Strona główna 0_Slider 2 miliony na rowerowy tunel pod torami?

2 miliony na rowerowy tunel pod torami?

21

Czy wreszcie uda się rozwiązać problem brakującego fragmentu ścieżki dla pieszych i rowerzystów, która połączyłaby ulicę Kraszowicką z powstałą w ubiegłym roku trasą wzdłuż Bystrzycy? Świdniccy urzędnicy niedawno ogłosili przetarg na wykonanie robót budowlanych. Jak szacują, mogą one pochłonąć ponad 2 mln złotych.

Na razie przy moście kolejowym nad Bystrzycą znajduje się tylko wydeptana ścieżka. Do grudnia ma tu powstać tunel.

W ramach inwestycji ma powstać 222-metrowy odcinek ścieżki pieszo-rowerowej o szerokości 3 metrów oraz 7-metrowe przejście pod torami kolejowymi linii nr 771 Świdnica Miasto-Świdnica Przedmieście. Wjazd i wyjazd z tunelu będzie odbywał się po pochylniach o nachyleniu 6%.

Przyczyną wyboru tak skomplikowanego i kosztownego rozwiązania było, zdaniem urzędników, stanowisko spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Kolejarze mieli nie zgodzić się na wykonanie przejazdu przez tory w miejscu dotychczasowego dzikiego przejścia, które według projektanta najnowszej miejskiej inwestycji jest widoczne nawet na archiwalnych mapach z początku XX wieku. Jedynym rozwiązaniem, do którego przychyliło się PKP PLK, było wybudowanie tunelu pod kolejowym nasypem.

Chęć ucywilizowania i zalegalizowania dzikiego przejścia ma związek z szerszym planem utworzenia szybkiej i wygodnej trasy łączącej centrum Świdnicy z Kraszowicami. Wielokrotnie zabiegali o to mieszkańcy tej dzielnicy. Pomóc miały w tym kolejne inwestycje: budowa ścieżki rowerowej w ramach trwającego remontu ulicy Kraszowickiej, czy też ukończona w ubiegłym roku trasa wzdłuż rzeki, łącząca ulice Westerplatte i Sportową. Obie ścieżki dzielić będzie jednak 200-metrowa luka oraz kolejowy nasyp.

Póki co prowadząca ze śródmieścia trasa dla pieszych i rowerzystów urywa się tuż za nową kładką nad Bystrzycą. Według miejskich planów ma się to zmienić do 10 grudnia 2018 roku. Taki bowiem został wyznaczony termin zakończenia prac przy budowie tunelu pod torami. Czy uda się go dotrzymać? Wiele zależy od przebiegu przetargu oraz od ofert złożonych przez zainteresowanych wykonawców. W ostatnich miesiącach już wielokrotnie okazywało się, że szacunkowe koszty inwestycji i zabezpieczona w budżecie miasta kwota na jej realizację zupełnie rozmijały się z kosztorysami budowlańców.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

  • As wino

    BUhahahaa do 10 grudnia tego roku buhahahahah

  • Maciej Miłosz

    Tak w temacie ścieżek rowerowych – czemu przy Hetmańskiej i Pileckiego zerwano dobry asfalt na drodze dla rowerów i położono nowy? Ciekawe czy pojawi się to w wyborczych wyliczeniach metrów zbudowanych dróg rowerowych 😉

  • YES

    a może by zlikwidować chodniki i zostawić tylko sciezki rowerowe? tunel za dwie bańki a to pewnie nie ostatni -coś ci miłośnicy dwóch pedałów drodzy sa w utrzymaniu 🙂 a może zamiast rozjeżdżać pieszych przyjedziecie pograć w tenisa na nowym korcie na OSM?? już JEST !!!! mieszkańcy osiedla nie mogą sie nacieszyć 🙂

    • Violetta Ostrowska

      A mieszkańcy Kraszowic …ścieżką bez przejazdu przez nasyp kolejowy? Chodniki bym zostawiła w spokoju a zamknęła ulice ! Coś ci miłośnicy— trzech pedałów— przejeli wszystkie ścieżki i finanse w miasteczku ! Z zaproszenia raczej mało który rowerzysta skorzysta ponieważ………………. co prawda macie kort , ale nie macie ani kawałka ścieżki żeby dojechac !

