Strona główna Blogi Czary Penelopy: Chleb ziarenkowy

Czary Penelopy: Chleb ziarenkowy

1

Dawno nie zaprosiłam Was do mojej domowej piekarni. A w niej co tydzień piekę mój ulubiony żytni chleb. Uwielbiam, gdy dom wypełniony jest jego zapachem. Często piekę też bagietki lub bułki dla dzieci.

czary Penelopy
Niedawno do mojego zestawu ulubionych chlebowych przepisów dołączył nowy gość – chleb zadziwiający, bo bez grama mąki – za to z całą plejadą ziaren. Poznałam go dzięki koleżance z pracy, która poczęstowała mnie kromką tego niezwykłego rarytasu. Niemal od razu podbił on moje podniebienie. Na pytanie, czy potrafię taki upiec, bez wahania odpowiedziałam, że oczywiście. Po powrocie do domu rozpoczęłam poszukiwania. I znalazłam! Na stronie „jadłonomia”. Chleb cudowny, zdrowy, o dużej zawartości błonnika, niezwykle sycący i pyszny. Najbardziej cieszy mnie jednak to, że smakuje on również moim dzieciom. Wyjątkowość tego chleba polega również na tym, że jest bajecznie prosty do wykonania. Po prostu należy wymieszać w misce wszystkie składniki i już. Gotowe.

Potrzeba:
1 szklanka ziaren słonecznika
3/4 szklanki siemienia lnianego
1/2 szklanki migdałów lub orzechów włoskich
1, 1/5 szklanki płatków owsianych
10 czubatych łyżek zmielonego na mąkę siemienia lnianego ( można dać ziarenka chia)
2 łyżeczki soli
1 łyżka syropu z agawy jeśli nie macie może być miód
5 łyżek oleju kokosowego można z powodzeniem użyć oleju 3 ziarna
1,1/5 letniej wody

Wymieszaj w misce suche składniki. W kubeczku wymieszaj mokre i połącz je z sobą. Dobrze wymieszaj. Pozostaw papkę samej sobie na około 1-2h. Piekarnik nagrzej do 185º. Przełóż ziarna do keksówki 10x18cm. Mokrą dłonią dokładnie dociśnij papkę i wyrównaj w keksówce. Piecz 50- 60 minut. Pozostaw chleb do całkowitego wystygnięcia. Nie można go kroić gdy jest ciepły! (Ja najczęściej piekę go późnym wieczorem). Rano nadaje się do krojenia. Potrzeba do tego bardzo ostrego noża. Chleb się dość mocno kruszy, ale po całkowitym wystygnięciu można z powodzeniem ukroić kromki. Moim zdaniem chleb najlepiej smakuje z samym masłem.

Penelopa Rybarkiewicz-Szmajduch