Gdy na scenie tańczyli młodzież i dorośli ze świdnickiego „Kręgu” oraz grupy „Mokrzeszów”, iskry szły spod butów. Tym razem zespoły zabrały publiczność do hucznej, góralskiej karczmy i zaprezentowały przenikający się folklor polski, słowacki i węgierski. Nowy, dynamiczny i barwny program przygotował świdnicki choreograf Wojciech Skiślewicz.

– W góralskiej karczmie na pograniczu, w bliżej nieokreślonym miejscu w Karpatach spotykają się przedstawiciele kilku kultur narodowościowych – Polacy, Węgrzy i Słowacy. Wspólnie bawią się tańczą i poznają swoje tańce ludowe – mówi o pomyśle na widowisko autor scenariusza i reżyser Wojciech Skiślewicz, świdnicki choreograf.
W spektaklu „ A w karcmicce grają” w barwnych strojach wystąpiły – Zespół Tańca Narodowego i Estradowego „Krąg” oraz Zespół Ludowo-Estradowego „Mokrzeszów”. – Widowisko ukazuje przenikanie się w Karpatach tych trzech kultur. Wiele tańców węgierskich ma wpływ na polskie oraz słowackie, i odwrotnie – tłumaczy choreograf. W programie nowego widowiska publiczność miała okazję zobaczyć młodzież i dorosłych w takich tańcach jak chociażby czardasz czy polka.
/Tekst: AN/
/Zdjęcia: Dariusz Nowaczyński/

![Gmina Świdnica buduje ścieżki rowerowe. Powstaje blisko 3,7 km nowych tras dla jednośladów [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/gmina-Swidnica-budowa-sciezek-rowerowych-2026.09.09-10-238x178.jpg)







