie zaszeregowania to minimum 1100 zł, w najwyższej grupie – minimum 1700 zł, co nie oznacza, że kwoty te nie mogą być podnoszone. – Obietnice podniesienia płac o 20% usłyszałyśmy jeszcze od byłego wiceprezydenta Waldemara Skórskiego, ale nie poszły za tym czyny – mówią pracownice MOPS-u. W 2015 roku o podwyżki w wysokości 15% apelowała radna Ewa Wawrzyniak. O podniesienie płac o 500 zł i wzrost ekwiwalentu na buty i odzież z 300 do 500 złotych postulował w maju 2016 roku Związek Zawodowy „Świdniczanie”. O swoich oczekiwaniach przedstawicielki pracowników rozmawiały także bezpośrednio z władzami miasta. Ostatnie pismo do dyrektora MOPS-u skierowały same pracownice, wnosząc o podwyżkę w wysokości 800 złotych. Pod wnioskiem, przekazanym również do wiadomości prezydenta Świdnicy Beaty Moskal-Słaniewskiej podpisało się 18 osób.

Jedyną odpowiedzią na wszystkie prośby było włączenie w 2016 roku pracowników MOPS-u do planu podniesienia płac we wszystkich jednostkach podległych miastu o 5%. Nietrudno policzyć, że w przypadku minimalnej stawki zaszeregowania w ośrodku pomocy dało to 55 zł. W 2015 roku płace w Urzędzie Miejskim wzrosły od 150 do 500 zł (przed podwyżkami najniższa płaca wynosiła w UM 2099 zł, najwyższa 5764 zł brutto).

Dyrektorka MOPS-u Violetta Kalin od wielu tygodni jest na zwolnieniu lekarskim. O losach petycji i sytuacji w świdnickim MOPS-ie chcieliśmy porozmawiać z jej zastępcą Wojciechem Burdkiem. Niestety, na pół godziny przed umówionym spotkaniem wicedyrektor odwołał rozmowę i skierował nas do Urzędu Miejskiego w Świdnicy. Dzisiaj mijają dokładnie 2 tygodnie od dnia wysłania pytań ws. zarobków i petycji dotyczącej podwyżek płac w świdnickim MOPS-ie do rzecznika prasowego magistratu Magdaleny Dzwonkowskiej. Zgodnie z prawem prasowym i ustawą o dostępie do informacji publicznej to graniczny termin na udzielenie odpowiedzi.

W tej chwili do prac w komisjach Rady Miejskiej został skierowany budżet Świdnicy na 2018 rok. To ostatni moment, by zabezpieczyć środki na ewentualny wzrost płac w jednostkach podległych miastu. Niestety, nie wiadomo, czy takie działania zostaną podjęte.  Osoby odpowiedzialne za udzielanie odpowiedzi pracownikom i dziennikarzom milczą.

Niewykluczone, że w MOPS-ie dojdzie do sporu zbiorowego. – Brak odpowiedzi na pismo Pracowników Socjalnych z dnia 23 sierpnia 2017 oceniamy jako unikanie odpowiedzi na trudne pytania, które znane są Dyrekcji od wielu lat. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Prawa Pracy związek może na wniosek pracowników  wejść w Spór Zbiorowy z pracodawcą , którego celem będą żądania wzrostu wynagrodzeń. (Art 1 Ustawy z dnia 23 maj 1991 o rozwiązywaniu sporów zbiorowych) – informuje Jacek Wolszczak, przewodniczący MOZ Związku Zawodowego „Świdniczanie”.

Dzisiaj obchodzony jest Dzień Pracownika Służb Społecznych. Prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Dziennego Domu „Senior-Wigor” oraz obu miejskich żłobków zaprosiła na uroczystość do Muzeum Dawnego Kupiectwa. Zamierza dziękować za trud i wręczać nagrody.

