Strona główna 0_Slider Kierowcy alarmują: niebezpieczne zwężenie na Komunardów

Kierowcy alarmują: niebezpieczne zwężenie na Komunardów

20

Trwają prace przy przebudowie ścieżki pieszo-rowerowej wzdłuż ulicy Sikorskiego. W okolicach jej skrzyżowania z ulicami Komunardów i Wałową w Świdnicy już kilkukrotnie miało dochodzić do niebezpiecznych sytuacji. Jeden z pasów został tam znacząco zwężony kosztem nowego traktu dla miłośników jednośladów.

Roboty mają związek z trwającą rewitalizacją parku im. Władysława Sikorskiego. Docelowo, wzdłuż samej ulicy Sikorskiego, ma powstać gruntownie przebudowany trakt pieszo-rowerowy. W bezpośrednim sąsiedztwie skweru przy ulicy Wałowej będzie on miał 5 metrów szerokości, z czego – zgodnie z projektem opracowanym przez biuro “Progress” – nieco ponad metr zajmie tzw. opaska, oddzielająca ścieżkę od jezdni. To właśnie o ten metr zwężony został jeden z pasów ulicy Komunardów, z którego korzystają kierowcy jadący później ulicą Sikorskiego w kierunku centrum handlowego, Osiedla Młodych i łącznika autostradowego.

Tu właśnie pojawił się problem. – Jest wąsko i brakuje oznaczeń. Znaki informujące o budowie stoją tuż przed samym terenem robót, przez co niektórzy kierowcy w ostatniej chwili uciekają na sąsiedni pas. Właściwie cały wylot z Komunardów zmienił się w jeden pas ruchu i przez to tworzą się korki – twierdzi pan Adam, mieszkający na Osiedlu Młodych i codziennie dojeżdżający do centrum. Zaznacza przy tym, że o ile zrozumiałe są utrudnienia występujące podczas samej budowy, o tyle podobna sytuacja może – jego zdaniem – występować także po jej zakończeniu.

Jego uwagi i obserwacje podzielają także inni zmotoryzowani, którzy zgłaszali, że w miejscu zwężenia kilkukrotnie byli świadkami niebezpiecznych sytuacji. Ryzyko kolizji ma dotyczyć zwłaszcza sytuacji równoczesnego przejazdu dwóch pojazdów ciężarowych lub autobusów, które przejeżdżają przez feralny punkt niemal ocierając się lusterkami.

Chociaż mogłoby się wydawać, że z szerokiej ścieżki pieszo-rowerowej zadowoleni będą miłośnicy jednośladów, także oni dopatrzyli się pewnego mankamentu. Mowa o niemal gotowym wjeździe na ścieżkę rowerową, który skierowano wprost na wyspę zieleni znajdującą się u zbiegu Komunardów, Sikorskiego i Wałowej, zamiast na istniejący przejazd rowerowy. Nie jest wykluczone, że intencją świdnickich urzędników było stworzenie nowego przejazdu, łączącego park Młodzieżowy i Sikorskiego. Podobnie jak w przypadku zwężenia jezdni oczekujemy na zajęcie w tej sprawie stanowiska przez magistrat.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

  • Czytelnik

    To jest jakaś paranoja , w naszym mieście stało sie to normą . Koło galerii były dwa pasy , jest jeden , na pl. Grunwaldzkim też zwężono ulice i skręcający w Lelewela bądą blokować przejazd w stronę przejazdu , do tej pory mozna było ominąć stojące auto . Teraz komunardów , nie mówiąc o zwężeniu chodników aby powiększyc strefę parkowania . I tak się słucha mieszkańców .

    • Teresa Libędzka

      Ty chyba żartujesz z tym słuchaniem:) Kto słucha, kogo? 🙂

    • Maciej Miłosz

      A w jaki sposób zwężenie dwóch pasów o 0,5m ma coś uniemożliwić? Koło galerii okazało się to trafnym rozwiązaniem. Ile Cię zablokują na Lelewela? 15 sekund? 20?

      • Czytelnik

        To Ty chyba nigdy nie prowadziłeś wiekszego pojazdu , więc co ja Ci bedę tłumaczył . Stań przy krawężniku i niech skład przejedzie Ci 10 cm od nosa . Tym bardziej ,że tam przebywa dużo dzieci .

        • Maciej Miłosz

          Od razu centymetr. No i te dzieci, zawsze +10 punktów do argumentu. A może wystarczy jechać z cywilizowaną prędkością?

      • Swidniczanin

        Może tak być, jak pisze Czytelnik. Weź pod uwagę sytuację, że przejazd był zamknięty, otwierają go i sznur samochodów rusza. Ten, co skręca w Lelewela staje sobie przy lewej krawędzi, reszta może go ominąć i jechać prosto bo mają wolny pas. Tutaj zrobi się pieprznik, chyba, że ktoś będzie miał “znajomości” i zostanie przepuszczony. Podobnie proponuję wybrać się na ul. Metalowców i zobaczyć, co tam się dzieje o godz. 14:00. Tutaj powinny być dwa pasy – jeden dla prawoskrętu w Przemysłową, drugi dla lewoskrętu i wówczas jakoś by się to rozładowało, bo w prawo jest łatwiej skręcić. O zatokach dla autobusów nie wspomnę, a jeszcze jak jakiś TIR zostawi tam naczepę… nie wspomnę też o brakujących 400m Stalowej, której nie można dokończyć od 2008r. bo to przerasta możliwości osób, które zarządzają.

