Strona główna 0_Slider Prezydent przekonała radnych: na stadion trafi kolejne 1,5 mln złotych

Prezydent przekonała radnych: na stadion trafi kolejne 1,5 mln złotych

17

Władze Świdnicy chcą za wszelką cenę dokończyć przebudowę sportowej areny przy ulicy Śląskiej. Na realizację inwestycji zostanie przeznaczony dodatkowy ponad milion złotych, a o przekazaniu środków z budżetu zadecydowała dzisiaj Rada Miejska.

Kilka dni temu nastąpiło otwarcie ofert w przetargu na remont miejskiego stadionu. Zgłosiło się trzech chętnych, którzy zaproponowali wykonanie prac za kwoty od 7 mln 117 tys. złotych, aż do 8 mln 250 tys. złotych. To dużo więcej, niż planował wydać świdnicki magistrat, czyli 5 mln 823 tys. złotych. Podczas piątkowego posiedzenia Rady Miasta samorządowcy mieli ustalić, czy dokonają zmian w budżecie i przeznaczą na inwestycję brakującą kwotę.

Kosztorys wykonania prac budowlanych na stadionie został przygotowany 2 lata temu – wyjaśnia prezydent Świdnicy, Beata Moskal-Słaniewska. Powołała się przy tym na artykuły prasowe dotyczące obecnego rynku budowlanego i drastycznie rosnących stawek za wykonanie robót. Zdaniem prezydent Świdnicy udowadnia to, że przekroczenie budżetu, które miało miejsce przy okazji najnowszego przetargu nie jest wcale takim złym wynikiem. – Są inwestycje w Polsce, gdzie wykonawcy oferują realizację prac za kwotę 100% wyższą niż szacowana w kosztorysach – przekonywała.

Decyzja o przeznaczeniu dodatkowych środków na dokończenie remontu stadionu została podjęta. Za głosowało 10 radnych, 9 się wstrzymało od głosu, nikt nie był przeciwny. Tym samym 1,2 mln złotych trafi do przyszłego wykonawcy robót budowlanych, natomiast 300 tys. złotych zostanie przeznaczonych na zapewnienie nadzoru inwestorskiego i dodatkowe zadania, które mogą pojawić się podczas realizacji prac. – Pieniądze pochodzą z tak zwanych wolnych środków stanowiących rozliczenie przychodów budżetowych z lat poprzednich – twierdzi Moskal-Słaniewska.

Komentujący głosowanie radny Dariusz Sienko mówi wprost, że konieczność przeznaczania dodatkowych środków na stadion to efekt nieudolności urzędników. – Pracownicy urzędu powinni ponieść konsekwencje. Teraz nie ma odwrotu i trzeba zakończyć inwestycję. Niestety, zapłacą za to mieszkańcy – mówi. Z kolei radny Krzysztof Lewandowski zwraca uwagę, że poprawka dotycząca przesunięcia kwoty 1,5 mln złotych na dokończenie remontu została połączona z innymi zmianami w budżecie miasta. Tym samym radni, którzy chcieliby powstrzymać dalsze wydatki na feralną inwestycję, musieliby zagłosować przeciwko innym, popieranym przez siebie poprawkom.

Zdecydowaliśmy się nie poprzeć wniosku o zmiany w budżecie. Wokół inwestycji wyrosło zbyt dużo niejasności. Poważnym problemem był dotychczasowy brak nadzoru nad pierwszą fazą budowy, realizowanej przez firmę Saltex – mówi radny Marcin Paluszek ze Świdnickiego Forum Rozwoju. Jak dodaje, przeznaczenie dodatkowych środków na budowę, bez uzyskania zapewnień o starannym pilnowaniu jej realizacji, byłoby lekkomyślne. Niezależnie od tego samorządowiec podkreśla, że trzyma kciuki za zakończeniem przebudowy, byle była prowadzona w sposób jasny, transparentny i bez dalszych niespodzianek.

Z tym był do tej pory problem. Zamieszanie wokół wartej miliony złotych inwestycji pojawiły się już na etapie pierwszego przetargu. Firma Saltex, która ostatecznie wygrała to zamówienie i rozpoczęła roboty budowlane, została na starcie wykluczona z postępowania, po tym jak jej konkurent zgłosił miejskim urzędnikom, że spółka ta została ukarana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za zmowy przetargowe. Dalsze problemy zaczęły wychodzić na światło dzienne w kolejnych miesiącach. Zmieniany był inspektor nadzoru i projektant, zmieniano też termin zakończenia remontu. Zamiast 15 września 2017 roku, roboty miały potrwać do 15 grudnia 2017 roku, z czego firma się nie wywiązała. Ostatecznie, w atmosferze wzajemnych oskarżeń i słownych przepychanek, doszło do zerwania umowy między wykonawcą prac i świdnickim magistratem. Wtedy też okazało się, że budowa została zrealizowana zaledwie w 21 procentach. Niedługo po zerwaniu umowy ogłoszono upadłość spółki Saltex.

Najwięcej wątpliwości budzi jednak całkowity koszt, w jakim zamknie się inwestycja. Pierwotnie, firma Saltex miała wykonać prace za 7 mln 270 tys. złotych. Według urzędników robotnicy upadłej spółki zrealizowali 21% inwestycji. Jak się teraz okazuje, dokończenie robót na porzuconym placu budowy wyniesie niemal tyle samo, co za realizację inwestycji „od zera”. Najlepszym na to dowodem mogą być oferty złożone przez konsorcjum DABRO-BAU i BUD-ZIEM, które startowało w obu przetargach. Za pierwszym razem roboty wyceniono na ponad 7,5 mln złotych, a tym razem – przy pracach zaawansowanych wg informacji Urzędu Miejskiego w 21% – na 7,1 mln złotych, czyli niewiele mniej niż na początku oferował Saltex.

Kolejny termin ukończenia stadionu wyznaczono na 31 sierpnia 2018 roku.

/mn/