Strona główna 0_Slider Kolejni samorządowcy sprzeciwiają się organizowaniu wyborów prezydenckich w maju

Kolejni samorządowcy sprzeciwiają się organizowaniu wyborów prezydenckich w maju

21

Prezydenci kolejnych polskich miast krytycznie oceniają pomysł przeprowadzenia wyborów prezydenckich podczas trwania epidemii koronawirusa. Do Państwowej Komisji Wyborczej kierowane są pytania dotyczące organizacji głosowania, a niektórzy samorządowcy wprost deklarują, że przeprowadzenie wyborów w obecnej sytuacji będzie godzić w zdrowie i życie wyborców. W poniedziałek o przełożenie terminu głosowania zaapelowali także prezydent Świdnicy oraz burmistrz Strzegomia.

Klasa polityczna musi wymóc przełożenie wyborów. To święto demokracji, ale są sytuacje szczególne, że trzeba je odłożyć. Taką sytuację już mamy, a przecież pik zachorowań jest jeszcze przed nami – stwierdził w niedzielę prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk, deklarując przy tym, że zwrócił się z pismem do komisarza wyborczego. – Napisałem w nim, że nie zamierzam szkolić członków komisji wyborczych, bo boję się o ich zdrowie i życie. Poza tym wybory to polityczna decyzja, a jej realizacja później spoczywa na samorządach. Teraz tak nie może być, bo samorządy mają zupełnie inne problemy. Nie będę szkolił członków komisji wyborczych, bo to są koszta, a na to nie mamy pieniędzy. Potrzebne są fundusze na maski, płyn do dezynfekcji i wolę te pieniądze przeznaczyć na zakup środków do szpitali. Poza tym lokale wyborcze znajdują się w wielu przypadkach w szkołach i przedszkolach, które niedawno zamknęliśmy. Mamy je teraz nagle pootwierać? – pytał. – Ja mam do 10 kwietnia skompletować ponad trzy tysiące członków komisji obwodowych, których mam powołać ponad 300. Już mi ponad 37 lokalizacji przyszłych punktów komisji obwodowych odmówiło. Mam ludziom wykręcać ręce i łamać kręgosłupy, bo wybory są najważniejsze? Ja tu staję przed wami, chrzanię o tym, jak ważne jest, żeby zostać w domu, a inny mówi: “nie, spoko, chodźcie do wyborów” – irytował się prezydent Wrocławia w wypowiedzi transmitowanej za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Nie wyobrażam sobie zorganizowania wyborów, chociaż taki obowiązek ciąży na gminach, podobnie jak sytuacji, w której musiałbym zmusić ludzi do udziału w nich z narażeniem życia i zdrowia. Mam nadzieję, że te wybory się nie odbędą i niezależnie od dyspozycji prezesa Kaczyńskiego nawet w jego środowisku politycznym nastąpi opamiętanie się. Staramy się apelować o opamiętanie rządzących również na poziomie Unii Metropolii Polskich i Związku Miast Polskich. W tych okolicznościach przeprowadzenie wyborów jest abstrakcyjne. Widzimy co dzieje się we Francji, gdzie lekarze pozwali ministra zdrowia i premiera za organizację wyborów, które miały miejsce kilka tygodni temu. W tych okolicznościach nawoływanie do wyborów i próba zmuszenia samorządu do ich organizacji jest w mojej opinii zbrodnią na Polakach – stwierdził z kolei prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Na problem zapewnienia bezpieczeństwa głosującym zwracała uwagę także prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, jak również prezydent Gdyni. – Uczciwość każe mi dziś twardo powiedzieć: z powodów etycznych nie wolno, a z powodów technicznych nie da się przeprowadzić wyborów 10. maja. Nie można narażać życia wyborców, ani członków komisji wyborczych i urzędników. W Gdyni to ponad 1150 osób! Ta wielka grupa ludzi musiałaby się spotykać wielokrotnie jeszcze przed samymi wyborami. Komisje musiałyby także wejść do zamkniętych dziś dla odwiedzających szpitali! W dniu wyborów narazilibyśmy miliony Polaków. Nie godzę się na deptanie zdrowia, życia ani demokracji – stwierdził prezydent Gdyni w wydanym oświadczeniu.