Agnieszka Szymkiewicz

Aktualizacja: Po publikacji odpowiedź dotyczący pac i planów podwyżek dla pracowników MOPS-u przysłała rzeczniczka UM w Świdnicy Magdalena Dzwonkowska: Wniosek pracowników MOPS nie trafił do Biura Prezydenta Miasta. Zaznaczyć należy, że we wszystkich miejskich jednostkach przez kilkanaście lat płace były zamrożone. Od 2015 roku wprowadzono system polityki płac – ustalono stały procent corocznych podwyżek, czyli 5%. Przewyższa on ewentualną inflację (przypomnę, ze przez dwa lata z rzędu w Polsce nie było inflacji, tylko deflacja). Pozwala to na systematyczny wzrost realnych wynagrodzeń, zgodny z możliwościami budżetu miasta.

Sprostowanie

W związku z artykułem, jaki ukazał się na portalu, dotyczącym płac pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej informuje, że od 2015 roku średnia zmiana wynagrodzenia dotycząca pracowników MOPS wynosiło ok. 5%, co oznacza, że w ciągu trzech lat średni wzrost płac wyniósł około 16,5%.

Pod petycją skierowaną do dyrektora MOPS w sierpniu 2017 roku podpisało się 18 osób. To osoby o różnym przygotowaniu merytorycznym, kompetencjach, stażu pracy, zatrudnione na różnych stanowiskach. Osoby te także objęte były systematyczną podwyżką płac. Płace brutto w grupie autorów petycji wynosiły od 2.399,20 zł do 3.638,00 zł w roku 2014 roku. Dziś wynoszą od 2.880,88 zł do 4.487,03 zł., łącznie z dodatkami specjalnymi. Rozliczenie dokonane wobec stanu obecnego a lat minionych ukazuje, że zmiana wynagrodzeń kształtuje się w przedziale od 481,68 zł do 849,03 zł. Skala podwyżek w ostatnich 3 latach jest najwyższa. Projekt budżetu na 2018 rok zawiera wartości środków, które na etapie jego realizacji powinny posłużyć również zwiększeniu płac. Stwierdzenie zatem „głodowe pensje” zawarte już w tytule artykułu jest nieadekwatne. Postulaty dotyczące podwyżek płac są od 3 lat realizowane zarówno przez Prezydent Miasta, jak i Dyrektor MOPS.

Zarzuty pod adresem Pani Violetty Kalin o braku odpowiedzi na wspomniane pismo o unikaniu odpowiedzi na trudne pytania jest w mojej ocenie niestosowne. Pani Dyrektor od kilku miesięcy przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Wspomniane w artykule kontrole, są prowadzone przede wszystkim przez jednostki zewnętrzne m.in. NIK, DUW i PIP. Ich obecności w naszym ośrodku wynika z decyzji tych organów kontrolnych. Prawdą jest, że przebywanie na terenie ośrodka inspektorów prowadzących czynności kontrolne utrudnia wykonywanie bieżącej pracy, a nawet ją dezorganizuje.

Myślę, że mimo różnego spojrzenia na sprawę jedno jest pewne, a mianowicie to, że intencją Pani Prezydent, jak również Pani Dyrektor, jest wzrost wynagrodzeń pracowników naszego ośrodka.

Wojciech Burdek

/Sprostowanie opublikowane 4 grudnia 2017 roku, przyp. Redakcja portalu Swidnica24.pl/

  • Alojzy

    Czemu tu się dziwić, że kasy w kasie nie ma jak tyle nowych koleżeńskich stanowisk powstało ?! Szanowna Pani Prezydent ma chyba więcej pełnomocników niż sam D.Trump a hitem ostatnio jest fotograf na stanowisku pełnomocnika 😀 No ale w sumie jak cię widzą tak cię piszą 🙂

    • Natalia

      Poczekamy do wyborow .

      • Janusz B.

