Strona główna 0_Slider Do więzienia za przypalanie synka papierosami

Do więzienia za przypalanie synka papierosami

6

Na trzy lata więzienia i zakaz zbliżania się do dziecka skazał świdnicki sąd kobietę, którą oskarżono o znęcanie się nad swoim czteroletnim synem. Chłopiec miał m.in. oparzenia od przypalania papierosami.

Rany na ciele dziecka w maju tego roku zauważyła babcia chłopca. Babcia chłopca zabrała go do siebie na weekend. Wieczorem podczas kąpieli dziecko zaczęło płakać, a ból sprawiały rany w kilku miejscach na ciele – mówił prokurator Marek Rusin. Chłopczyk powiedział, że mama przypalała go papierosem, bo za dużo biegał po podwórku. Babcia natychmiast zawiozła dziecko do szpitala i zawiadomiła policję. – Chłopiec miał rany na szyi, na plecach, prawej ręce i za uchem – wyliczał prokurator rejonowy. – Lekarz potwierdził, że są to rany oparzeniowe, które powstały w różnym okresie. Chłopiec ponadto wykazywał cechy dziecka maltretowanego.

Kobieta nie przyznała się do stawianych jej zarzutów, twierdząc, że dziecko kłamie. Nie było świadków, bo matka z dzieckiem mieszkali sami. Ojciec chłopca przebywał w tym czasie w więzieniu. Dziecko zostało przesłuchane w obecności biegłego psychologa, który stwierdził, że czterolatek nie ma skłonności do konfabulacji czy fantazjowania.

27-latka została tymczasowo aresztowana. Prokuratura postawiła jej zarzut znęcania się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Takie przestępstwo jest zagrożone karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Kobieta wcześniej nie była karana.

Sąd wymierzył karę 3 lat więzienia, 4 lata zakazu kontaktów i zbliżania się do dziecka. Wyrok nie jest prawomocny. W Sądzie Rodzinnym trwa postępowanie dotyczące praw rodzicielskich.

/asz/