Strona główna 0_Slider Niebieska ciecz w rowie za fabryką Colgate w Świdnicy

Niebieska ciecz w rowie za fabryką Colgate w Świdnicy [FOTO][Aktualizacja]

10

Nie  tylko intensywny niebieski kolor, ale także gryzący chemiczny zapach cieczy płynącej rowem zaniepokoił mieszkankę Świdnicy, spacerującą z psem na terenach za świdnicką fabryką Colgate-Palmolive. Dzisiaj powiadomiła straż pożarną.

Jak informuje czytelniczka, ciecz płynęła od strony fabryki w kierunku oczyszczalni. Przykrego odkrycia dokonała wczoraj, jednak – jak przyznaje, nie wiedziała, kogo powinna zaalarmować. Dzisiaj zgłosiła sprawę w straży pożarnej. Interwencja jest sprawdzana.

Z pytaniami, czy wiedzą o nienaturalnie niebieskiej cieczy i podjęli interwencję, zwróciliśmy się do Urzędu Miejskiego, Urzędu Gminy Świdnica. Czekamy na kontakt ze strony świdnickiej fabryki Colgate-Palmolive.

Jak informuje Magdalena Dzwonkowska z UM w Świdnicy, miejsce, gdzie znajduje się rów z niebieską cieczą, należy już do gminy Świdnica.

– O pomoc w zidentyfikowaniu składu cieczy zostali poproszeni pracownicy naszego laboratorium – mówi Witold Tomkiewicz, rzecznik ŚPWiK w Świdnicy. Na miejsce wezwana została również jednostka ratownictwa chemicznego straży pożarnej. Sprawą zajęli się kierownicy wydziału inwestycji i infrastruktury oraz wydziału ochrony środowiska Urzędu Gminy Świdnica. Jak informuje Janusz Waligóra, ustalają co i z jakiej przyczyny wpłynęło do rowów.

To nie pierwsza taka sytuacja na pograniczu Świdnicy i gminy Świdnica. Na początku grudnia 2018 roku doszło do wycieku czerwonej farby, która wpłynęła do rowu przy ul. Szarych Szeregów.

Aktualizacja: Strażacy z grupy rozpoznania chemicznego ustalili, że choć ciecz jest niewiadomego na razie pochodzenia, nie zagraża środowisku ani ludziom i ulega samoczynnemu oczyszczeniu. Co popłynęło rowami, wykażą badania laboratoryjne. Wiadomo, że ciecz wypłynęła z betonowych kręgów przy ul. Komunalnej. Czy miała związek z produkcją w fabryce Colgate, na razie nie wiadomo. Z przedstawicielami zakładu urzędnikom gminy Świdnica nie udało się skontaktować – informuje Janusz Waligóra i dodaje, że gmina będzie dążyła do ustalenia przyczyn wycieku.

/asz/