Strona główna 0_Slider Pozostałości świdnickich fortyfikacji odkryte na placu budowy

Pozostałości świdnickich fortyfikacji odkryte na placu budowy

26

To może być jedno z najciekawszych, świdnickich odkryć archeologicznych ostatnich lat. Podczas prac ziemnych prowadzonych w centrum miasta natrafiono na fragmenty XVIII-wiecznych umocnień twierdzy świdnickiej. – Możemy się spodziewać kolejnych odkryć. Już zaczynają się uwidaczniać pozostałości po drewnianej konstrukcji, której przeznaczenia oraz daty powstania jeszcze nie określiliśmy – mówi Wojciech Grabowski, kierownik prac archeologicznych.

Roboty prowadzone przy ulicy 1 Maja mają związek z planowaną budową budynku mieszkalno-usługowego. Zgodnie z wymogami konserwatorskimi prywatny inwestor musiał zlecić przeprowadzenie badań archeologicznych. – Przed przystąpieniem do budowy musimy uwolnić ten teren od substancji zabytkowej i stwierdzić, co znajduje się pod ziemią. Okazało się, że znajdują się tu relikty architektury i systemu fortecznego – wyjaśnia Wojciech Grabowski z Pracowni Archeologiczno-Konserwatorskiej ARGO z Jeleniej Góry.

Do tej pory udało się odkryć relikty nowożytnej zabudowy z okolic XIX wieku oraz pozostałości fortyfikacji fryderycjańskich, datowanych na drugą połowę XVIII wieku. – Był to jeden z murów flankujących fort, który znajdował się w sąsiedztwie działki, na której prowadzimy prace. Oprócz tego odkryliśmy studnię, jednak jeszcze nie wiadomo kiedy została zbudowana – stanie się to jasne dopiero wtedy, gdy ją wyeksplorujemy – dodaje Grabowski. Podczas badań natrafiono też na inne, drobne obiekty, które według wstępnej oceny powstały nie wcześniej niż w XVIII wieku. Kierownik prac archeologicznych zaznacza przy tym, że do przebadania pozostał jeszcze kolejny teren działki przeznaczonej pod zabudowę. Nie są więc wykluczone kolejne niespodzianki.

Decyzję w sprawie przyszłości odkrytych reliktów świdnickiej twierdzy podejmie konserwator zabytków. Może to nastąpić na początku grudnia. Nie wiadomo jeszcze, czy i w jaki sposób pozostałości miejskich fortyfikacji zostaną wyeksponowane. Wiele zależeć będzie od planów inwestora, który będzie musiał zrewidować sporządzony wcześniej projekt budowy.

***

Świdnickie fortyfikacje powstały w latach 1747-1753, w ramach przekształcenia miasta w twierdzę – Festung Schweidnitz. Ich budowę prowadzono na rozkaz króla Prus Fryderyka II. Do 1783 roku trwały prace związane z dalszą rozbudową miejskich umocnień. W 1866 roku Świdnica została ogłoszona miastem otwartym, natomiast 1 maja 1867 roku rozpoczęto burzenie fortyfikacji. Teren części z nich obsadzono zielenią, tworząc tym samym charakterystyczny pierścień parków wokół świdnickiego śródmieścia. Do dziś zachowały się jedynie resztki niektórych obiektów stanowiących element twierdzy.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

fot. Dariusz Nowaczyński

  • daro

    No to inwestor leży i kwiczy , szybko budowy nie rozpocznie ale powinien się z tym liczyć kupując teren w tym miejscu .

    • Perun

      Może też w lokalach użytkowych na parterze zrobić szklaną podłogę i eksponować relikty twierdzy, a wtedy klienci przyjdą obejrzeć widoczek pod podłogą i może coś kupią. Taki “chłyt manterkigowy”:). Podobną rzecz widziałem w Kudowie, eksponują tam w parku zdrojowym pierwszą studnię z wodą leczniczą. Ale fakt, eksploracja może potrwać:).

      • Tołdi

        To świetny pomysł, w wielu miejscach na świecie w ten sposób eksponuje się tego typu znaleziska – tafla szkła na podłodze i podświetlenie.

        • Jolanta Pałac

          W Gdańsku wielki młyn zamieniono na centrum handlowe, a pod szklaną podłoga wyeksponowano stare mury. Super to wyglądało.

  • Tołdi

    Jakie niespodzianki, przecież wiadomo, że w tej części miasta znajdowały się fortyfikacje. Należało się tego spodziewać. Niespodzianka to by była, gdyby odkryto coś, o czym nie mamy pojęcia, że istniało w Świdnicy, na przykład złoty pociąg.

  • Randon

    Ogólnie Świdnica winna bardziej wyeksponować pozostałości fortecy. W końcu jako jedna z ostatnich miejskich fortecy została w XIXw “otwarta”.

