Strona główna 0_Slider Tylko dwie kadencje szefa gminy? Oceniają wójt Teresa Mazurek i burmistrz Leszek...

Tylko dwie kadencje szefa gminy? Oceniają wójt Teresa Mazurek i burmistrz Leszek Michalak

11

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział na antenie publicznej telewizji wprowadzenie zmian w ordynacji wyborczej. Jarosław Kaczyński chce, by wójtowie, burmistrzowie i prezydenci mogli sprawować swoje funkcje maksymalnie przez dwie kadencje. Co na to samorządowcy? Pierwsi odpowiedzieli wójt gminy Świdnica Teresa Mazurek i burmistrz Żarowa Leszek Michalak.

Teresa Mazurek

Teresa Mazurek, wójt gminy Świdnica:

Jak pani ocenia zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego wprowadzenia możliwości piastowania funkcji wójta, burmistrza, prezydenta tylko przez dwie kadencje?

To wyborcy winni decydować kto jest ich wójtem, burmistrzem czy prezydentem i ile kadencji, oddając swój głos w wyborach samorządowych. Wprowadzenie kadencyjności jest to w pewnym stopniu ograniczenie prawa obywateli do wyboru. Uważam, że to obywatele powinni wybierać, kogo chcą mieć za wójta. Idąc tym tokiem myślenia, czemu równolegle nie wprowadza się ograniczenia dwóch kadencji w parlamencie? Znacznie łatwiej daje się takie ograniczenia włodarzom gmin, a nieco trudniej samemu sobie…

Jakie są zalety i wady takiego ograniczenia? Czy gminy na tym zyskają, czy stracą?

Przede wszystkim stracą. Stabilna polityka wpływa na rozwój, natomiast kadencyjność może powodować chaos. Należy pamiętać, że nawet w przypadku zmiany włodarza gminy, nowy wójt w pierwszych latach swojego urzędowania realizuje zadania inwestycyjne swoich poprzedników. Druga kadencja to bardzo często realizacja zadań nowej rady i wójta, a tym samym brak możliwości kontynuowania wizji rozwoju przez wójta, z uwagi na proponowaną kadencyjność. Na przestrzeni ostatnich 26 lat w gminie Świdnica było tylko 2 wójtów, stąd też widać jej rozwój. Mieszkańców nie obchodzi kto jest zarządcą drogi i kto ma naprawić przysłowiową „dziurę”. Z wszystkimi problemami i tak przychodzą do Urzędu. Każdy obywatel korzystając z czynnego prawa do głosowania wystawia swoistą cenzurkę na koniec jego kadencji.

Jak oceniają państwo zarzut tworzenia przez samorządowców „układu”?

Od 14 lat jestem wójtem gminy Świdnica i nie wiem jakie miałyby to być układy. Od lat na stanowiskach pracują ci sami ludzie, służąc mieszkańcom gminy Świdnica. To właśnie wyborcy nas na co dzień oceniają i weryfikuję podczas wyborów, oddając na nas głos, bądź nie. Myślę, że w chwili obecnej to rząd, przygotowując zmiany w ordynacji wyborczej próbuje sam się „okopać”.

Czy dobrym pomysłem jest rezygnacja z okręgów jednomandatowych?

Zbyt mało jeszcze jest szczegółów, aby dokonać jednoznacznej oceny. Z pewnością okręgi jednomandatowe sprawdziły się w wyborach do rady gminy. Przypisują konkretnego radnego do okręgu wyborczego, a później do jego działania i skuteczności. Nie ma w takich sytuacjach mowy o zrzucaniu odpowiedzialności.

Leszek Michalak

Leszek Michalak, burmistrz Żarowa

Praca w samorządzie to przede wszystkim praca na rzecz społeczności. Dlatego uważam, że w samorządach decyzję powinno się zostawiać tylko i wyłącznie mieszkańcom. To społeczeństwo powinno decydować, czy burmistrz/prezydent/wójt wykorzystał swoją szansę, zrealizował pomysły czy przedsięwzięcia i czy warto powierzyć mu odpowiedzialność za przyszłość danej gminy czy miasta. Nie widzę powodu, żeby odbierać im prawa wyboru.

Co do reszty pytań uważam, że należy poczekać jeszcze z dyskusją na ten temat, do momentu, gdy powstanie już projekt ustawy regulujący tę kwestię. Teraz bazujemy tylko na wypowiedziach i sugestiach, które nie zostały potwierdzone, a tym bardziej zapisane w żadnym projekcie ustawy.