Strona główna 0_Slider 50. rocznica Czerwca ’76. Robotnicy protestowali nie tylko w Radomiu czy Płocku,...

50. rocznica Czerwca ’76. Robotnicy protestowali nie tylko w Radomiu czy Płocku, ale również w Świdnicy. Wyzywano ich od „warchołów”

0

Pięćdziesiąt lat temu robotnicy wyszli na ulice wielu polskich miast, aby zaprotestować przeciwko podwyżce cen żywności. Do najbardziej znanych strajków doszło w Radomiu, Ursusie i Płocku, ale fala robotniczego gniewu dotarła również na Dolny Śląsk. Największy protest w ówczesnym województwie wałbrzyskim wybuchł w Świdnickiej Fabryce Urządzeń Przemysłowych. Wydarzenia sprzed lat upamiętnia pomnik znajdujący się na Placu Grunwaldzkim.

Świdnicki protest z czerwca 1976 roku upamiętnia tablica odsłonięta pięć lat później (zbiory Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy)

24 czerwca 1976 roku premier Piotr Jaroszewicz ogłosił plan drastycznych podwyżek cen. Mięso i ryby miały zdrożeć o 69%, nabiał o 64%, ryż o 150%, a cukier o 90%. Podwyżka cen żywności uderzała przede wszystkim w robotników i ich rodziny, dla których oznaczało to ogromne pogorszenie warunków życia. Już następnego dnia rano w całym kraju rozpoczęły się strajki. Do największych i najbardziej znanych protestów doszło w Radomiu, Ursusie i Płocku.

W Radomiu protesty miały najbardziej gwałtowny przebieg i zostały brutalnie stłumione przez milicję i ZOMO. W Ursusie robotnicy zablokowali tory kolejowe, co doprowadziło do paraliżu komunikacyjnego. Po protestach władze wycofały się z podwyżek, ale wobec uczestników zastosowano represje: zwolnienia z pracy, aresztowania, pobicia i procesy sądowe. Skutkiem wydarzeń Czerwca ’76 było też powstanie środowisk niosących pomoc represjonowanym, w tym Komitetu Obrony Robotników – przywołuje Alina Dyrek z Dolnośląskiej Biblioteki Pedagogicznej we Wrocławiu.

Pisząc o Czerwcu ’76 często stosuje się uproszczenia i ogranicza robotnicze protesty do Radomia, Ursusa i Płocka. Tymczasem wystąpienia społeczne i strajki miały miejsce również w innych miastach – wskazuje Cecylia Kuta w opublikowanym na łamach „Przystanku Historia” (serwisie prowadzonym przez Instytut Pamięci Narodowej) artykule „Przełomowy czerwiec”. Jak wylicza, 25 czerwca 1976 roku w strajkach i demonstracjach ulicznych uczestniczyło 70-80 tys. osób w co najmniej 90–112 zakładach pracy na terenie 24 województw.

W województwie wałbrzyskim pracę przerwano w siedmiu zakładach. Co charakterystyczne, tu wszystkie strajki zlokalizowane były w mniejszych ośrodkach, nie wystąpiły zaś w samym Wałbrzychu. Największy miał miejsce w Świdnickiej Fabryce Urządzeń Przemysłowych, zatrudniającej 1,9 tys. osób, z których 540 podjęło strajk. Podczas spotkania z dyrekcją i przedstawicielami KW PZPR wręczono napisane odręcznie postulaty, m.in. obniżenia wprowadzonej podwyżki, sprawiedliwego przydziału rekompensat, podwyżek wynagrodzeń i sprawiedliwego rozdziału premii – przywołuje Grzegorz Waligóra w publikacji „Czerwiec ’76 na Dolnym Śląsku”. W Świdnicy nie doszło do demonstracji ulicznych.

Kilka dni po strajku ówczesne władze miejskie PZPR zorganizowały na świdnickim stadionie wiec potępiający „warchołów” i „chuliganów” ze ŚFUP-u. Najbardziej aktywnych uczestników protestu i inicjatorów przerw w pracy spotkały represje. – Mimo że nie występowali wówczas przeciwko władzy, lecz przeciwko jej błędnym decyzjom, wielu z uczestników protestu poniosło ciężkie ofiary. Za aktywny udział w zajściach zwolniono w trybie natychmiastowym 37 osób. Osoby te przez dłuższy czas nie miały możliwości uzyskania innej pracy, gdyż na mocy decyzji władz nie można było ich przyjmować w innych zakładach. W trybie normalnym zwolniono dwóch mistrzów, jednego przesunięto na stanowisko pracownika fizycznego. Odwołano z zajmowanych stanowisk 14 brygadzistów. Wpisano do akt osobowych adnotacje o ciężkim naruszeniu dyscypliny pracy 443 członkom załogi – wyliczał jeden z represjonowanych robotników, tokarz Andrzej Kalbara, cytowany w „Niezależnym Słowie” NSZZ Solidarność regionu wałbrzyskiego.

Walka świdnickich robotników doczekała się symbolicznego upamiętnienia pięć lat później, 25 czerwca 1981 roku. Z inicjatywy ówczesnych działaczy Solidarności przed biurowcem Świdnickiej Fabryki Urządzeń Przemysłowych stanął pomnik „Pamięci robotników ŚFUP skrzywdzonych w roku 1976 w walce o sprawiedliwość społeczną”. – 5 lat temu część załogi ŚFUP wyraziła jawny protest przeciwko błędnej polityce gospodarczej partii i rządu. Protestowano przeciwko decyzjom podejmowanym wbrew interesom ludzi pracy, bez zasięgnięcia opinii tych, których te decyzje najbardziej dotyczyły – mówił dyrektor naczelny ŚFUP Wiktor Szumin, przemawiając podczas odsłonięcia pamiątkowej tablicy. – Niech będzie to dla nas nie tylko okazją do rozpamiętywania przeszłych wydarzeń, ale – co w obecnej chwili najważniejsze – przyczynkiem do prawidłowo pojętego działania na rzecz odnowy naszego kraju – podkreślał Szumin.

/”Przystanek Historia” IPN,
„Niezależne Słowo” NSZZ Solidarność,
materiały udostępnione przez Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy,
opr. mn/

Poprzedni artykułPiS niepewny, więc prezydent Świdnicy szuka poparcia w Koalicji Obywatelskiej? Poseł Jagła potwierdza rozmowy
Następny artykułKolejna awantura! Świdniccy radni PiS kontra… PiS. Chcą unieważnienia uchwały o dyscyplinie