Strona główna 0_Slider Niewybuchy w Żarowie. Ewakuowano pobliską szkołę

Niewybuchy w Żarowie. Ewakuowano pobliską szkołę

9

Cztery pociski moździerzowe zostały odkryte podczas prac ziemnych prowadzonych w Żarowie na ulicy Ogrodowej, tuż obok oddziału przedszkolnego miejscowej szkoły podstawowej. Ewakuowano 200 osób: uczniów, nauczycieli oraz pracowników zakładu mechanicznego. Na miejsce wezwano patrol saperski z Głogowa.

Przy Szkole Podstawowej na ulicy Ogrodowej w Żarowie znalezione zostały cztery pociski moździerzowe pochodzące jeszcze z czasów II wojny światowej. Na miejscu jest policja. Teren został zabezpieczony przez funkcjonariuszy – potwierdza Magdalena Pawlik z Urzędu Miejskiego w Żarowie.

Podjęto także decyzję o ewakuowaniu uczniów placówek oświatowych przy ulicy Ogrodowej i Armii Krajowej. W sumie było około 200 osób. Wkrótce na miejsce powinni dojechać saperzy, którzy zabezpieczą pociski i sprawdzą, czy w pobliżu szkoły nie ma więcej niewybuchów.

Aktualizacja: Po godzinie 15 w Żarowie pojawili się żołnierze z Głogowskiego Batalionu Inżynieryjnego.


Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

fot. Dariusz Nowaczyński, UM Żarów/Leszek Michalak

film: UM Żarów

  • Perun

    Na oko prawdopodobnie 120 mm odłamkowo – burzący. Ktoś tu powinien totka wysłać. Ewidentnie ma fart, że to nie dupło…

    • Krzysztof Czarnecki

      Co ma dupnąć, jak one są nieuzbrojone? Tego śmiecia leży mnóstwo w ziemi. Na dobrą sprawę jakaś jednostka saperska powinna być bliżej, co parę dni znajduje się jakieś wybuchowe śmieci w okolicy.

      • JAcenty

        Skąd wiesz, że są nieuzbrojone?

        • Krzysztof Czarnecki

          Widzę. Nie mają zapalników. Można je wrzucić do ogniska i nic się nie stanie.

          • Swidniczanin

            Chciałbym zobaczyć, jak wrzucasz to do ogniska na swojej posesji 😉 A swoją drogą – zapalnika może i nie mają (nie jestem znawcą) ale w środku jakiś ładunek wybuchowy na pewno się znajduje. Kiedyś pokazywali jak wysadzają takie pociski na poligonie i że mogą być one niebezpieczne.

          • Krzysztof Czarnecki

            W środku jest trotyl. Trotyl bez ładunku inicjującego jest niegroźny. Odzyskuje się go przez wytapianie. To najprostsze źródło materiałów wybuchowych dla przestępców. Na poligonie detonuje się je inicjując wybuch innym, uzbrojonym ładunkiem.

          • Perun

            Powiedz to cieniowi chłopaka, który w 1996 r na poligonie w Świętoszowie kopnął takie podobne niegroźne g*wno. Byłem po drugiej stronie zagajnika, ok 300 m jak dupło. Wybacz, ale pozostanę głęboko nieufny wobec takich znalezisk. Nie wykluczam, że w 99 przypadkach nic się nie stanie, ale może w setnym.

          • Krzysztof Czarnecki

            Bardzo słusznie, że pozostaniesz nieufny, ale nie zmienia to faktu, że nieuzbrojone pociski moździerzowe NIE wybuchną. Trzeba umieć odróżniać pocisk od naboju, niewybuch od niewypału, uzbrojony od nieuzbrojonego, wiedzieć co może wybuchnąć, a co nie. Chyba ze trzydzieści lat temu dość głośna była sprawa, jak się okazało, że w jakiejś wsi facet jako kowadła używał pocisku artyleryjskiego dużego kalibru. Latami walił w to młotkiem i nie wybuchło.

          • JAcenty

            Rzeczywiście, ale są dwa rodzaje trotylu: trolyl lany i trotyl prasowany. Trotyl lany wymaga rzeczywiście ładunku inicjującego i wzmacniacza detonacji, można go wrzucić do ogniska gdzie będzie się palił spokojnie. Jednak odradzałbym takiej próby w przypadku trotylu prasowanego.