        Niestety znieczulica i brak taktu, wrażliwości względem potrzebujących często występuje u roznych pracowników socjalnych:((( wielu z nas pewnie zna takie historie . Ktoś te sytuacje dobrze skomentował : jaka praca taka płaca

    • BA

      Zgadzam się, bo zatrudniono w UM ponad 40 nowych pracowników. Jest to ogromne i niepotrzebne obciążenie dla budżetu miasta. Dlaczego niepotrzebne? UM doskonale dawał sobie radę w takim składzie, w jakim pozostawiła go poprzednia władza. Miał dobrych, dobrze wyszkolonych pracowników (po organizowanych licznych kursach podnoszących kwalifikacje). Szkoda, że marnotrawi się publiczne pieniądze.

      • Alojzy

        Dokładnie! Podnosili swoje kwalifikacje może właśnie dlatego, żeby więcej zarabiać. No niestety ich podwyżki przejęli dodatkowo zatrudnieni np. dziennikarz Werecki – biuro prze-prze-prasowe pani prezydent, które jak wiadomo ma mase roboty, bo Pani rzecznik się nie wyrabiała z jej nadmiaru. Kiedyś wprowadzane zmiany w UM były z pewną dozą ostrożniości, generalnie ze smakiem. Teraz to co robi Pani prezydent jest po prostu… bez mydła.

        • BrawoJa

          Alojzy Werecki nie jest dziennikarzem, jest pełnomocnikiem, ale od czego innego i nie w biurze prezydenta. Pisz rzetelnie. A w rzeczonym biurze faktycznie są dwie osoby, ale jest tam oprócz Pani rzecznik niejaki Jadach a nie Werecki.

          • Alojzy

            No właśnie kolejny pełnomocnik 😁 i to pewnie dlatego, bo wygrał konkurs na to stanowisko a nie dlatego, że jest z SLD 🙂.

      • Rafa

        No tak, jeszcze w instytucjach miejskich, w których powołano niedawno nowych dyrektorów tworzy się nowe stanowiska – wicedyrektorki, koordynatorów itd. – leci kasa, leci, z taką lekkością jakby swoje wydawano… Miejmy nadzieję, że w związku z tymi nominacjami nie trzeba będzie np. zamykać filii bibliotecznych…

    • Jan Wtorek

      Przecież 5% podwyżka to chyba rekordowa od lat w MOPS??? Murdzek dawał 2% co kilka lat…… Wiec i tak jest teraz dużo lepiej niż było . Nie robiono tez wcześniej dnia pracownika socjalnego

      • BrawoJa

        Jaja jakieś zajrzałem właśnie w oświadczenie mająrkoe na przykład pracownika mops grażyny gąski – sławińskiej, nie wygląda jakby zarabiał 2400 brutto, a 3 razy tyle. No więc jak z tym jest. Podobnie Wojak, Kalin, Burdek i pełnomocnicy. To kto zarabia najniżej. Bo nie kapuję. Czy może chodziło o uruchomienie sie przedwyborcze pana wolszczaka, który przypomniał sobie, że jest związkowcem. A może rozpoczyna już swoja kamapnie by zrealizowac marzenie wreszcie dostac się do koryta w radzie miejskiej co od 20 lat mu się nie udaje.

        • Politolog z Katowic

          Z tego co pamiętam to w 2014 roku Jacek Wolszczak nie kandydował.

          • BrawoJa

            Ty kandydowałeś za to Rafał i ci nie poszło.