      • YES

        i dlatego że nie ma ścieżek mamy względny spokój -oby jak najdłużej 🙂

    • Maciej Miłosz

      Odczep się w końcu od kierowców samochodów z automatyczną skrzynią biegów. Coś oni takiego zrobili, żebyś w każdym wpisie się ich czepiał?

  • Violetta Ostrowska

    Cyt. ,, Kruca bomba ! Mało casu !”(Vabank)

  • Wiktor Lis

    Heheheh dobre sobie. Do 10 grudnia to się urzędnicy moooooże skończą zastanawiać co właściwie trzeba zrobić aby wykopać taki tunel….. Tym bardziej, że od strony nowej kładki nad Bystrzycą to tam średni dostęp do tego nasypu jest i trzeba by było się mooocno wkopać pod tory…. to nie jest robota na kilka minut….

  • Doktor Alban

    No już to widzę, gdyby to dotyczyło poprzedniej władzy. Pani BMS jako radna nie zostawilaby na tym projekcie suchej nitki.Pani Prezydent trzeba zapakowac cztery litery i potrząsnać wroclawskimi urzednikami z PKP PLK, a nie iść po najmniejszej linii oporu i wywalić lekką ręką 2 mln zł. Jak Pani nie wie jak to zrobić, proszę zadzwonić do poprzednikow. Podczas przebudowy przejścia podziemnego przy Dworcu Świdnica Miasto, urzędnicy z Wroclawia udawadniali , że to niemożliwe i kładli się Rejtanem… Proszę spróbować. Pani jest taka przekonująca 🙂

    • Violetta Ostrowska

      Do poprzedników to może raczej nie !!! Tunel był i jest , za to przewozy międzynarodowe itd.: np matki z dziećmi i bagazami , targają wszystko po ,,centrum …żeby do auta lub taksówki się zapakować ! Nasi tutejsi ,,geniusze” wydedukowali , że autem nie można podjechać i wysadzić lub zabrać niesfornych turystów . Tu nawet nie chodzi o 2 mln. świdnickich złotych monet ! Raczej troszkę rozumu zabrakło lub wyobrażni ! A teraz za tragaży ich nie widzę!

      • Jolanta Pałac

        Pani Violetto. Proszę o spokojniejsze komentarze, bo emocje bardzo się na Pani ortografię rzucają. Co pościk to kwiatuszek 🙂

        • Violetta Ostrowska

          Spokojniej nie mogę bo piszę w przerwach w pracy z doskoku ! Żeby było bardzij ukwiecone coś mi tekst podkreśla muszę zlokalizować problem w wolnej chwili .

      • Doktor Alban

        Pani Violetto widzę, że nie zna Pani historii; wcale nie tak odleglej, tunelu dla pieszych na Dworcu Świdnica Miasto. Tunel ten początkowo był krótszy. Nie łączył tak jak teraz dworca autobusowego na ulicy Kolejowej z budynkiem głównym. Właśnie ten fragment tunelu był wg. PLK PKP, ponoć niemożliwy do realizacji. Walka była długa i uporczywa. Poprzedni prezydenci pokonali kolej, obalajac dogmat: Z koleją jeszcze nikt nie wygrał …

        • Violetta Ostrowska

          Poprzedni prezydenci byli może i bojowi . Wygrali wojnę nie do wygrania z koleją ! Z ciekawostek – a ja bez walki uzyskałam pomoc kolejarzy wracając z Warszawy przez Wrocław w godzinach wieczornych (jeszcze nie nocnych) żeby się do Świdnicy dostać! JESTEM CIEKAWA CZY KTÓRYŚ Z WOJOWNICZYCH BYŁYCH PREZYDENTÓW NA OCHOTNIKA PRZENIESIE MI BAGAŻE Z SINDBADA DO TAXI ! (brak możliwości wjazdu i postoju)

          • Maciej Miłosz

            Taksówki stoją i z jednej i drugiej strony praktycznie przy samym budynku dworca.

      • Maciej Miłosz

        W czym problem? Zawsze podjeżdżam taksówką lub ktoś mnie podwozi pod sam budynek dworca – obojętnie czy autobusowego czy kolejowego. I tu i tam są wyznaczone miejsca.

