Strona główna Bez kategorii Piękniejszy świat Beaty: Sentymenty

Piękniejszy świat Beaty: Sentymenty

0

Nowy miesiąc, nowa pora roku, nowy początek. Chyba mogę teraz z czystym sumieniem powiedzieć, że to lubię i tę zmianę w kalendarzu przyjmuję z ochotą. Tę wilgoć w ziemi i chłód na szybach też przyjmuję. Te rozciągnięte wszędzie pajęcze nici. Te kolorowe miękkie chusty na szyjach dziewczyn, wielkie jak prześcieradła. Modne ostatnio się zrobiły. Mariola się pewnie cieszy, bo robi przecudne…  Daję temu wszystkiemu pełną aprobatę. 

Foto

 Kiedyś się buntowałam, bo koniec lata to był jednocześnie koniec laby, słodkiego lenistwa i życia bez planu. Można było spokojnie zamknąć ten rozdział zaraz po studiach. Ale gdzież! Jeszcze przez kilka lat był bunt. I to taki  w wersji góralsko-ukraińskiej, albo nawet sycylyjsko-kalabryjskiej. Że jak to tak? Ni stąd ni zowąd? Kto na to pozwala i w ogóle… No, temperament w buntach to ja mam. Nie jest mi łatwo!

 A przecież jest tak co roku, od tylu lat, że to aż strach liczyć – że kasztany, że liście i że deszcz. Że za ścieżkę dźwiękową do tego filmu mogłaby robić jakaś smętna melodia w stylu fado. Czas dorosnąć, przycichnąć. I czekać, aż jesień rozwinie skrzydła i pokaże, na co ją stać.

 Zanim więc mój ulubiony park oszaleje ze szczęścia i tysiącem kolorów zagra na nosie malkontentom, tworzę sobie po cichu  sentymentalną kolekcję szmacianych przedmiotów, które jak ulał pasują mi do tej cudnej jesieni. Pasują?

Beata Norbert

Po piękne drobiazgi Beaty zapraszamy do sklepu na  atrillo.pl