  • GlosGlos

    Gdzie podział się JAcenty ? który pisze że Świdnica to bogate,nowoczesne miasto(…)

    Powiedzmy sobie prawdę, takie głodowe stawki są we wszystkich miejscach pracy w Świdnicy (…) szkoda że ktoś w imie kompleksów, wstydzi się o tym mówić…

    • BrawoJa

      w jakich wszystkich? U mnie w agencji ludzie najmniej zarabiają 3500 na ręke. Ale po pierwsze trzeba miec coś we łbie, po drugie chcieć pracować, po trzecie nie wystarczy narzekać na zarobki, trzeba sobie poszukać lepszej pracy. Pytanie na ile jesteś wartościowym i kompententnym pracownikiem by ktoś chciał ci dobrze zapłacić

      • Maciek Mackowski

        Dobrze powiedziane ale on tego nie zrozumie postawa roszczeniowa czyli ” w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z jego wyksztalceniem”

      • Maciek Mackowski

        Z resztą sprawdź sobie resztę jego wpisów zobaczysz z czym masz do czynienia

      • GlosGlos

        Pracuje w jednej z firm i ledwo zarabiam 2 tyś. Gdy próbujesz coś w Świdnicy zaproponować to ludzie uciekają i nie chcą inwestować tutaj. Dostaniesz prace w restauracji za 1300 zł jako szef, acrobisz wszystko od gotowania po sprzątanie, nawet układanie grafików. (…) Musisz być w pracy przed 6 aby otworzyc lokal, zamykasz o 20. Tak pracuje mój brat i marnie płacone ma, kuzynka pracuje w osiedlowym sklepie i ma płacone w ratach, dostaje 1300 zł. (…) Też pracuje od 10 rano do 18:00… W takich fabrykach to zatrudniają na śmieciówki bo większość 90 % ludzi tak pracuje (…) Teściowa pielęgniarka ma 1200 zł więc to są dobre zarobki ?

        • Maciek Mackowski

          Chyba Ci się pomyliło że stawkami w Dolinie Biedy

        • Maciek Mackowski

          Ja bym Tobie dał zarobić 600 zł miesięcznie bo po tym co piszesz stwierdzam że jesteś bezużyteczny

          • GlosGlos

            Biedy w Świdnicy tym nie powstrzymasz, zobacz w statystykach że jesteśmy na szarym końcu jeżeli chodzi o dochód na mieszkańca (…) nawet ta Dolina Biedy ma więcej niż Świdnica, wszystko jest wyszczególnione…

        • BrawoJa

          „Gdy proponujesz coś w Świdnicy zaproponować to ludzie uciekają i nie chcą inwestować tutaj… ” Możesz jaśniej? Bo nie rozumiem zupełnie co bredzisz w tym cytacie. W Świdnicy działa ponad 6000 pomiotów prowadzących działalność gospodarczą. Każdego dnia powstają nowe małe firmy, miastem interesują się także duże przedsiębiorstwa, które lokują tu swój kapitał i dają pracę takim którzy stworzeni są do tego by stać przy maszynie, bo nic innego im się nie chce – czytaj nie maja pomysłu na własne życie, nie mają umiejętnosci, nie rozwijają się, wystarcza im to 2000 o którym piszesz lub boją się zmian i zaryzykować, by uruchomić coś swojego. Ty nie proponuj komuś by zaniwestował w Świdnicy – wymyśl coś i sam zainwestuj, zacznij robić kasę, zatrudniać ludzi. Zobaczysz jak to jest z drugiej strony.A jak ja uruchamiałem swoją pierwszą firmę, gdy jeszcze nie było różnych pomocowych form, zrobiłem to bez środków praktycznie. I początkowo tyrałem w niej sam – w ramach tzw. samozatrudnienia. Udało sie bo mialem pomysł na siebie, jestem pracowity i lubię pracować. I nie satysfakcjonowało mnie jakieś mierne 2000 rzucane jak ochłap. Ale nie narzekałem jak ty – wziąłem sprawy we własne ręce, co wszystkim jęczącym w tym pracownikom MOPS polecam.

          • GlosGlos

            Chciałbyś marzenie, może Ci się kiedyś uda to zdobyć, może kiedyś Świdnica będzie ekonomicznie dobrze stała(…) chociaż to bardzo wątpliwe.

