Strona główna 0_Slider “Robią duże oczy i się uśmiechają”. Pierwsza kobieta od lat za kierownicą...

“Robią duże oczy i się uśmiechają”. Pierwsza kobieta od lat za kierownicą miejskich autobusów w Świdnicy

2

– Przyjęcie kolegów kierowców było zaskakująco dobre. Nie wszystkich jeszcze poznałam, więc kiedy mijamy się na ulicach, robią duże oczy i się uśmiechają – opowiada ze śmiechem Dorota Dziedzic. Jest pierwszą od dziewięciu lat kobietą-kierowcą  w autobusach Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Świdnicy.

Zdjęcie MPK Świdnica

Panie nieczęsto decydowały się na pracę kierowcy w miejskich autobusach. – W ostatnich latach odnotowaliśmy dwa takie przypadki, a ostatnia z pań kierowała autobusem do 2012 roku – mówi Witold Tomkiewicz, rzecznik prasowy MPK. Być może gdyby nie pandemia, zespół MPK nadal byłby zdominowany przez mężczyzn. – Nie ma co ukrywać, że główną przyczyną zatrudnienia tutaj była trudna sytuacja dla branży przewozowej. Wspólnie z mężem od 4 lat prowadzimy firmę transportową i specjalizujemy się w przewozach turystycznych, których praktycznie nie ma. Pomaga nam zlecenie ze Specjalnej Strefy Ekonomicznej, jednak trzeba było szukać dodatkowego rozwiązania – mówi pani Dorota. W maju 2020 roku uzyskała prawo jazdy na autobusy.

W miejskich autobusach początkowo towarzyszył jej doświadczony kierowca, teraz na trasy wyrusza samodzielnie, choć nadal jest to szkolenie. Przetestowała już kilka linii, m.in. nr 1, 3, 12 i 42. – Daję radę, nie gubię się – śmieje się pani Dorota. Wychowała się w Bolesławicach, mieszka w Jaworzynie Śląskiej. – W Świdnicy chodziłam do szkoły, więc w mieście nie jest źle. Poznałam też wiele okolicznych miejscowości na trasach podmiejskich – dodaje.

Dorota Dziedzic jest osobą bardzo energiczną i pogodną. – Mam doświadczenie w przewozach turystycznych i najbardziej mi brakuje obecnie kontaktu z pasażerami. Jednak zupełnie inaczej wygląda kontakt z ludźmi na długich trasach, a inaczej teraz, gdy, jak to mówi mój maż, jeździ się od słupka do słupka. Dodatkowo w związku z pandemią jesteśmy odgrodzeni od pasażerów – tłumaczy. Ale i w takich warunkach zdarzają się miłe sytuacje. – Jedna z pasażerek podczas jazdy autobusem rozmawiała z babcią i powiedziała jej, że kieruje kobieta. Babcia przekazała pozdrowienia i skomentowała: “Górą nasi”! Takie słowa wywołują uśmiech i dodają otuchy.

Prezes MPK Tomasz Kurzawa zaprasza do pracy kolejne panie. Są jeszcze dwa vacaty w autobusach liniowych i cztery w autobusach szkolnych.

Agnieszka Szymkiewicz