Dymy nad działkami

Dymy nad działkami [FOTO]

25
PODZIEL SIĘ

Złota jesień pełna słońca zachęca do przeprowadzania ostatnich porządków na działkach. Najczęściej kończą się one spalaniem odpadów, co jak informuje Straż Miejska jest niezgodne z prawem.

Strażnicy w tym tygodniu kilkukrotnie w ciągu każdego dnia podejmowali interwencje na działkach w sprawie spalania odpadów. Funkcjonariusze w takich przypadkach edukują sprawców wykroczeń, a także przypominają zarządzającym ogrodami o obowiązującym prawie.

Zgodnie z art. 30 ust. 1 Ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach, zakazuje się przetwarzania odpadów (w tym w sposób termiczny) poza instalacjami i urządzeniami. W myśl art. 191 w/w ustawy osoba, która spala odpady zielone, liście, gałęzie w ogródku lub na działce, może zostać ukarana mandatem w wysokości do 500 zł.

Straż Miejska przypomina, że spalanie odpadów w niskich temperaturach powoduje zanieczyszczanie powietrza i odbija się negatywnie na zdrowiu. – Zanim podpalisz śmieci miej świadomość, że trujesz siebie oraz okolicznych mieszkańców – apelują strażnicy.

/Straż Miejska w Świdnicy/

  • Wiktor Lis

    Głupie jest to prawo. Co niby można zrobić z liśćmi i gałęziami gdzieś na działkach ? Idąc tym tokiem rozumowania należałoby zabronić robienia grilli- bo te dopiero dymią i zanieczyszczają powietrze i robienia ognisk na obszarze całego kraju. Co innego spalanie śmieci….

    • Randon

      Gdyby to były liście bądź gałęzie, które pojawiają się w okresie jesiennym to byłoby pół biedy. Ale ludzie przy okazji pozbywają się wszystkiego, co przez lato pojawiło się na działce – opakowania po jedzeniu, butelki po napojach. Same ogródki działkowe mogłyby dogadać się Zielenią Miejską bądź wysypiskiem i podstawić kontenery. Sporo osób nawet gdyby musiało dołożyć do tego interesu parę złotych to pewnie by to zrobiło w prosty sposób pozbywając się pozostałości lata. Bo popiół ze spalonych butelek PET, kartonowo-plastikowych opakowań jest równie toksyczny jak nadmiar pestycydów.

    • XSLT

      Można zakopać.

    • nmisiek

      Proste i znane od stuleci – kompostować to co ulega biodegradacji, a reszta do śmietnika.

    • 58sto

      A o kompostowniku Pan Wiktor słyszał? Na prawdę nie widzę żadnego sensu spalania jakichkolwiek odpadów na działce, czy to liście czy to drobne gałęzie. Ani z tego pożytku ani zabawy bo tylko zasłona dymna, od której nie da się oddychać. A przecież wystarczy zebrać wszystko i wrzucić razem ze skoszoną trawą w kąt działki. I nie porównywałbym tego do dymu z grilla, to nie jest to samo pod wieloma względami. Nóż mi się w kieszeni otwiera jak widzę tych upartych ludzi co to każde źdźbło koniecznie muszą spalić i tak codziennie zagarnia kupkę liści i pali na upartego… #wlaczrozum

  • gość

    przyjęcie mandatu to i tak taniej niż wywozić liście i gałęzie do punktu utylizacji.

  • Android Kitikat

    Tak dla przypomnienia bo chyba nadal ludzi o tym nie wie. Działka musi być wyposażona w kompostownik. Działkowiec ma obowiązek kompostować odpady pochodzenia organicznego, a w szczególności pochodzące z działki części roślin. W ten sposób otrzymujemy po pewnym czasie darmowy nawóz.

    Ludzie drodzy przestańcie palić te ogniska i truć się nawzajem. Czasami mam wrażenie, że mieszkam nie w Świdnicy tylko w Katowicach.

    • Słonko naniebie

      Liście i gałęzie na kompostownik? Ciekawe 🙂

      • Android Kitikat

        Jezu człowieku liście się kompostuje normalnie. Google Twój przyjaciel.

