Strona główna 0_Slider Opłaty w strefie parkowania. Przepisy sobie, władze miasta sobie

Opłaty w strefie parkowania. Przepisy sobie, władze miasta sobie

26

Znalazłem za wycieraczką ciekawą karteczkę, która świadczy o wyłudzaniu. Przypominają o obowiązku płacenia za postój, chociaż pobór opłat w tym miejscu jest niedozwolony – alarmuje czytelnik Swidnica24.pl. Naczelny Sąd Administracyjny we wrześniu 2017 roku rozstrzygnął, że pobieranie opłat w Strefie Płatnego Parkowania, jeśli nie ma wyznaczonego liniami miejsca postojowego,  jest niedozwolone.

Wczoraj za wycieraczkami swoich samochodów kierowcy na ul. Grodzkiej zastali kartki z przypomnieniem o obowiązku wnoszenia opłat w Strefie Płatnego Parkowania. Grodzka jest jedną z 37 ulic w strefie, na której nie ma wyznaczonych miejsc postojowych.  Biuro strefy przywołuje ustawę o drogach publicznych i uchwałę Rady Miejskiej. Apel jest jednak kuriozalny, bowiem gdyby kierowca rzeczywiście złamał przepisy, pracownik biura miałby podstawę do wystawienia wezwania do zapłaty. – O łamaniu przepisów ze strony kierowców nie ma mowy! – mówi Henryk Kosiorowski, świdniczanin, który od lat domaga się respektowania prawa przy pobieraniu opłat. –  Wkładanie takich powiadomień niezgodnych ze stanem faktycznym i prawnym za wycieraczki samochodów użytkownikom dróg, którzy zgodnie z prawem nie opłacili za postój w miejscach niewyznaczonych jest zastraszaniem, wprowadzaniem w błąd oraz próbą oszustwa a także działaniem na szkodę interesu publicznego. “Zgodnie z art.13 b ust.1 w związku z art.13 ust.1 pkt.1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2016 r. poz.1440, z póżn.zm.) opłatę za postój pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie płatnego parkowania pobiera się od korzystającego z drogi publicznej wyłącznie za postój w odpowiednio wyznaczonym do tego miejscu.” – to sentencja Uchwały NSA w składzie 7 sędziów z 09.10.2017 r. Sygn.akt II GPS 2/17.Uchwała ta jest bezwzględnie obowiązująca dla sądów a pośrednio obowiązująca dla administracji publicznej. Kto tego nie rozumie jest na pewno osobą niekompetentną albo idiotą. Jutro wniosę zawiadomienie do Prokuratury i proszę o to także tych wszystkich, którzy takie przypomnienia znaleźli za wycieraczkami swoich pojazdów – zapowiedział na portalu społecznościowym.

O problemach ze Strefą Płatnego Parkowania pisaliśmy szczegółowo tu: Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnął, gdzie można pobierać opłaty za parkowanie w SPP

Wspomniane rozstrzygnięcie NSA opiera się o ustawę o drogach publicznych, do której w 2013 roku zostało wydane szczegółowe rozporządzenie określające, co to znaczy “wyznaczone miejsce postojowe”. Najprościej mówić – nie wystarczy znak pionowy, konieczne są namalowane na jezdni linie poziome. Dodatkowo zgodnie z kolejną nowelizacją rozporządzenia, z 2015 roku, od stycznia tego roku szerokość miejsca postojowego powinna mieć 2,5 metra, a nie jak dotychczas 2,30. Gminy miały 2,5 roku na zrealizowanie zmian. – To kolejny przepis zignorowany przez władze Świdnicy – mówi Henryk Kosiorowski.

Po wydaniu rozstrzygnięcia NSA nigdzie nie została podana do publicznej wiadomości informacja o zawieszeniu pobierania opłat w świdnickiej strefie. 12 października rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Świdnicy Magdalena Dzwonkowska na pytania portalu Swidnica24.pl odpowiedziała: Czekamy na rozstrzygnięcia Ministerstwa Rozwoju, które pracuje nad nowelizacją ustawy o drogach publicznych. Zmienić ma ona obowiązujące przepisy dotyczące oznakowania miejsc parkingowych w Strefach Płatnego Parkowania. Do tego czasu nie będą egzekwowane opłaty za parkowanie w SPP w miejscach, w których nie ma oznakowania poziomego. 

Do dzisiaj żadna nowelizacja ustawy o drogach publicznych nie została wprowadzona.

Dlaczego powiadomienia zostały zamieszczone – o to zapytaliśmy rzecznika prasowego UM, prezydent Świdnicy Beatę Moskal-Słaniewską, jej zastępcę Marka Suwalskiego oraz kierownika Biura Strefy Płatnego Parkowania. Czekamy na odpowiedź.

/asz/