Strona główna 0_Slider Dominator zdetronizowany! Tegoroczny Domino Streetball Cup wygrywa Zdolny Śląsk!

Dominator zdetronizowany! Tegoroczny Domino Streetball Cup wygrywa Zdolny Śląsk! [FOTO]

0

Dwadzieścia zespołów z różnych zakątków Dolnego Śląska wzięło udział w walce o streetballowy prym podczas 8. Edycji Domino Streetball Cup. Po zaciętej rywalizacji królami świdnickiej koszykówki ulicznej okazali się, nie jak co roku Coco Jambo, a koszykarze drużyny Zdolny Śląsk! 

Pierwsi zawodnicy na boisko przy Szkole Podstawowej nr 1 na Zawiszowie wybiegli około godziny 10.00. Niespełna dwa lata temu koszykarski świat świętował zaliczenie koszykówki ulicznej 3×3 do dyscyplin olimpijskich. W Świdnicy ten sport rozwija się od lat. Świadczy o tym fakt, że od dwóch edycji poza rozgrywką seniorską odbywa się również prawdziwy turniej 3×3 w kategorii wiekowej 2004-2008 – IGNERHOME Streetball CUP JUNIOR. W najmłodszej grupie wiekowej młodzi adepci z MKS-u zajęli drugie miejsce ustępując jedynie rówieśnikom reprezentującym barwy wałbrzyskiego Górnika. Na trzeciej pozycji natomiast uplasowali się zawodnicy ze Szczawna-Zdrój.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że wysoki poziom sportowy to nie jedyna zaleta tegorocznej edycji streetballowego święta w Świdnicy. Koszykarskim zmaganiom towarzyszyła liczna publiczność, która głośnymi okrzykami w tą słoneczną niedzielę zachęcała kolejnych zawodników do jeszcze większego wysiłku. Ponad to podczas oficjalnego otwarcia organizatorzy wręczyli pamiątkową koszulkę patronowi imprezy – właścicielowi firmy Domino.

Cztery po pięć…

Koszykarze rywalizowali w czterech grupach. W grupie A grali ze sobą zespoły: Coco Jambo, Heltovs, Łosie, No Mercy, Mayday. W. grupie B rywalizowali: Flamingo, Young Blood, KKS Bejbi, WON Zajente. W grupie C zmierzyli się ze sobą: Generations, Żarów Bulldogs, Jakoś Tam, Uliczni, Jedziemy z tym. Natomiast w grupie D zagrali: Zdolny Śląsk, Greengo, Targay Balla, Rada Nadzorcza i Sky Walkers.

Z każdej z grup wychodziły dwa pierwsze zespoły. W meczach o wejście do fazy pucharowej zagrały zespoły z pierwszych miejsc, a na przeciw wyszli im gracze, którzy zajęli drugie miejsca w swoich grupach. Tym sposobem do finału dotarli Coco Jambo – wielokrotny zwycięzca turnieju i Zdolny Śląsk – pretendent do tytułu mistrza ulicznego basketu w Świdnicy.

Mecz był bardzo wyrównany, a dodatkowej pikanterii dołożył dokonany przed turniejem transfer. Występujący od kilku lat w ekipie Coco Jambo – Mateusz Kasiński, w tym roku reprezentował barwy Zdolnego Śląska i choć z inną ekipą, to ponownie sięgnął po największy puchar i nagrodę finansową. Trzecie miejsce przypadło legendzie świdnickiego kosza amatorskiego – Heltovsom w składzie: Jacek Dymarski (niegdyś grający w koszykarskiej ekstraklasie), Grzegorz Kaczmarczyk (reprezentant III ligowej Polonii Świdnica), Grzesiek Szpak – niezwykle waleczny center i Marcin Baranowski, który w meczu o trzecią lokatę zanotował cztery celne “trójki” i właściwie w pojedynkę zapewnił zwycięstwo swojemu zespołowi z drużyną Jedziemy z tym. Nieco gorzej poszło drugiej świdnickiej ekipie pod nazwą Generations. W przeszłości finalista mistrzostw Polski, a dziś drużyna składająca się z zawodników stanowiących o sile III ligowej Polonii Świdnica uległa jednym punktem w ćwiercfinale zwycięzcy całego turnieju.

Nie tylko walka na boisku

Tradycją Domino Streetball Cup stał się już konkurs wsadów. Najbardziej widowiskowym “slam dunk-iem” popisał się Piotr “Grabo” Grabowski, który mimo niespełna 21 lat wygrał już masę konkursów wsadów. Można więc powiedzieć, że jest on “dunkerem” na pełen etat i to również udowodnił w Świdnicy. Natomiast najlepiej rzucającym “trójki” okazał się Wiktor Marcinkowski z KKS Bejbe, który w obu seriach trafił po trzy razy zaliczając tym 100% celność rzutów. Obaj zawodnicy otrzymali pamiątkowe puchary i nagrody rzeczowe. 

Poza sportowymi zawodami organizatorzy ze świdnickiego Stowarzyszenia Basket Świdnica zadbali o festynowy anturaż imprezy. Zarówno zawodnicy jak i publiczność mieli okazję oglądać pokazy taneczne: pole dance i kids dance, pokazy motocyklowe, pokazy CrossFit, a także pokazy świdnickich drużyn sportowych czy służb mundurowych. Dodatkowo dla najmłodszych przygotowano dmuchańce, kąpiel w pianie i animacje, a dla głodomorów jedzenie z całego świata przywiezione w kolorowych foodtruckach.

/Tekst i foto: Artur Ciachowski/