Strona główna 0_Slider Po wybuchu gazu przy Wyspiańskiego. Prokuratura: To było celowe działanie. Podejrzany w...

Po wybuchu gazu przy Wyspiańskiego. Prokuratura: To było celowe działanie. Podejrzany w areszcie

2

Biegły powołany przez prokuraturę nie ma wątpliwości. Do ubiegłotygodniowego wybuchu gazu w oficynie przy ul. Wyspiańskiego 1a w Świdnicy doprowadzono celowo. Sprawca odłączył wężyk od kuchenki i dodatkowo uszkodził kupioną 2 dni wcześniej butlę na propan-butan. – Gdyby do inicjacji wybuchu doszło chwilę później, zostałby tylko lej jak po bombie – mówi prokurator rejonowy Marek Rusin.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, około godziny 11.00 na ulicy Wyspiańskiego w Świdnicy. Zawaliła się jedna ze ścian trzykondygnacyjnego budynku mieszkalnego. Zniszczeniu uległa znaczna część kamienicy. Trzy osoby o własnych siłach wydostały się z budynku. 28-letni mężczyzna został ewakuowany i przewieziony do szpitala – mówi Magdalena Ząbek ze świdnickiej policji. Poszkodowany lokator doznał poparzeń 1. i 2. stopnia twarzy oraz rąk.

Już po pierwszych oględzinach w mieszkaniu na I piętrze znaleziono rozszczelnioną butlę na propan-butan. Było to zaskakujące odkrycie, bowiem w kamienicy jest systemowo doprowadzany gaz. – Wiemy już, że wybuch nie był przypadkowy – mówi portalowi Swidnica24.pl prokurator Marek Rusin. – W mieszkaniu po oględzinach ujawniono odłączony przewód doprowadzający gaz do kuchenki. Była tam również butla gazowa, jak się okazało zakupiona 2 dni wcześniej, którą celowo rozszczelniono poprzez zerwanie folii zabezpieczającej i odkręcenie zaworu. W pomieszczeniu wytworzyła się mieszanka wybuchowa i wystarczył niewielki impuls, który doprowadził do wybuchu.

Prokuratura w tej sprawie zarzuty postawiła 28-letniemu lokatorowi. – Mężczyzna 12 września opuścił szpital i został zatrzymany przez policję – mówi prokurator Rusin. – Usłyszał kilka zarzutów, w tym działania przeciwko bezpieczeństwu ludzi i doprowadzenia do zagrożenia utraty życia oraz strat w mieniu wielkich rozmiarów. Na nasz wniosek sąd zadecydował o aresztowaniu mężczyzny na 3 miesiące. Za zarzucane mu czyny grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

28-latek nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, których treści prokuratura na tym etapie śledztwa nie ujawnia. Motywem najprawdopodobniej była próba samobójcza.

/asz/