          • Maciek Mackowski

            Ten idiota troll internetowy myśli że jak mu jakiś organ w postaci miasta, państwa etc czegoś nie da to nic nie będzie mial i dalej tyra za 1900 nic dziwnego że non stop lata po portalach regionalnych i FB i pluje jadem. Nawet mi Ciebie nie jest żal żyj tak dalej to największa kara dla Ciebie bezmózgu.

        • JAcenty

          Trzeba było wynieść ze szkoły coś więcej niż kredę czy globus. Zamiast rzucać w szkołę kamieniami trzeba było się uczyć, teraz byłbyś kimś. Nie chciało się nosić teczki, trzeba dźwigać dziś woreczki…. z ziemniakami. Nikt ci nie każe pracować za 2 tys. Możesz zrobić karierę na zmywaku. Z Twoim wykształceniem szybko awansujesz na szefa zmywaka.

          • Maciek Mackowski

            Z dochodem na głowe w Wałbrzychu jest tak a nie inaczej tylko dlatego,że Wałbrzych pare lat temu przekształicł się w miasto powiat zostało to zrobione celowo aby lepiej wyglądało w statystykach i nie kuło tak w oczy w szczególności wskźnik bezrobocia oraz dochód per capita. Swoją drogą dziwie się,że Świdnica nie podjeła takich działań myśle że dochód powędrowałby daleko do góry…z drugiej strony nasze piękne nowoczesne miasto nie ma problemów wizerunkowych więc takie zabiegi są zbędne a generują tylko kolejne koszty… (kontynuuje rozmowę z Tobą JAcenty gdyż bełkot leminga operaującego na 4 kontach tego samego IP jest jak siłowanie się gołebiem-można ale po co…)

          • JAcenty

            To nie było zależne od ‚chciejstwa’ miasta. Zgodnie z przepisami status miast na prawach powiatu uzyskiwały dawne stolice województw, miasta powyżej 100.000 ludności oraz niektóre miasta aglomeracji katowickiej.

          • Maciek Mackowski

            Doczytałem rzeczywiście jest tak jak piszesz zostało to z góry narzucone i jednemu miastu się to opłaciło innemu nie… Aczkolwiek co w sytuacji gdy dane miasto się kurczy lawinowo ubywa mieszkańców na przykładzie wspomnianego Wałbrzycha czy takie prawa są mu wtedy odbierane? Pytam bo zastanawia mnie fakt kosztów takich transformacji w szczególności związanych z urzędami czy nie jest to robione bezmyślnie…

          • JAcenty

            Nie można było przeprowadzając reformę administracyjną doprowadzić do wyrzucenia takiej masy urzędników na bruk. Przecież to była armia wyborców. Dlatego stworzono powiaty, przecież na dobrą sprawę zadania powiatów mogą całkiem swobodnie wykonywać gminy. Powiaty są niepotrzebną strukturą, zbędnym szczeblem pośrednim pomiędzy wojewodą a gminą. Jednak nikt w tamtym czasie nie odważył się zaproponować innego rozwiązania. To była również kwestia prestiżu – dawne województwa dostawały w zamian powiaty.

          • GlosGlos

            Z dochodem na jednego łebka jest tak, że w Świdnicy jest owiele niższy, nawet wtedy kiedy Wałbrzych nie był odrębnym miastem w powiecie. Miasto się samo odłaczyło i przyłączyło(…) ty taki znawca i nie wiesz :).

            Taki status tylko pozwala na inne zarządzanie i samodzielne, nie wiąże się z dochodami na łebka. Statystyki robi się osobno dla każdego miasta, niezależnie czy ma status ziemski czy grodzki. W tym przypadku Świdnica wypada bardzo marnie (…) jeżeli chodzi o dochody na mieszkańca. Wiem że to bolesne, ale takie są realia paskudne w Świdnicy…

            Świdnica nie będzie miała statusu miasta grodzkiego, ponieważ nie spełnia warunków w wiele aspektach.