        • Maciej Miłosz

          Usunięcie lewoskrętu na Grunwaldzkim oczywiście jest niepotrzebne ale nie demonizowałbym, że nagle padnie cały ruch w mieście. Po otwarciu przejazdu auta jadą wolno, wystarczy trochę pieszych na przejściu i już masz jak wyjechać.

  • Czytelnik

    A za ten przejazd dla rowerów przez wysepkę na ul. Komunardów , Sikorskiego , to ten co to wymyślił , powinien iść siedzieć , za narażanie zdrowia i życia .

    • Tomasz Marcinkowski

      Zgadza się. Akurat przeniesienie owego przejazdu o kilka metrów nieznacznie może poprawić sytuację, obecnie jest bardzo problematycznie usytuowany, auta wyjeżdżające z Wałowej wjeżdżają prosto na przejazd, a kierowcy zmuszeni są do patrzenia w przeciwną stronę, dodatkowo mają zasłonięty widok przez auta parkujące przed zjazdem w Wałową.

  • Astro

    Namalowanie tymczasowego oznakowania poziomego przerasta możliwości.Pytanie czy techniczne,czy intelektualne?

    • henryk

      Na pewno to drugie o czym od wielu lat bębnie.

  • Maciej Miłosz

    Jak to jest wąsko, przecież widać nawet na zdjęciu obok siebie osobówkę i SUV-a i jeszcze sporo miejsca. Co do oznakowania, jechałem kilkukrotnie i nie widzę problemu z zauważeniem zwężenia. Nie wiem jaki jest problem wyhamować przy 40-50 km/h kiedy barierki widać co najmniej od przejazdu.

  • mieszkaniec

    Przejazd jest fatalny, brak prawidlowego oznakowania. Slupki zmieniaja miejsce 3 razy w ciagu dnia. Gdzie tutaj jest nadzor budowlany?

    • Czytelnik

      Zgadza się , a oznakowanie robót drogowych to jakas tragedia , kawałki taśmy przywiązane do dwóch słupków . Gdzie jest policja , przecież są przepisy które mówią o oznakowaniu i zabezpieczeniu odcinka remontowanej drogi , gdzie jest “Nasz ” nadzór budowlany , gdzie BHP , firmy wykonującej te zadanie .

    • Czytelnik

      Na pl. Grunwaldzkim , sytuacja jest podobna , oznakowanie , tragiczne , bałagan na placu budowy , kostka brukowa rozsypana zaraz przy przejściu dla pieszych , ciekawe jak jakaś staruszka sie przewróci i się pokaleczy . Nie mówiąc o kratce usytuowanej na łuku w najwyższym punkcie , to taka ciekawostka .

  • Wiktor Lis

    Ilekroć patrzę na poczynania świdnickich władz decydujących o drogach i chodnikach w mieście to szlag mnie trafia. Wzdłuż parku przy Sikorskiego był ładny szeroki chodnik- teraz został zawężony- po jakiego grzyba się pytam ? Dokładnie to samo na Westerplatte- była ładna szeroka arteria to ją zawęzili koło galerii. Żadnego problemu tu nie rozwiązali, a co więcej- stworzyli korki w tym miejscu. To jakieś irracjonalne podejście do drogownictwa. W dobie naszych czasów, zamiast poszerzać drogi bądź nie psuć istniejących, urzędnicy potrafią wszystko sp….

    • nmisiek

      Chodnik, wzdłuż parku, został zwężony bo obok biegnie ścieżka rowerowa. Natomiast jezdnia na Westerplatte została zwężona, bo kierowcy nie zważali na np. przejścia dla pieszych. Teraz karnie stają w kolejce i nic nikomu się nie dzieje. A jeśli są teraz korki to byłyby i przy dwupasmówce – piesi na pasach wstrzymują ruch. Nie zaś samo zwężenie jezdni.

    • Maciej Miłosz

      Cały czas czekam kiedy w końcu trafię na ten mityczny korek na Westerplatte i coś ciągle nie mogę. Chyba, że za korek uznajecie zwolnienie i zatrzymanie się czasami przed pasami. Tym bardziej, że za placem Drzymały już są cztery pasy, z ronda przy Śląskiej i tak wychodzą dwa – jak więc ten korek miałby się tworzyć przez przedłużenie zwężenia o 100 metrów skoro z ronda wyjeżdża tyle samo aut co wcześniej? “W dobie naszych czasów” właśnie się robi dokładnie odwrotnie niż piszesz. Największe miasta zwężają drogi bo przypomniały sobie, że nie tylko samochody jeżdżą po mieście a takiej ilości aut miasta po prostu nie pomieszczą. Zwężenie Westerplatte to bardzo dobra decyzja. Na chodniku, o którym piszesz wzdłuż Sikorskiego była wytyczona linią DDR, więc raczej niewiele się tu zmieni.

  • Perun

    Ciśnie się na usta pytanie: po jaki organ męski ta opaska zieleni oddzielająca ścieżkę od jezdni? Przecież chodnik był w tym miejscu na tyle szeroki, że mieścili się tam i piesi i rowerzyści… To jak ze ścieżką na Kopernika – chodnik od ulicy, a ścieżka rowerowa od budynków. Projektant przed przystąpieniem do projektowania chyba wciągnął ścieżkę nosem i poszło…

    • Maciej Miłosz

      Proste – projektują to ludzie, którzy wszędzie poruszają się samochodem. Nie mają pojęcia o poruszaniu się rowerem czy pieszo. A zaleceń z góry odnośnie projektowania nie czytają bo po co skoro kasa się zgadza?