Strona główna 0_Slider Masowe zatrucie pokarmowe w Areszcie Śledczym w Świdnicy

Masowe zatrucie pokarmowe w Areszcie Śledczym w Świdnicy

11

Około 80 osadzonych w świdnickim Areszcie Śledczym wymagało pomocy lekarskiej po zatruciu pokarmowym. Na biegunkę i gorączkę mężczyźni skarżyli się od ubiegłego czwartku. Sami jako przyczynę zatrucia wskazują kaszankę, jednak dopiero jutro będzie wiadomo, co mogło spowodować dolegliwości jelitowe i gorączkę.

W liście przekazanym Redakcji Swidnica24.pl osadzeni opisują, że 30 listopada na kolację została im zaserwowana kaszanka. – Tej nocy interweniowała karetka pogotowia, natomiast z rana dnia 1 grudnia do lekarza trafiło 89 osób z silnymi bólami jamy brzusznej, wymiotami, gorączką oraz biegunką – piszą. Dodają, że poza doprowadzeniem do lekarza, który podał tabletki, więcej nic nie zrobiono, by pomóc chorym.

– Faktycznie w dniu 1 grudnia 2017 r. 78 osadzonych zgłosiło dolegliwości żołądkowo-jelitowe – informuje por. Bartłomiej Perlak, rzecznik prasowy Aresztu Śledczego w Świdnicy. – Wszyscy osadzeni zostali przebadani przez lekarza i zaopatrzeni w leki. Żaden z osadzonych nie wymagał hospitalizacji. W sobotę tj. 2 grudnia 2017 r. już tylko 5 osadzonych podtrzymywało dalsze występowanie objawów, a w niedzielę liczba chorych spadła do 2. Przez cały czas nie było najmniejszego zagrożenia dla życia i zdrowia. Naturalnie natychmiast Powiadomiono Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Świdnicy, której pracownicy dokonali kontroli w jednostce i pobrali próbki wody oraz żywności. Czynności na polecenie Dyrektora Okręgowego podjęli również specjaliści Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej we Wrocławiu.

Osadzeni skarżą się także, że “w celu zatuszowania sprawy” zabroniono im spacerów, kontaktów telefonicznych i widzeń, a strażnicy mieli drwić z ich dolegliwości, nazywając całą sytuację “akcją kupa”.

– Ze względu na prawdopodobieństwo choroby o charakterze zakaźnym w jednostce ogłoszono kwarantannę, a także wstrzymano widzenia. Zgodnie z zapisami Kodeksu karnego wykonawczego o wstrzymaniu realizacji tych uprawnień poinformowano Sędziego Penitencjarnego. W dniu dzisiejszym przywrócono realizację wszystkich uprawnień osadzonych – opowiada porucznik Perlak. – Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania zmierzające do wyjaśnienia zdarzenia i zminimalizowania jego skutków. W jednostce zarówno w sobotę, jak i niedzielę pracował personel medyczny, który otoczył opieką osadzonych. Problemy osadzonych w żadnym razie nie zostały zbagatelizowane, a funkcjonariusze realizowali swoje obowiązki w sposób profesjonalny i odpowiadający obowiązującym przepisom oraz standardom. Żaden z osadzonych nie zgłaszał, jakoby którykolwiek z funkcjonariuszy niewłaściwie postępował wobec jego osoby. 

Jak informuje Monika Bieżyńska, dyrektor świdnickiego Sanepidu, w piątek zostały pobrane próbki zarówno żywności, jak i od chorych. W tej chwili trwają badania, których wynik powinien być znany we wtorek, 5 grudnia.

/asz/