            Nawet nie będzie miała Aglomeracji i jest zmuszona lizac tyłek Wałbrzychowi, jak się znudzi to może lizać tyłek Wrocławowi, chociaż wybraliśmy
            lizanie tyłka Wałbrzych, bo są tu większe szanse (…) to są realia które nie czynią Świdnicy pod żadnym pozorem lepszej, bogatej, nowoczesnej… Fakt dzięki Aglomeracji Wałbrzyskiej pozyskujemy środki na rozbudowe i inwestycje (sic) np. budowę żłobków(sic), zakup autobusów czy budowę basenu w Witoszowie (…) ale to też nie czyni Świdnicy bogatej i nowoczesnej.

            Od tego ludziom w Świdnycy portfele nie wypełniły się. Chociaż ułatwia to życie i poprawia jakość życia. (…) także wyluzuj bo żyłka ci trzaśnie.

          • Maciek Mackowski

            Nie zauważyłes jeszcze że nikt tu poważnie z Tobą nie rozmawia? Każdy normalny szanujący mężczyzna skończył by na Twoim miejscu rozmowę i zajął się czymś pożytecznym

          • GlosGlos

            No prawda zawsze szczypie w oczy… Wiesz że znowu składamy wniosek do Aglomeracji Wałbrzyskiej (…) potrzeba trochę kasy w Świdnicy, więc bądź grzeczny i módl się aby Aglomeracja Wałbrzyska dała kasę (…)

          • GlosGlos

            Bidy w Świdnicy nie powstrzymasz, nawet jak będziesz pisał z 30 kont.

          • JAcenty

            Zmywak czeka, nie spóźnij się…

        • Obserwator

          Pracuję 9 lat w fabryce mieszczącej się na świdnickiej podstrefie ekonomicznej, jestem wykwalifikowanym robotnikiem, mam licencjat, parę kursów podnoszących kwalifikacje i na rękę zarabiam 3200 do 3500. Bez nadgodzin, ale praca w systemie czterobrygadowym. Ale z znikąd to się nie wzięło, uczciwie pracuję na te pieniądze, pilnuję roboty, bubli nie puszczam. Przychodzi młody, nie potrafi imbusem śrubki przykręcić, w rączce smartfonik z fejsem, który przykuwa całą jego uwagę, produkt spada na podłogę, bo go nie odbiera, ale oczywiście chce moją stawkę nie oferując w zamian mojego poziomu wiedzy i umiejętności. Więcej pokory i chęci do nauki.

          • Maciek Mackowski

            Bardzo dobrze Pan mówi wypracował Pan sobie stawkę (wyższa od młodych) rzetelna praca to się bardzo ceni i na takich jak Pan się stawia w tych czasach gdy o pracownika trzeba zabiegać

          • GlosGlos

            Bzury piszesz, to ze ty masz 3 tys to nie znaczy że wszyscy tak mają (…) pare osób zarabiających w Świdnicy powyżej 2 tys nie czyni Świdnicy bogatej. Niestety statystyki mówią jasno i 90 % świdniczan ma niskie dochody. To sa dane z urzędów takich jak urząd skarbowy i ostatecznie gus. Tych danych nie da się podważyć waszymi wpisami… ludzie ogarnijcie się (…)
            Proponuję wyskoczyć na ulice zapytać ludzi jak pracują ile pracują i ile wykonują zadań, az ile zarabiają (…)
            Wtedy jeden zdrugim zobaczy ile biedy mamy i wszystkiego.

          • Obserwator

            Popełniłem błąd, nie posluchałem starzyków mówiących : do konia nie pochodź od tyłu, do byka – od przodu, a do idioty w ogóle.

  • Politolog z Katowic

    Bizantyjska struktura UM? 40 osób? na interpelację radnego Soleckiego o wzrost liczby zatrudnionych jakoś „Dwór” nie chcę odpowiedzieć. Dzisiaj impreza, prezydentka niczym Kleopatra co chwila będzie zmieniać garderobę, nie wiem co jutro i pojutrze, ale w czwartek będzie impreza MBP i tam też będzie Pani BMS, będzie łapać temat ze wszystkimi. Po prostu żenua.

