Strona główna 0_Slider Świdniccy niepełnosprawni solidarni z protestem w Sejmie

Świdniccy niepełnosprawni solidarni z protestem w Sejmie [FOTO]

39

„Żyjemy w nędzy, za 800 złotych netto nie da się żyć, a nasze dzieci nie mają szans na podjęcie pracy” – z ogromnym żalem mówiła Jadwiga Roniewska-Ciupiak, która dzisiaj poprowadziła w Świdnicy pikietę poparcia dla niepełnosprawnych, strajkujących już 38 dzień w Sejmie. „Zostaliśmy oszukani” – dodają rodzice.

Kilkadziesiąt osób punktualnie o 11.00 wyruszyło dookoła świdnickiego Rynku z transparentami i apelem do wszystkich świdniczan o poparcie postulatu grupy zdeterminowanych niepełnosprawnych i ich rodziców, którzy od ponad miesiąca proszą rządzące Prawo i Sprawiedliwość o przyznanie dodatkowych środków dla dorosłych osób niepełnosprawnych. – Gdyby nie pensja mojego męża, nie byłoby szansy, żebyśmy same się utrzymały. Ja opiekowałam się całe życie dzieckiem, teraz dostaję trochę ponad 1000 złotych, córka ma rentę socjalną i zasiłek pielęgnacyjny. Z tego nie da się utrzymać mieszkania, opłacić prądu, wody, jedzenia i leków – żali się jedna z uczestniczek pikiety. – Dlaczego rodzicom, którzy podejmują się trudu opieki do końca życia nad dorosłymi niepełnosprawnymi dziećmi daje się kilkaset złotych, a na utrzymanie takiej osoby w domu pomocy państwo płaci wielokrotnie więcej? Jak to jest sprawiedliwość, jaki to jest szacunek dla ludzi? – pyta Jadwiga Roniewska-Ciupiak i dodaje, że część niepełnosprawnych chętnie podjęłaby pracę, ale nie ma na to szans. – Udaje się czasem w ramach programów na miesiąc, półtora. I to wszystko.

Pikietę zorganizowało świdnickie koło Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie. Organizację stworzyli rodzice i to przede wszystkim dzięki rodzicom udało się wywalczyć system opieki, edukacji i rehabilitacji społecznej dla osób niepełnosprawnych. W Świdnicy koło działa już 30 lat.

Uczestnicy pikiety podkreślali, że zależy im na równym traktowaniu i poszanowaniu godności. Są oburzeni traktowaniem protestujących w Sejmie, ale z całych sił trzymają za nich kciuki i liczą, że rząd w końcu podejmie rozmowy.

Agnieszka Szymkiewicz
[email protected]
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński