Strona główna Wydarzenia Świdnica Pół kilometra chodnika gotowe, mieszkańcy marzą o dojściu do Świdnicy

Pół kilometra chodnika gotowe, mieszkańcy marzą o dojściu do Świdnicy

0

520 metrów długości i 820 m2 powierzchni. Mieszkańcy Jagodnika mają do dyspozycji wygodny chodnik po obu stronach głównej drogi biegnącej przez wieś. – Wszyscy są zadowoleni, ale naszym marzeniem jest, by bezpieczna trasa dla pieszych połączyła wieś ze Świdnicą. Doszło tam już do dwóch wypadków śmiertelnych – mówi sołtys Mirosław Szymczak.

Od wielu lat powiat wspólnie z gminą Świdnica realizuje inwestycje drogowe. – W ubiegłym roku została położona nowa nawierzchnia na jezdni oraz krawężniki, teraz udało się zrealizować chodnik razem z wygodnymi zjazdami, zatoką autobusową i barierkami, zabezpieczającymi pasażerów wysiadających z autobusu – wyliczał Marek Olesiński, dyrektor Służby Drogowej Powiatu Świdnickiego podczas oficjalnego odbioru inwestycji. – We wszystkich inwestycjach na terenie gminy, obejmujących drogi powiatowe, dopłacamy. W tej chwili dołożyliśmy się do drogi w Krzczonowie. Od lat wspieramy budowę chodników, w tym roku to w sumie 250 tysięcy złotych na inwestycje w trzech miejscowościach – wylicza wójt Teresa Mazurek. Starosta Piotr Fedorowicz przyznaje, że ze względu na bardzo ograniczone środki powiatu, bez współudziału gminy inwestycje byłyby o wiele skromniejsze. Chodnik w Jagodniku kosztował 180 tysięcy złotych.

– Mankamenty oczywiście są, ale niewielkie i na pewno uda się wszystko poprawić – mówi sołtys Mirosław Szymczak. Jednocześnie zwrócił się do władz gminy i powiatu o rozważenie budowy chodnika wzdłuż drogi powiatowej do Świdnicy. – Z tej trasy korzysta bardzo wielu pieszych, a jest wąsko i bardzo niebezpiecznie. Doszło już do dwóch wypadków śmiertelnych – alarmował.

W tej kadencji samorządu o podjęciu takiej inwestycji już nie ma mowy. Problemem nie tylko dla obecnych władz, ale i kolejnych zostanie kolizyjne skrzyżowanie w Jagodniku, gdzie seryjnie dochodzi do stłuczek i wypadków. Wójt Teresa Mazurek wyklucza budowę w tym miejscu ronda – Jest po prostu za mało miejsca, a drogę ograniczają tereny prywatne – tłumaczy.

Agnieszka Szymkiewicz
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński