Strona główna 0_Slider Oszukany przez właścicieli

Oszukany przez właścicieli

1

Pierwsze dni w schronisku były dla niego koszmarem. Przyzwyczajony do domowych warunków Bobby wył i chciał uciec. Jego właściciele nie chcieli go jednak z powrotem. Pracownikom świdnickiego schroniska zablokowali możliwość kontaktu.

Bobby został oszukany przez swoich właścicieli. Kilka lat jego życia miał zapewniony dach nad głową i opiekę, a w ostateczności został przez nich porzucony. Skąd wiemy? Bobby ma chipa, kontaktowaliśmy się z właścicielką, ta rozłączyła się po informacji o znalezionym psie a następnie zablokowała nr schroniska. Zostało złożone zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, gdyż porzucenie jest przestępstwem. Wystarczyło przyjść, poprosić o pomoc w poszukiwaniu domu wcześniej. Zarówno pracownicy, jak i wolontariusze są otwarci na pomoc, ale musimy reagować odpowiednio wcześniej – opisują pracownicy schroniska. – Bobby bardzo przeżył pierwsze dni w schronisku – wył i chciał się wydostać. Dzisiaj to inny pies, bardzo lubiany przez pracowników schroniska. Zachowuje czystość, nie niszczy pozostawiony sam. Akceptuje inne zwierzęta. Chętnie wychodzi na spacery. Jest radosny i przywiązany do swoich opiekunów. Bobby nie przepada za obcymi, których straszy przez kraty groźnie szczekając, nie lubi też dzieci, więc szukamy domu bez młodszych niż 15 lat członków rodziny. Fajny pies szuka fajnego domu!

Pies czeka na nowy dom od listopada 2018 roku. Każdy, kto chciałby go przygarnąć, może skontaktować się ze schroniskiem przy ul. Pogodnej w Świdnicy, które jest otwarte dla odwiedzających od poniedziałku do piątku w godzinach 11.00 – 17.000, w soboty i niedziele od 11.00 do 18.00. Kontakt telefoniczny 733 093 663, e-mail:adopcje@schroniskoswidnica.pl. Więcej informacji na stronie schroniskoswidnica.pl

/opr. red./

  • Violetta Ostrowska

    Koniecznie trzeba nagłaśniać możliwość pozostawienia lub pomocy w oddaniu psiaków przez schronisko. Może to uchroni zwierzęta przed niepotrzebnym cierpieniem w przypadku chęci pozbycia się ich z domów. Zawsze jest jakieś wyjście minimalizujące szkody.