Strona główna 0_Slider Świdnickie schronisko ma już pięć lat. Zamiast fajerwerków solidne rozliczenie

Świdnickie schronisko ma już pięć lat. Zamiast fajerwerków solidne rozliczenie

0

Nasza praca nie zaczyna się w chwili przyjazdu futrzaka pod bramę Pogodna 3 – podkreśla Adrianna Kaszuba, prezes Fundacji Mam Pomysł, prowadzącej od 1 stycznia 2017 roku Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Świdnicy. Pięciolecie działalności placówka podsumowała filmowym raportem.

Schronisko nieopodal miejskiej ciepłowni przy ul. Pogodnej 3 zostało wybudowane za ponad milion złotych ze środków budżetowych. Miał to być pierwszy etap, w drugim planowano dobudowę drugiego pawilonu dla zwierząt, ale do tego nie doszło. Wyłoniony w konkursie operator – Fundacja Mam Pomysł, od lat przystosowuje i rozbudowuje placówkę. Powstały m.in. obiekty gospodarcze, ogród sensoryczny, dodatkowe boksy dla psów.

W ciągu 5 lat na Pogodną trafiło 2650 zwierząt. 1587 trafiło do adopcji, 624 wróciły do swoich właścicieli, a 300 nie udało się uratować. To przede wszystkim małe koty, które do schroniska trafiają z licznymi chorobami w bardzo złym stanie. Pracownicy schroniska pomogli także 450 dzikim zwierzętom i skierowali do sterylizacji 1025 kotów i psów.

Schronisko rocznie z budżetu Świdnicy otrzymuje niezmienną kwotę 230 tysięcy złotych, co stanowi ok. 1/3 kosztów utrzymania. Na podstawowe potrzeby miesięcznie wydawane jest obecnie ok. 50 tysięcy złotych. Fundacja pozyskuje środki z umów zawieranych z gminami na utrzymanie bezdomnych zwierząt, z darowizn, 1% podatku, kiermaszów, bazarków internetowych oraz sklepu charytatywnego. Ogromnym wsparciem są wolontariusze, którzy poświęcają swój czas na pomoc przy prowadzeniu schroniska.

Co przez ostatnie 5 lat zmieniło się w schronisku? O tym opowiada Adrianna Kaszuba w podsumowującym dotychczasową działalność nagraniu.

Poprzedni artykułChrobry się postawił, ale to my wyszarpaliśmy punkty
Następny artykułZmarli kolejni mieszkańcy powiatu świdnickiego. Epidemiologiczny raport resortu zdrowia