Pracownicy żarowskiej fabryki Yagi Poland Factory poinformowali o rezygnacji z pracy nawet 30 osób. Powodem miały być niskie płace. Zarząd koryguje: wypowiedzenia złożyło 7 osób. Faktem jest, że pracownicy z powiatu świdnickiego szukają lepiej płatnej pracy. I to niemal za płotem dotychczasowego pracodawcy.
– Kadra pracownicza około 30 osób z zakładu liczącego około 170 pracowników składa wypowiedzenie z powodu warunków płacowych. Przeciętne zarobki pracownika produkcyjnego z dwuletnim stażem to 1600 zł netto. W firmie są ogromne braki kadrowe, a chętnych do rozpoczęcia pracy nie ma. Jest to firma, która obecnie oferuje najniższe wynagrodzenie za pracę na żarowskiej strefie. Jeżeli pracownicy nie dojdą do porozumienia z zarządem firmy, to zapowiedziany będzie strajk zbiorowy i co za tym idzie dalsze zwolnienia wykwalifikowanych pracowników – napisał Czytelnik Swidnica24.pl. Niestety, pracownicy nie zgodzili się na spotkanie.
– Pracodawca nie ma wiedzy o odejściu 30 osób, tym bardziej o zaplanowanym strajku – odpowiada Konrad Długołęcki z zarządu żarowskiej fabryki Yagi Poland Factory, potwierdza jednak, że wypowiedzenia złożyło kilka osób, a dokładnie 7. Nie zgadza się z zarzutem zbyt niskich płac: Spółka wynagradza pracowników zgodnie z polskim prawem oraz wewnętrznymi regulacjami spółki, a wynagrodzenie zależy przede wszystkim od zaangażowania pracownika w wykonywaniu pracy. Każdy z pracowników otrzymuje dodatek z tytułu dojazdu do pracy w zależności od miejsca zamieszkania, ponadto wypłacane są pracownikom premie kwartalne. W zakładzie od lat wynagrodzenie jest raz w roku podnoszone wszystkim pracownikom.
Dodaje także, że nie obawia się konkurencji ze strony innych zakładów w strefie: Według informacji posiadanych przez spółkę wynagrodzenia wypłacane pracownikom nie odbiegają znacząco od wynagrodzeń wypłacanych przez inne podobne zakłady pracy.
Rynek od kilku miesięcy zdecydowanie należy do pracowników, zwłaszcza wykwalifikowanych. Bezrobocie w powiecie świdnickim na koniec lipca wyniosło 8,4%. Największy problem mają osoby bez doświadczenia i przygotowania zawodowego. Natomiast pracodawcy, szukający specjalistów w branży, są gotowi zapłacić więcej niż inni. – To plotka, że oferujemy na dzień dobry 3 tysiące złotych netto – mówi Marta Balcerzak, dyrektor powstającego w Żarowie zakładu koreańskiej firmy KCP. To fabryka motoryzacyjna, w której produkcja ma ruszyć na początku 2017 roku. – Rekrutację prowadzę partiami. Staram się przede wszystkim dowiedzieć, jakie są oczekiwania kandydatów i nie ukrywam, że jestem zainteresowana pracownikami, którzy mają już doświadczenie w branży. Te oczekiwania kształtują się na poziomie 2,2 do 2,4 tysiąca złotych netto, ale mowa tu o osobach z przynajmniej 5-letnim stażem w branży motoryzacyjnej.
KCP zamierza zatrudnić na początku 40-50 pracowników produkcji i około 20 administracji. W żarowskiej podstrefie powstaje jeszcze jeden koreański zakład koncernu motoryzacyjnego. ILP deklaruje zatrudnienie 30 osób.
Agnieszka Szymkiewicz
![„Za brak refleksji zapłacą mieszkańcy”, czyli automat paczkowy na Polnej Drodze w Świdnicy [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/automat-do-paczek-ul.-Polna-Droga-niszczony-trawnik-i-chodnik-1-238x178.jpg)



![Wymusił pierwszeństwo, auto wpadło do rowu [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/2-1-100x75.jpg)

![Cross: Wspólna akcja policji i leśników [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/433-355568-100x75.jpg)

![Nowowiejski w jazzowej odsłonie. Koncert już za kilka dni w Świdnicy [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/04/Promo-Nowowiejski-plakat-100x75.jpg)
![„Pałac Gruszów? Kulturalnie!”. Rusza drugi sezon z recitalami, koncertami i prelekcją [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/04/Fot.-Palac-Gruszow-2-100x75.jpg)