    • haab

      Gdzie można zobaczyć tą intepelację?

      • Politolog z Katowic

        Z Januszem Soleckim rozmawiałem niedawno, coś bąkał o tym półgębkiem, że niby zawarł w swojej interpelacji pytanie o wzrost zatrudnienia w UM. Faktycznie jest, ale bardzo enigmatycznie, zerknij w zakładkę- RADNI obok KONTAKT-u.

  • Harrison Jones

    Skoro tak zle w tym MOPS to zapraszam na strefe do robotyy przy tasmie. Zarobki zdecydowanie lepsze no i obuwie sluzbowe za darmo 😉 tylko tam trzeba pracowac a nie kawe pic.

    • BrawoJa

      No dokładnie. Nabór cały czas jest, a elektrolux to pracodawca roku, nieustannie od lat. Jak mi coś nie pasuje, to wprowadzam zmiany. Pracownicy mops – czas na Was. Może lepiej będzie wam przy taśmie. Mniej stresujaca praca a lepiej płatna. Edukujecie patoogie do zmian, a może to własnie wy potrzebujecie zmian. Świat na MOPS się nie kończy.

  • hanka

    W Swidnicy jest tak – jak ktoś chce dopiec BMS lub ogólnie władzom miasta to udaje się do redakcji portalu i „artykuł pod publiczkę” gotowy..w kraju wszystko jest winą Tuska w Swidnicy Prezydentki. Czy ta straszna sytuacja pracowników MOPS to kwestia ostatnich 3 lat? Dlaczego wcześniej nie weszli w spór zbiorowy, kiedy prezydent Skorski nie spełnił obietnic? Gdzie był pan przewodniczący Wolszczak? Dogadał się z prezydentem żeby wyciszyć niezadowolenie pracowników czy z dyrektor Kalin, kt była prawą ręką Skorskiego z odpowiedniego rozdania..gdyby wcześniej miały odwagę walczyć o swoje..pewnie długo by tam nie popracowały. Poza tym, każdy kto miał do czynienia z ta instytucją doskonale wie, ze praca większości tych „oddanych” i „zaangażowanych” pracownic pozostawia bardzo wiele do życzenia..znieczulica, brak empatii i spychologia..

    • Swidniczanka

      A
      kto walczyl o podwyzki dla ratownikow medycznych jezeli nie zna pani czlowieka to niech pani nie ocenia

      • haab

        Czym poza pełnieniem funkcji przewodniczącego zajmuje sie Pan Wolszczak?

        • Swidniczanka

          jest zaangarzowany w sprawy zwiazkowcow jest z nami

          • haab

            ok, ale jak zarabia na życie? Jest związkowcem etatowym czy ma inną profesję?

          • Swidniczanka

            ma inna profesje

          • Politolog z Katowic

            To Mariusz Barcicki był etatowym związkowcem w byłym ZEM-ie i nic poza tym nie umie robić, Jacek jest pracownikiem Wodociągów co nie jest myślę tajemnicą.

      • hanka

        Po pierwsze jesteśmy w temacie pracowników opieki społecznej nie ratowników, po drugie skoro ten pan jest przewodniczącym związków to jego zakichany obowiązek walczyć o dobro pracowników..ale walczyć zawsze tzn w każdej sytuacji bez względu na to kto jest po drugiej stronie..teraz broni uciśnionych i niedowartościowanych, ale tym pracownikom pomoc była potrzebna juz kilka lat temu, to wcześniejsze decyzje prezydenta i dyrektorki zamroziły ich pensje a związki cicho siedziały, dopuszczono do wieloletnich zaniedbań, a teraz groźbą konfliktu zbiorowego chcą wymusić podwyżki.

  • YES

    myśle żeby pracownicy zwrócili sie do MOPSU po pomoc :-))))))))))