Strona główna Kultura Urodzinowe święto “Kręgu”

Urodzinowe święto “Kręgu” [FOTO]

1

Wspaniałe święto tańca uczynił Zespół „Krąg” ze swojego jubileuszu. Święto, w którym każdy mógł wziąć udział i każdy był mile widziany. Rocznica czterdziestu lat na scenie była pretekstem do przygotowania widowiska, które na długo pozostanie w pamięci publiczności.

DSC_8804

Absolwenci “Kręgu”  podczas koncertu jubileuszowego

Kilka pokoleń wielbicieli tańca i muzyki ludowej wypełniło wczoraj świdnicki Teatr po brzegi. Ci, którzy nie znaleźli miejsca, siedzieli na schodach lub stali w drzwiach, niestrudzenie przez trzy godziny. A były wśród nich i kilkuletnie dzieci, i młodzież, i seniorzy, osoby, które połączyło jedno – chęć uczczenia jubileuszu czterdziestolecia Zespołu Tańca Narodowego i Estradowego „Krąg”.

Jubileusz rządzi się swoimi prawami i wymaga uroczystej oprawy z przemówieniami, gratulacjami i nagrodami, z przypomnieniem historii, która do tego jubileuszu doprowadziła. Zatem i takich momentów wczoraj nie zabrakło, jednak Maria Skiślewicz, założycielka i dyrektor artystyczna „Kręgu”, postarała się, żeby było ich jak najmniej. Głównym jubilatem przecież był taniec i to jemu należało się najwięcej uwagi. – Ta uroczystość to zasługa dzieci, rodziców, wszystkich, którzy tańczyli w zespole przez lata – mówi Maria Skiślewicz – To dzięki nim Świdnica jest dzisiaj tak roztańczona. Pamiętajmy, że w mieście działa nie tylko „Krąg”. Mamy masę innych zespołów i ja się cieszę najbardziej z tego, że my wspólnie tak tą Świdnicę roztańczyliśmy.

Zanim jednak tańce wypełniły scenę, uroczyście wręczono dwa odznaczenia honorowe „Zasłużony dla Kultury Polskiej” nadane przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marii Skiślewicz i Zespołowi „Krąg” za wyjątkową działalność w dziedzinie kultury. Korzystając z momentu, w którym delegacje posłów i samorządowców składały uroczyste gratulacje, Maria Skiślewicz zaapelowała do nich, by popierali kulturę, gdyż jej dzieło bez wsparcia lokalnych władz nie prezentowałoby się tak okazale.

Część artystyczna była tym, z czego słynie „Krąg” – mozaiką tańców różnych regionów Polski, jednak tym razem bardziej niezwykłą, gdyż wykonaną przez różne zespoły i przekraczającą granice. Albowiem występy zespołu „Krąg” poprzeplatane były z występami zespołów z Ukrainy (Junost Dniepra i Żajwir), Mokrzeszowa oraz występami „Małej Świdnicy”, czyli dziecięcej grupy tanecznej prowadzonej również przez Wojciecha Skiślewicza i Marię Skiślewicz. Program rozpoczęły polskie tańce narodowe, była wiązanka tańców krakowskich, mazowieckich, lubelskich i oczywiście ukraińskich, wykonanych przez gości. Później wszystkie zespoły zaprezentowały się w bardziej nowoczesnej choreografii,  a gwoździem programu było „Wesele spiskie” – widowisko taneczne autorstwa Wojciecha Skiślewicza, głównego choreografa „Kręgu”.

Owacje na stojąco i powtarzające się po koncercie opinie w stylu „przepiękny”, „wzruszający”, „cudowny”, „niezwykły” świadczą o wielkim sukcesie jubileuszu. Warto jednak zaznaczyć, że sobotnie widowisko było czymś więcej niż uroczystym, wspomnieniowym koncertem, było świadectwem wielkiego dzieła, jakiego dokonali w Świdnicy Maria i Wojciech Skiślewiczowie. Przez te kilkadziesiąt lat pracy udało im się stworzyć niezwykłą społeczność bez pokoleniowych, ani jakichkolwiek innych podziałów, społeczność przyjaciół zakochanych w tańcu i kulturze ludowej. Dlatego można powiedzieć, że na jubileuszowym koncercie Zespołu Tańca Narodowego i Estradowego „Krąg” nie było publiczności, byli sami przyjaciele obchodzący swoje własne święto.

(af)

Zdjęcia: Artur Ciachowski