  • Violetta Ostrowska

    Będzie miło jak chociaż część tras rowerowych będzie połączona na jakimś odcinku i bezpieczna. Dziwi mnie tylko jak poprzednie władze planowały Sikorskiego . Przejazd z parku przez Zamenchoffa ulicą , wąskie pasy przy światłach a pod górką niespodzianka : wjazd na przejazd dla rowerzystów z wąskiego pasa ruchu bez możliwości łagodnego zjechonia na pobocze. Nic tylko wsadzić na rowery i …manewry pokazowe przez wykonawców. Chętnie popatrzę . Kiedy Osiedle Młodych i pozostali świdniccy rowerzyści upomną się o tą ścieżkę (odcinek Sikorskiego)? Wspomnę że Osiedle z nazwy Młodych nie posiada żadnych ścieżek. Jazda ,,35-ką” rowerem i cząścią Sikorskiego do wzniesienia do bezpiecznych nie należy ! Jest nas tam sporo na rowerach. Teoretycznie dojazd z Osiedla jest prosty- Langiewicza do Sikorskiego. Problem w tym że nikt z działkowców , mieszkańców , spacerowiczów i rowerzystów itd.jak dotąd nie upomina się o wyrównanie i utwardzenie tego miejsca. Może już czas .

    • runmember

      Jako działkowiec z tamtych terenów powiem Ci tylko: Niech ta dróżka będzie jak najbardziej dziurawa i mało przejezdna. Pamiętam czasy (działka w rodzinie od 3 pokoleń 😉 ) jak ta droga była równa i przejezdna. Wszyscy mieszkańcy OSM jak i chcący skrócić sobie drogę pędzili tą drogą na załamanie karku. Kurz praktycznie nie opadał od rana do wieczora a zamiast w miarę czystego powietrza (te ogródki to przecież jedne z “małych płuc” miasta) w powietrzu tylko spaliny. Potem z inicjatywy spacerowiczów i działkowców pojawiły się zapory i nastał spokój. Z niepokojem zaobserwowałem, że po ostatnim pikniku na boisku “Mechanika” słupki zniknęły. Na całe szczęście droga jest tak “przeorana” że mało kto decyduje się na korzystanie z niej samochodem. Natomiast rowerzystów i spacerowiczów dostatek (czyli tak jak powinno być). Oczywiście dróżka nie nadaje się na rower szosowy ale na każdy inny typ roweru już jak najbardziej. Mam nadzieję, że nigdy nie wyasfaltują tego terenu.

      • Violetta Ostrowska

        A ja – że tam będzie przejezdna ścieżka rowerowa. Jak napisano wyżej : DROGA JEST TAK PRZEORANA że ani spacer ani jazda rowerem w tumanach kurzu , kałużach , wybojach piaszczysto – gruzowych ani nie jest przyjemna ani zdrowa. O rower się nie martwię – da radę , ale ja chcę cało , czysto i zdrowo tą trasę na swoje dziedzictwo (też od powstania ) trochę dalej od miasta dojechać.Cyt.,, rowerzystów i spacerowiczów dostatek (czyli tak jak powinno być).” Rodzin z dziećmi w wózkach też tam mamy sporo.Czy to nie jest powód do likwidacji tumanów kurzu i utwardzenie asfaltem ?

        • runmember

          Odpowiem tak: Jeśli droga miałaby być otwarta dla ruchu samochodowego to zawsze będę przeciwny jej wyasfaltowaniu. Tak jak wspomniałem wyżej pamiętam ją w przejezdnym dla samochodów stanie i to co wyprawiali kierowcy na tej dróżce. Jeśli jednak droga asfaltowa miałaby być do wyłącznego użytku pieszych i rowerzystów to nawet w “czynie społecznym” pomogę w remoncie. W końcu sam też czasem na działkę dojeżdżam rowerem

          • Violetta Ostrowska

            I mamy kompromis. W tym temacie jesteśmy zgodni : wyłącznie dla pieszych i rowerzystów. Trzeba też uwzględnić dojazd i parkowanie działkowców (wylot ze szlabanem?