Strona główna 0_Slider Wijąca się kładka połączy brzegi Jeziora Bystrzyckiego do czerwca

Wijąca się kładka połączy brzegi Jeziora Bystrzyckiego do czerwca [FOTO]

4

Trwają prace przy budowie kładki dla pieszych nad Jeziorem Bystrzyckim. Nowa konstrukcja zastąpi charakterystyczny most wiszący, który przez lata był jednym z symboli Zagórza Śląskiego.

Wiszący most został zbudowany w 1968 roku przez pracowników nieistniejącej już Huty Szkła “Wałbrzych”. Z podwieszonej na stalowych linach, mierzącej blisko 113-metrów konstrukcji rozciągał się piękny widok na jezioro i górę Chojna. Po charakterystycznie chyboczącej się kładce skakały kolejne pokolenia młodych świdniczan i wałbrzyszan. W ostatnich latach stan mostu coraz bardziej się pogarszał. Ostatecznie podjęto decyzję o rozbiórce kładki, która przez lata stała się nieodłącznym elementem Jeziora Bystrzyckiego.

Jej miejsce ma zająć nowa kładka o konstrukcji wstęgowej. – Powstanie według projektu opracowanego przez zespół Badawczo-Projektowy “Mosty-Wrocław” pod kierownictwem prof. Jana Biliszczuka z Politechniki Wrocławskiej. Kładka będzie miała 126 m długości, od 2,4 do 4,9 m szerokości, w szerszych miejscach mają być wykonane ławy do siedzenia – mówił wójt gminy Walim, Adam Hausman.

17 stycznia 2018 roku podpisano umowę na wykonanie rozbiórki starej kładki i budowę nowego mostu z firmą Strabag. Z początkiem kwietnia ubiegłego roku po charakterystycznej kładce nie było już śladu.

Według pierwotnych planów, warta ponad 5,6 mln złotych inwestycja miała być gotowa na koniec października 2018 roku. W międzyczasie okazało się jednak, że grunt pod podpory nowej kładki wymaga wzmocnienia. Po wykonaniu dodatkowych prac wykonawca mógł przystąpić do dalszych robót. Do tej pory ukończono budowę podpór i przyczółków, a także rozwieszono liny, na których będzie się opierać przyszły pomost.

Ukończenie przeprawy powinno nastąpić do czerwca 2019 roku. Wójt gminy Walim zapewnia, że termin ten nie jest zagrożony – przeciwnie, jest szansa na wcześniejsze zakończenie prac.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

fot. Dariusz Nowaczyński