W poniedziałek głos w sprawie majowego głosowania zabrała także prezydent Beata Moskal-Słaniewska. – Jako prezydent Świdnicy z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że nie będę w stanie przeprowadzić wyborów prezydenckich, ani żadnych innych w dniu 10 maja. Ma to kilka swoich powodów. Po pierwsze, nie będziemy mieli kim tych wyborów zorganizować. Dziś nie mamy ani jednego zgłoszenia do pracy w obwodowych komisjach wyborczych. Co więcej, osoby które do tej pory pracowały w takich komisjach, już dziś zgłaszają, że nie podejmą się tego zadania w najbliższym czasie. Brak nam środków, brak nam środków technicznych. Policzyliśmy, samo zabezpieczenie ekipy prowadzącej wybory – urzędników, komisarzy, pracowników komisji obwodowych, doręczycieli – musiałoby zaskutkować kupnem maseczek za 250 tys. zł. Tymczasem rząd polski przewidział na organizację wyborów w Świdnicy 52 tys. zł na wszystkie wydatki. Logistycznie i osobowo jest to przedsięwzięcie nie do przeprowadzenia – tłumaczy prezydent. – Apeluje do tych, którzy decydują o terminie wyborów – odłóżcie państwo do wybory. Dajcie nam w tej chwili zająć się tym, co najważniejsze – zdrowiem i życiem Polaków, a w drugiej kolejności – gospodarką – dodała Moskal-Słaniewska.

Po rozmowie z kadrą kierowniczą Urzędu Miejskiego w Strzegomiu zwróciłem się pisemnie do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej oraz Komisarza Wyborczego w Wałbrzychu, przekazując informację, że Urząd Miejski w Strzegomiu nie jest w stanie przeprowadzić i zorganizować wyborów na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, zapewniając bezpieczeństwo wyborców, składów komisji, pracowników samorządowych oraz mieszkańców. Dlatego mam nadzieję, że wybory zostaną przesunięte na 2021 rok – poinformował z kolei burmistrz Strzegomia, Zbigniew Suchyta.

O przesunięcie terminu głosowania apelują także inni samorządowcy, przy czym niektórzy skupiają się na konkretnych działaniach w celu wsparcia osób potrzebujących. – Zamiast tracić czas na dyskusję o wyborach, które jeśli w maju nadal będzie trwać epidemia i tak się nie odbędą, skupmy się na tym, co najważniejsze. Na pomocy mieszkańcom, na walce z wirusem, wsparciu lokalnych przedsiębiorców i ratowaniu miejsc pracy. Podjęłam decyzję o zwolnieniu, a nie tylko zawieszeniu, z płacenia czynszów za miejskie lokale usługowe na najbliższe 2 miesiące – stwierdziła prezydent Łodzi, Hanna Zdanowska.

Stanowisko w sprawie wyborów prezydenckich przedstawiła także część radnych Rady Miejskiej w Świdnicy:

W związku z sytuacją nadzwyczajną – ogłoszeniem przez Światową Organizacje Zdrowia (WHO) pandemii koronawirusa CoVID-19 i wprowadzeniu w Polsce Stanu Epidemicznego my, jako radni Rady Miejskiej w Świdnicy, apelujemy o przełożenie wyborów prezydenckich z 10 maja 2020 na inny bezpieczny termin.

Organizowanie jakichkolwiek wyborów w okresie pandemii stwarza realne zagrożenie dla mieszkańców Świdnicy i całego kraju. Słusznie obowiązujące obostrzenia, mające służyć zapobieżeniu rozprzestrzenienia się tego groźnego patogenu, nie pozwalają żadnemu samorządowi zorganizować w sposób demokratyczny, a przede wszystkim w sposób bezpieczny wyborów, które powinny być świętem demokracji. Nie można zmuszać samorządów, by narażały życie i zdrowie swoich mieszkańców. Postawa obywatelskiego nieposłuszeństwa nie wpływa dobrze na funkcjonowanie Państwa. Wielu prezydentów, burmistrzów i wójtów zapowiedziało już taki słuszny sprzeciw. Straszenie wprowadzeniem komisarzy do samorządów nie sprzyja wzajemnemu zrozumieniu i poszanowaniu demokratycznych organów państwa, których przedstawiciele są wybierani w wyborach powszechnych. Prosimy w imię jedności i wspólnego dobra o przełożenie wyborów tak, by móc je przeprowadzić w innym bezpiecznym terminie. Wszystkie sondaże opinii publicznej wskazują rosnące obawy społeczeństwa, wynikające z udziału w tych wyborach. Nie możemy narażać życia i zdrowia żadnego wyborcy niezależnie na kogo chce oddać swój głos. Prosimy i apelujemy o przełożenie wyborów planowanych 10 maja 2020 roku na termin, który pozwoli przeprowadzić je nie narażając na niebezpieczeństwo wyborców, ani osób zaangażowanych w pracę komisji wyborczych.”

Podpisali Radni Rady Miejskiej w Świdnicy

Jan Dzięcielski, Rafał Fasuga, Lech Bokszczanin, Magdalena Rumiancew-Wróblewska, Danuta Morańska, Krzysztof Grudziński, Albert Gaszyński, Wiesław Żurek, Władysław Wołosz, Marcin Wach, Joanna Gadzińska, Mariusz Kuc, Tomasz Kempa, Marcin Paluszek, Jan Jaśkowiak

/mn/