        Jak kompostować liście
        Układamy na pryzmę i kompostujemy aby otrzymać cenną ziemię liściową, którą później można wykorzystać do ściółkowania, polepszania struktury gleby przy sadzeniu nowych roślin lub tworzeniu własnych mieszanek do siewu i pikowania sadzonek.

        • Słonko naniebie

          Niewiele ludzi uprawia działkę razem z google 😀
          To teraz po lekturze wujka google proszę pomyśleć jakich rozmiarów musiałby być kompostownik. Nie przeczę że liście zgniją ale nie znam działkowca który tak robi.
          Moim przekazem jest przede wszystkim kiepsko ogarnięta ustawa o ekologii i sortowaniu odpadów a także brak pojemników na odpady zielone. Poza tym pamiętam czasy kiedy to wszystko nie było takie blee, na nieee, i nie eko. Paliło się liście wypalało pola.
          A inną sprawą jest to że ludzie robią tak a nie inaczej. Zamiast małego i ledwo dymiącego spalania odpadów zielonych, robią wielkie dymowisko plus palą wszystko co popadnie.

          • Android Kitikat

            Już lepiej, żeby te liście jedli niż je palili to są kiepy a nie działkowcy.

          • henryk

            Zapraszam na poczęstunek.

          • Siostra Bernadetka

            Kompostownik „osiada” tylko ze porażone rośliny powinny być spalane. Porażonych roślin jest wiele a będzie jeszcze więcej. Potem będziemy płakać jak nad szrotówkiem kasztanowiaczkiem kiedy to liście opadające z kasztanowców zalecano spalać.

          • henryk

            Otóż to,ustawa jasno mówi ,że zabrania się spalania odpadów za wyjątkiem porażonych pędów roślin.Ci wszyscy nawiedzeni jednak o tym nie chcą wspominać,bo im dymek przeszkadza, ale rozprzestrzenianie się chorób już nie.

          • Jolanta Pałac

            Racja! Ogien niszczy pasożyty drzew osiadle na lisciach. Rozplenienie się kleszczy po zakazie palenia traw tez jest bezsporne .Poza tym na łąkach panoszy sie nawloc amerykanska wypierajac rodzime gatunki.Tak więc zakaz palenia suszkow jest co najmniej kontrowersyjny.

          • Android Kitikat

            Porozmawiaj o swoich kontrowersjach z rodzinami 45.000 Polaków którzy rocznie umierają z powodu zanieczyszczeń powietrza i przedstaw im swoje troski i obawy o swoje rodzime drzewka….

          • Jolanta Pałac

            A czy w tej liczbie mieszczą się ci, którzy za własne pieniądze trują siebie i innych papierochami?
            Zapewniam Cię, ze spalanie suchych organicznych odpadów nie emituje szkodliwych zanieczyszczeń. Z działkowcami łatwo wojować. Za to jakoś kiepsko walczy się z łobuzami, którzy w piecach pala śmieciami, plastikiem i oponami czy tez grilują na balkonach. Pochodź wieczorkiem po osiedlach domkowych.

          • Android Kitikat

            Do książek marsz i nie gadać głupot !!!

            – Jeśli spalamy substancje organiczne, na przykład liście, w niskiej temperaturze, powstają węglowodory aromatyczne, które nawet w minimalnym stężeniu mają działanie rakotwórcze – mówi profesor Lucjan Pawłowski, dziekan Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Lubelskiej i przewodniczący Komitetu Inżynierii Środowiska Polskiej Akademii Nauk. – Gdy przy okazji w Ognisku znajdą się opakowania z tworzyw sztucznych, wydzielają się dioksyny, związki jeszcze groźniejsze i szalenie rakotwórcze. Poza tym – przypomina profesor – cząsteczki dymu powstającego przy spalaniu liści działają alergizujące:
            – Jest to szczególnie niebezpieczne dla alergików, astmatyków, ludzi starszych i małych dzieci.
            Przy każdym procesie spalania w niskich temperaturach (200–500 °C) powstaje trujący tlenek węgla, dwutlenek węgla przyczyniający się do globalnego efektu cieplarnianego oraz szkodliwe tlenki azotu (podrażniają i uszkodzają płuca, powodują zapalenie płuc ibronchitu,u roślin uszkodzają liści; tworzą w powietrzu kwasy azotowe, a odkładając się w glebie w postaci azotanów, szkodliwie podwyższają ich zawartość w produktach roślinnych).