    Pomysł by pozostałości zakonserwować a nad nimi zrobić “świetlik” dla oglądających to świetny pomysł. Jeśli inwestor zechce zainwestować w takie rozwiązanie to lokal może być niezłym magnesem dla turystów. Zrobienie knajpy lub kawiarni w stylu fortecznej oficerskiej kantyny może przynieść spore zyski.

    • Topik

      No widzę kolega ma świetny pomysł.
      A jak widać u nas knajpy pełne więc na pewno by się przyjęła (chyba że kuchnia do dupy by była:) )
      No i pomysł na wystrój Forteczna oficerska kantyna a w niej piwo świdnickie – bajka 🙂

      • abc

        Tam raczej w planach jest budynek wielorodzinny a nie knajpa. Coś czuję, że skończy się tak jak podczas budowy Netto przy ul. Pańskiej. Piękne łukowe średniowieczne piwnice i studnia ostatecznie zostały zasypane a na tym postawiony parking i budynek.

    • Wiktor Lis

      Randon- ja jestem podobnego zdania. Tego typu ekspozycja przydałaby się w Świdnicy, w szczególności gdyby nad nią była jakaś dobra restauracja lub kawiarnia. Świdnica naprawdę nie wykorzystuje swojego potencjału turystycznego. Zauważ, że zagraniczni turyści bywają w Świdnicy tylko tranzytowo. Zwiedzają Kościół Pokoju, czasem idą przez Rynek do Katedry i w zasadzie oferta turystyczna się w Świdnicy dla nich kończy. Wsiadają do autokaru i jadą nocować we Wrocławiu, Wałbrzychu lub gdzieś tam w Sudetach czy Karkonoszach- nie zostawiają swoich “dutków” w Świdnicy. Jest w mieście tyle podziemi, które można by było udostępnić do zwiedzania- wzdłuż Al. Niepodległości, pod ul. Pułaskiego, pod ul. Żeromskiego- do pl. Grunwaldzkiego.Myślę, że taki temat wymagał by współdziałania pasjonatów- lokalnych patriotów z Magistratem… Po woli można wspólnie wiele dobrego zrobić- nie zadłużając miasta.

      • Krzysztof Czarnecki

        Jakie podziemia do zwiedzania są pod ulicami Pułaskiego i Żeromskiego?

        • Topik

          pod grunwaldzkim są dość fajne – dyskoteka część zajęła.

          • Krzysztof Czarnecki

            Dyskoteka zajęła piwnice browaru, tylko wejście wykorzystuje dawną kazamatę. Ale chodzi mi zwłaszcza o ulicę Pułaskiego. Wydawało mi się, że dość dobrze znam Świdnice, a podziemia pod tą ulicą to dla mnie całkowita nowość

        • Wiktor Lis

          Pod ulicą Żeromskiego są podziemia, które ciągną się do pl. Grunwaldzkiego- między innymi do tamtejszego lokalu ale nie tylko. Kiedyś wchodziłem do nich z piwnicy znajdującej się w bramie, przy ul. Żeromskiego 28- obok jest taka brama wjazdowa na podwórze. Co do ulicy Pułaskiego- pod “nowym ciągiem budynków” gdzie sklep sportowy są bardzo głębokie podziemia- wiem to z opowieści starszego sąsiada, który jako inżynier je budował. Nie mam pojęcia czy gdzieś jest do nich wejście, czy też jest np. zamurowane. W przejściu pomiędzy Grodzką a Kotlarską również są podziemia. Od podwórza za przychodnią na Konopnickiej- do dzisiaj jest wejście do podziemi ale zamurowane cegłami- każdy je może zobaczyć. Podziemia w pobliżu dawnego “Merkurego” to Pan pewnie doskonale kojarzy. Ba- pod budynkiem dawnego spichlerza pod Katedrą- tam gdzie granitowe “lotnisko dla F-16”- również są trzypoziomowe “lochy”. Wejście do nich jest jakieś 2 m. pod ziemią. Były (nieżyjący już) kustosz Katedry mi mówił o tym. Pod budynkami Biskupa przy Spółdzielczej (w piwnicach) są (a przynajmniej były) stare więzienne cele pruskie z fragmentami pryczy- właściwie ich pozostałości. Wiem bo jakieś 15 lat temu sam je widziałem.

          • Krzysztof Czarnecki

            Proszę sobie sprawić książkę “Kamienica mieszczańska w Świdnicy. Karczma i mieszkanie w XIII-XVIII w.” Chorowskiej i Lasoty.To efekt 20 lat badań miasta, dom po domu. Większości podziemi i lochów, o których piszesz, po prostu nie ma. To nawet nie legendy, a zwykłe bajki.

