Strona główna 0_Slider Zniknęły klatki-łapki do odławiania chorych kociąt. Schronisko prosi o pomoc

Zniknęły klatki-łapki do odławiania chorych kociąt. Schronisko prosi o pomoc

0

Fatalnie zaczęły się wakacje dla świdnickiego schroniska dla bezdomnych zwierząt w Świdnicy. W nocy zniknęły klatki-łapki, w które miały być odłowione ciężko chore dzikie kocięta. I to nie koniec problemów. Potrzebna jest pomoc!

Przykry poranek otworzył kierowca Paweł, który po nocnych podróżach celem odłowienia psa w lesie w Modliszowie, transportu chorych kociąt pół-dziczków z ulicy Komunardów w Świdnicy, odkrył, że spod tego właśnie adresu zniknęły nasze klatki-łapki. Zirytowani pracownicy schroniska? Mało powiedziane. Jesteśmy po prostu rozgoryczeni – czytamy w apelu na portalu społecznościowym.

Nierozważna osoba odebrała szansę na odłowienie kociąt, które są chore. Cierpią z powodu kociego kataru. Do schroniska dotychczas dotarły 2 maluchy, których stan jest kiepski, wymagają ciągłej opieki, podawania leków, higienicznego środowiska, by zwalczyć chorobę. Ze względu na to, że urodziła je nieoswojona, dzika kotka, one same też są dzikie i musieliśmy zastosować taki środek, jakim są klatki-łapki. Nie możemy tego przeżyć, że gdzieś tam, w podwórkach są jeszcze na pewno 2 malce, które mogą stracić bezpowrotnie szanse na przeżycie… – opisują pracownicy schroniska i proszą o pomoc w odnalezieniu klatek. – Apelujemy o rozglądanie się. Gdzieś te nasze klatki-łapki muszą być. Zniknęły dokładnie dwie. Poinformowaliśmy już Straż Miejską, miejski monitoring, dzwoniliśmy do skupu złomu. Prosimy o kontakt ze schroniskiem, jeśli ktokolwiek cokolwiek widział. Tel. 733 093 663, 531 496 442.

Zakup nowej klatki-łapki to koszt 200 zł. Wydawałoby się, że to niewiele, ale na schronisko spadła masa problemów. Popsuła się myjka ciśnieniowa do mycia gorącą wodą psich boksów (koszt 4 tysiące złotych), psują się zamki w samochodach interwencyjnych, przybywa porzuconych szczeniaków i małych kotków. Wszystkie zwierzęta trafiają na Pogodną 3 w złym stanie. Wymagają leczenia, odpchlenia, odżywienia. Kończą się zapasy żwirku i ręczników papierowych. Każda forma pomocy będzie mile widziana.

Datki można wpłacać:

Fundacja Mam Pomysł
07 1750 0012 0000 0000 3089 1082
koniecznie z dopiskiem: „darowizna”.

Dla przelewów zza granicy:
Kod BIC/SWIFT: PPABPLPKXXX
nr rachunku IBAN: PL 07 1750 0012 0000 0000 3089 1082
PayPal: [email protected]

Ustaw puszkę zbiórkową:
Aby pobrać skarbonę zbiórkową, zgłoś się do koordynatora zbiórek: tel. 790 241 451. Możemy ją do Ciebie przywieźć, rozliczyć, wspomóc w pozyskiwaniu wsparcia dla zwierzaczków.

Przekaż darowiznę na akcję organizacji miejsc w schronisku, zakupu sprzętu do działania https://pomagam.pl/sezon2021pogodna

/opr. red./