          • Jolanta Pałac

            Sztuka czytania ze zrozumieniem jest obca dla nawiedzonych ekologów 🙂

          • nmisiek

            Pamiętam, jak lata temu. tu na świdnica 24, toczyła się dyskusja na temat kontenerów na śmieci na ogródkach działkowych. Pisali, że działkowcy mieli nie mieć śmieci, a to co mieli to kompostowali. Nawet papier. Insze nieczystości grzecznie wywalali do koszy naśmieci. No i masz „babo placek”. Piszą teraz, że kto to widział XXI wieku kompostowanie. Piszą jeszcze, że dym dla zdrowia i roślin i ludzi. Jak kiedyś kadzidło. I nie zaszkodzi matce naturze trochę smrodka.

  • Słonko naniebie

    Oczywiście że to prawo jest głupie, tak samo tak raczkujące dopiero u nas EKO. U mnie na działce nie ma kontenera na odpady zielone. Można jedynie kupić worek na zielone za uwaga 7złoty-ze spakowaniem liści do worka jeszcze nie ma problemu, chociaż jedno grabienie liści to było 4 worki – trochę droga ta ekologia. Tylko co z gałęziami, krzakami? A co do poprzedników i mowie o grillu to też w zasadzie popieram skoro dym jest taki szkodliwy. Ostatnio ktoś rozpalał „śmieci” za pomocą rozpałki, to jej smród unosił się z pół godziny.

    • nmisiek

      „U mnie na działce nie ma kontenera na odpady zielone.” No to do zarządu działkowców i masz kontenery na wszystko. Oczywiście za odpowiednio wyższą składkę.
      Pamiętam, jak lata temu. tu na świdnica 24, toczyła się dyskusja na temat kontenerów na śmieci na ogródkach działkowych. Pisali, że działkowcy mieli nie mieć śmieci, a to co mieli to kompostowali. Nawet papier. Insze nieczystości grzecznie wywalali do koszy naśmieci. No i masz „babo placek”. Piszą teraz, że kto to widział XXI wieku kompostowanie. Piszą jeszcze, że dym dla zdrowia i roślin i ludzi. Jak kiedyś kadzidło. I nie zaszkodzi matce naturze trochę smrodka.

  • Piotr Wieczorek

    Żeby chociaż umieli to spalić…Gdyby najpierw rozpalili ognisko z dużym płomieniem i po trochę dosypywali odpady, to nie było by dymu.W Czechach tak spalają odpady działkowe i nie ma tam żadnego dymu.Najlepiej jednak usypać kopiec mokrych łętów, liści itp a następnie podpalić, robiąc z tego gigantyczną świecę dymną.Cała Polska tak się kopci każdej jesieni przez pustogłowie i wygodnictwo.Tak trudno bez dymu spalić odpady działkowe?

  • Waldi

    Oj tam, oj tam. Macie trochę dymu sezonowo i tak się napłaczecie, jak by chcieli was otruć. Pracuję w Strzegomiu i wiem jak tam jest. Słodownia cały rok mieszkańcom tego miasta daje dymu tyle, że nie wiem jak ci ludzie w tym mieście żyją. A do tego rada i burmistrz wciskają ludziom ciemnotę, że to tylko takie uciążliwe jest, ale nie szkodliwe. Że to taki dymek jak z ciasta gdy żona je piecze w kuchni.

  • YES

    no nie wiem ale mi ogniska kojarzą się z zapachem jesieni 🙂 zupełnie innym jesiennym zapachem są aromaty na tzw,”domkach” tam to palą (zwłaszcza nocami) jak nie plastik to opony 🙂 więc jeśli miałbym wybierać…