            Żeromskiego 28 to galeria strzelecka załamania fosy. Prowadziły z niej chodniki kontrminowe, ale nie prowadzą, bo od bardzo dawna są zasypane. Istotne jest to, że prowadziły na przedpole, pod obecne tory, a nie do kazamaty pod Przedmościem Witoszowskim. Przy Spółdzielczej znajduje się fragment kazamaty mieszkalnej, tej samej, która dalej ciągnie się wzdłuż katedry. Szczeliny przeciwlotnicze (jak przy Konopnickiej, ale także pl. Drzymały, Wodna, 1 Maja, Armii Krajowej) to dla mnie nie są podziemia. Nie ma tam nic, co nadawałoby się do zwiedzania. Reszta to bajki.

          • Wiktor Lis

            O proszę- widzę, że mam do czynienia z fachowcem w tej dziedzinie. Przyznam, że nie czytałem ww. opracowania ale chętnie to zrobię bo to bardzo ciekawa dla mnie materia. Szkoda tylko, że opowieści starszego sąsiada o Pułaskiego nie mają nic wspólnego z prawdą.

          • Krzysztof Czarnecki

            Bardzo częsta przypadłość tzw. naocznych świadków. Byli, widzieli, tylko nie pamiętają, gdzie jest wejście. A ile tajnych tuneli miało być pod Świdnicą – do Berlina, do Wiednia, Książa, Srebrnej Góry, Ząbkowic itp. Parę lat temu na jednym z forów eksploratorskich jeden gość zaklinał się, że widział tunel ze słodowni w Strzegomiu do browaru w Świdnicy, i to taki, że dwie ciężarówki mogły się mijać. Oczywiście wejście do tunelu jest zamurowane i zamaskowane, a to było dawno i on już nie pamięta dokładnie, gdzie. Ale sam tunel “pamięta”. Niestety ,psychologia jest bezlitosna i zeznania tzw. świadków każe traktować bardzo sceptycznie.

            Trochę podziemi w Świdnicy jest, ale nie tyle i nie takich, jakby się chciało. Najwięcej jest chodników kontrminowych na przedpolu twierdzy, czas jakiś temu zawaliły się komory minowe w Parku Sikorskiego i były dziury w ziemi. Niestety, wejścia do nich znajdowały się przy dnach fos i po prostu zostały zasypane. Nie są zresztą tak rozległe te chodniki, jak w Kłodzku, więc nie bardzo jest co zwiedzać.

          • Wiktor Lis

            No w sumie racja. W tym parku jakieś 10 lat temu pewna grupa odkopywała tunel ale w głębi jest zasypany. Gdzieś bodaj w latach 50-60- tych tam nawet jakieś dziecko zostało zasypane. Na ul. Brackiej i Ks. Bolko także były z piwnic wejścia do “lochów” lecz w latach 60- tych zostały zalane betonem bo kamienice się obsuwały. Jest nawet ślad.

  • daro

    Trochę z tymi pomysłami przesadzacie jeżeli mielibyśmy wystawiać , eksponować wszystko co odkryjemy to nic już w Świdnicy byśmy nie wybudowali w centrum bo tutaj wszędzie są jakieś podziemne pozostałości historyczne i dwie knajpy ze szkłaną podłogą na każdej ulicy nic nie zarobią .

    • Randon

      Nie trzeba wszystkiego odkopywać by pokazać potomności. Ale uwydatnienie militarnej historii miasta może przyciągnąć turystów a więc i ich pieniądze. Nie wszyscy żyją wyłącznie kościołami, a prócz nich nie mamy zbyt wielu obiektów historycznych, którymi możemy zachęcić ludzi spoza regionu do odwiedzenia Świdnicy.

  • Maciej Miłosz

    Zna ktoś projekt tego co będzie tutaj budowane?

    • abc

      Swego czasu był przetarg na sprzedaż tej działki i o ile dobrze pamiętam to przeznaczenie było na budownictwo wielorodzinne, ale musiałbym to sprawdzić.

      • Maciej Miłosz

        MPZP tego wymaga więc na bank mieszkaniówka, chyba z usługami na dole, bardziej interesuje mnie jakaś wizualizacja.

  • Krzysztof Czarnecki

    Szanowna redakcjo. Naprawdę wywaliliście mój komentarz, tylko dlatego, że był tam link do zdjęcia, przedstawiającego Przedmoście Piotrowe, czyli fragment twierdzy z tamtej okolicy?

    • abc

      To nie redakcja wywala tylko filtr strony. Zwróć uwagę, że wszystkie linki, które ja podaję muszę modyfikować, np. wstawiam gwiazdki zamiast kropek lub coś podobnego, o czym informuję pod linkiem. Niestety silnik strony jest ułomny.

      • Maciej Miłosz

        Hitem jest cenzurowanie skrótu “między innymi” 😉

  • Lucjan

    Bozesz ty moj, odkryli pozostalosci fortyfikacji, w miescie, ktore bylo twierdza!!! Runal mi swiat.