Strona główna 0_Slider Zadał kilkadziesiąt ciosów nożem, jest na wolności

Zadał kilkadziesiąt ciosów nożem, jest na wolności

4

Sąd Okręgowy w Świdnicy nie zgodził się na przedłużenie aresztu mieszkańcowi Świebodzic, który w grudniu 2016 roku dwóm znajomym zadał kilkadziesiąt ciosów nożem. Jeden z mężczyzn zmarł. Prokuratura złożyła zażalenie na postanowienie sądu.

25 grudnia 2016 roku około 23.00 w mieszkaniu w Świebodzicach 25-letni mężczyzna kilkukrotnie  ugodził nożem 32 i 42-latka. Mimo natychmiast udzielonej pomocy 32-latek zmarł w szpitalu w Świebodzicach, drugi z mężczyzn przeszedł operację w Wałbrzychu. Prokuratura Rejonowa w Świdnicy Dawidowi P. postawiła zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa, a sąd przychylił się do wniosku o tymczasowe aresztowanie. – Termin aresztu upływał 28 marca, dlatego ze stosownym wyprzedzeniem złożyliśmy do sądu wniosek o przedłużenie aresztu o kolejne 2 miesiące. Ten czas był potrzebny na uzupełnienie wstępnej opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej o badania genetyczne. Naszym zdaniem waga zarzutów jest argumentem za utrzymaniem aresztu do czasu zakończenia postępowania – mówi prokurator rejonowy Marek Rusin. Sąd nie podzielił tej opinii i nie przedłużył aresztu. Jak informuje sędzia Agnieszka Połyniak, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Świdnicy, w tej sprawie zostały wykonane najważniejsze czynności i nie zachodzi obawa matactwa, a ponadto mężczyzna ma ustabilizowaną sytuację rodzinna i nie ma podejrzeń, by chciał uciec z miejsca zamieszkania. Dodatkowym argumentem jest fakt, że mężczyzna, choć przyznał się do czynu, stwierdził, że działał w obronie koniecznej. Sąd zastosował wobec Dawida P. dozór policyjny i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego.

– Z oceny zebranych dowodów nie wynika, by mogło tu dojść do obrony koniecznej lub przekroczenia obrony koniecznej – mówi prokurator Rusin. – Pierwszemu z mężczyzn Dawid P. zadał kilka uderzeń nożem z tyłu, w szyję. Do śmierci doprowadziło przecięcie tętnicy szyjnej. Drugi z mężczyzn miał 38 ran zadanych nożem, z czego 28 w głowę.

Prokuratura Rejonowa próbowała powstrzymać powrót Dawida P. do domu. Po decyzji sądu o odrzuceniu wniosku o dalszy areszt, prokurator złożył kolejny wniosek o wstrzymanie wykonania postanowienia, to jednak nie poskutkowało. Prokuratura na decyzję sądu złożyła zażalenie i czeka na rozstrzygnięcie wyższej instancji. Dawid P. od 28 marca jest na wolności.

/asz/