Strona główna 0_Slider Trwa walka o pracowników?

Trwa walka o pracowników?

24

Pracownicy żarowskiej fabryki Yagi Poland Factory poinformowali o rezygnacji z pracy nawet 30 osób. Powodem miały być niskie płace. Zarząd koryguje: wypowiedzenia złożyło 7 osób. Faktem jest, że pracownicy z powiatu świdnickiego szukają lepiej płatnej pracy. I to niemal za płotem dotychczasowego pracodawcy.

Kadra pracownicza około 30 osób z zakładu liczącego około 170 pracowników składa wypowiedzenie z powodu warunków płacowych. Przeciętne zarobki pracownika produkcyjnego z dwuletnim stażem to 1600 zł netto. W firmie są ogromne braki kadrowe, a chętnych do rozpoczęcia pracy nie ma. Jest to firma, która obecnie oferuje najniższe wynagrodzenie za pracę na żarowskiej strefie. Jeżeli pracownicy nie dojdą do porozumienia z zarządem firmy, to zapowiedziany będzie strajk zbiorowy i co za tym idzie dalsze zwolnienia wykwalifikowanych pracowników – napisał Czytelnik Swidnica24.pl. Niestety, pracownicy nie zgodzili się na spotkanie.

– Pracodawca nie ma wiedzy o odejściu 30 osób, tym bardziej o zaplanowanym strajku – odpowiada Konrad Długołęcki z zarządu żarowskiej fabryki Yagi Poland Factory, potwierdza jednak, że wypowiedzenia złożyło kilka osób, a dokładnie 7. Nie zgadza się z zarzutem zbyt niskich płac: Spółka wynagradza pracowników zgodnie z polskim prawem oraz wewnętrznymi regulacjami spółki, a wynagrodzenie zależy przede wszystkim od zaangażowania pracownika w wykonywaniu pracy. Każdy z pracowników otrzymuje dodatek z tytułu dojazdu do pracy w zależności od miejsca zamieszkania, ponadto wypłacane są pracownikom premie kwartalne. W zakładzie od lat wynagrodzenie jest raz w roku podnoszone wszystkim pracownikom.

Dodaje także, że nie obawia się konkurencji ze strony innych zakładów w strefie: Według informacji posiadanych przez spółkę wynagrodzenia wypłacane pracownikom nie odbiegają znacząco od wynagrodzeń wypłacanych przez inne podobne zakłady pracy.

Rynek od kilku miesięcy zdecydowanie należy do pracowników, zwłaszcza wykwalifikowanych. Bezrobocie w powiecie świdnickim na koniec lipca wyniosło 8,4%. Największy problem mają osoby bez doświadczenia i przygotowania zawodowego. Natomiast pracodawcy, szukający specjalistów w branży, są gotowi zapłacić więcej niż inni. – To plotka, że oferujemy na dzień dobry 3 tysiące złotych netto – mówi Marta Balcerzak, dyrektor powstającego w Żarowie zakładu koreańskiej firmy KCP. To fabryka motoryzacyjna, w której produkcja ma ruszyć na początku 2017 roku. – Rekrutację prowadzę partiami. Staram się przede wszystkim dowiedzieć, jakie są oczekiwania kandydatów i nie ukrywam, że jestem zainteresowana pracownikami, którzy mają już doświadczenie w branży. Te oczekiwania kształtują się na poziomie 2,2 do 2,4 tysiąca złotych netto, ale mowa tu o osobach z przynajmniej 5-letnim stażem w branży motoryzacyjnej.

KCP zamierza zatrudnić na początku 40-50 pracowników produkcji i około 20 administracji. W żarowskiej podstrefie powstaje jeszcze jeden koreański zakład koncernu motoryzacyjnego. ILP deklaruje zatrudnienie 30 osób.

Agnieszka Szymkiewicz